Chińczycy trzymali się mocno... ale krótko
2015-07-08,
Gwangju
Gospodarze Uniwersjady, Koreańczycy, wystawili w turnieju badmintona praktycznie pierwszą reprezentację narodową. W półfinale rozbiła ona bez straty seta Malezję. W drugim półfinale zagrały Chiny, które przysłały studentów spoza swojej topowej śmietanki. To nie znaczy, że słabych. Wręcz przeciwnie. Debel żeński Ou Dongni/ Yu Xiaohan (pokonał we wtorek Karolinę Gajos i Anetę Wojtkowską 21:6 21:9) jest notowany aktualnie na 11. miejscu rankingu światowego i — co więcej — ten ranking jest zaniżony — Chinki powinny spokojnie łapać się w pierwszej dziesiątce świata. Tyle że są dopiero... piątą parą Chińskiej Republiki Ludowej.