2014-03-02, Mülheim an der Ruhr
Sensacje w finałach Yonex German Open
Finały obleganego przez publiczność Yonex German Open Grand Prix Gold 2014 obfitowały w ciekawe rezultaty. Dwa tytuły, chociaż w odrębnych konkurencjach, trafiły do japońskich sióstr Takahashi. Pierwszy w życiu tytuł Grand Prix Gold zdobył 34-letni zawodnik z Indii (grający zresztą obecnie w... drugoligowym klubie niemieckim BV Gifhorn).
Z dużym zainteresowaniem kibice badmintona oczekiwali zwłaszcza na konfrontację drugiego dzisiaj singlisty Danii, Hansa-Kristiana Vittinghusa (25. w rankingu BWF, wyprzedza o 1 miejsce Viktora Axelsona, podczas gdy Jan Ø. Jørgensen jest czwarty) z rewelacyjnie grającym w otwartych mistrzostwach Niemiec reprezentantem Indii Aravindem Bhatem (fot., 87. w rankingu BWF).

Finałowe starcie w singlu mężczyzn należało do występującego w niedzielę w roli faworyta wspomnianego Duńczyka Vittinghusa i najwyraźniej dobrze czującego się na ziemi niemieckiej z racji gry w tamtejszej drugiej Bundeslidze Hindusa Aravinda Bhata. Ten pierwszy, Vittinghus, w półfinale odprawił z kwitkiem faworyta gospodarzy, Marca Zwieblera, w dwóch setach, zaś Hindus aż sześć lat temu — w 2008 roku — był wicemistrzem tego turnieju. Dodajmy, że w tym samym 2008 roku Bhat startował w otwartych mistrzostwach Polski, gdzie jednak przegrał w 1/8 finału z Finem Ville Langiem, który zajął wtedy drugie miejsce, ulegając w finale Niemcowi Markowi Zwieblerowi. Lepszy występ w Polsce Aravind Bhat odnotował natomiast w 2005 roku, kiedy podczas Nokia Polish Open dotarł do finału (po drodze stracił seta z Wojciechem Poszelężnym, a wygrał również z silnym Duńczykiem Joachimem Perssonem pomimo przegrania jednego seta do zera!), gdzie przegrał z Przemkiem Wachą w dwóch setach.

Pierwsza partia finałowego spotkania była bardzo dynamiczna. Zawodnicy egzekwując uderzenia na granicy błędu, smeczowali perfekcyjnie wzdłuż linii. Obaj skoncentrowani na przeganianiu przeciwnika po korcie, starali się wzajemnie wytrącić z właściwego balansu ciała, co zwykle przekłada się na złe zagranie. Przyniosło to wyrównaną wspinaczkę po punktowym wykresie. Bhat przy tym górował spokojem i opanowaniem, podczas gdy energetyczny HK zaskakiwał zwinnością. Duńczyk zdobył wreszcie dwie okazje do wygrania pierwszego seta. Jednak Aravind nie odpuszczał — odbierał smecze odbiciami po przekątnej, wyrównując do stanu 20:20. Nieco zdenerwowany Hans-Kristian przesadzał w wykonaniu kończących zagrań i nagle było już 21 do 21. Mając 22. punkt, Duńczyk znów przestrzelił nad końcową linią, wrzucił smecz w siatkę i w ten sposób hinduska Siła Spokoju obroniła 4 setbole. Piękną obroną smeczu, tuż za siatkę, wygrała następny punkt oraz cały set 24 do 22. Nie dziwne, że taka strata seta chwilę później przyprawiła Duńczyka o podwójne uderzenie ręką we własną skroń…

W drugim secie Aravind starał się grać jak najdokładniej. Hans-Kristian znów się często mylił, jakby z powodu napięcia po przegranej w pierwszym secie. Niezwykle szybki jak na swój wzrost (ponad 180 cm) Hindus zrealizował kilka zwycięskich wymian i zszedł na przerwę z pięciopunktowym prowadzeniem. Duńczyk zdołał nadrobić trzy punkty, jednak to Hindus nadal prowadził — już 14 do 10. Jakby zmęczony intensywnym meczem, to on zaczął popełniać błędy, choć Duńczykowi także zdarzyło się oddać za darmo punkt przy nieudanym serwie. Kolejne wymiany w drugiej odsłonie znacznie się skróciły — obaj zawodnicy, starali się szybko zakończyć zagrania, co często skutkowało własnymi błędami. Wreszcie Duńczyk dogonił Hindusa i chwilę później wyszedł na prowadzenie. Gdy — mimo niezwykle efektownego odbioru smeczu przez Bhata zza pleców — zdobył dwie okazje do zakończenia seta, nagle zmroził publiczność, prosząc sędziego o wezwanie doktora z powodu kontuzji pleców… Po krótkiej rozmowie z lekarzem postanowił jednak wrócić do gry. (Co ciekawe, podobną kontuzję pleców zgłaszał jeszcze na 2 tygodnie przed German Open GPG Aravind Bhat.) Po powrocie do gry co prawda Aravind zdobył 19. punkt i liczba setboli zmniejszyła się do jednego, ale kolejna wymiana należała już do Duńczyka i mecz wyrównał się w setach.

W decydującym secie, po tak intensywnych dwóch pierwszych, pojawiło się więcej niewymuszonych błędów. Hans-Kristian, być może z powodu kontuzji pleców, wstrzymywał się od stuprocentowej egzekucji uderzeń, z kolei Aravind niepotrzebnie odpuszczał lotki, które tylko wydawały się uciekać w aut. Jednak wymiany nadal kończyły się wyrywaniem punkt po punkcie przez obu zawodników. Hindus przejął pałeczkę lidera, schodząc na przerwę z jednym punktem przewagi. Po zmianie stron nastąpił koncert… błędów Hansa-Kristiana, który wyrzucał lotkę na aut czy też ponownie nieefektywnie serwował. Podobnie jak w drugim secie, Aravind osiągnął pięć punktów przewagi przy rezultacie 16:11, a następnie powiększył ją do 17:11. Przy tym wyniku znakomitym obronnym forhendem po przekątnej na koniec kortu (à la Nadia Zięba), zdobył 18 punkt. Jakby zrezygnowany i niewierzący już w swoją wygraną Duńczyk kontynuował własne błędy, zaś uskrzydlony Hindus osiągnął wymarzone prowadzenie 20:11. Efektowną obroną smeczu w linię boczną kortu zrealizował już pierwszą okazję do zakończenia meczu i zdobył pierwszy w życiu tytuł Grand Prix Gold.

W singlu pań zwyciężyła rewelacyjnie sobie poczynająca Sayaka Takahashi, zaś w deblu jej siostra Ayaka, w parze z Misaki Matsutomo (wszystkie — Japonia). W obu tych finałach ofiarami Japonek były faworyzowane Koreanki. Korei nie powiodło się także w finale miksta, gdzie pogromcy świetnie grającej pary Robert Mateusiak/ Agnieszka Wojtkowska, a mianowicie Ko Sung Hyun i Kim Ha Na przegrali w dwóch setach ze szkockim duetem, Robert Blair/ Imogen Bankier. Finał debla mężczyzn był wewnętrzną sprawą Japończyków.

Wyniki finałów (2.03.2014)
Singel mężczyzn
Aravind Bhat (Indie) — Hans-Kristian Vittinghus (Dania, 12) 24:22 19:21 21:11 (1:00).
Singel kobiet
Sayaka Takahashi (Japonia, 6) — Sung Ji Hyun (Korea, 1) 21:17 8:21 21:12 (0:53).
Debel mężczyzn
Takeshi Kamura/ Keigo Sonoda (Japonia, 8) — Hiroyuki Endo/ Kenichi Hayakawa (Japonia, 1)21:19 14:21 21:14 (0:59).
Debel kobiet
Misaki Matsutomo/ Ayaka Takahashi (Japonia, 1) -  Jung Kyung Eun/ Kim Ha Na (Korea, 2) 23:21 24:22 (0:55).
Mikst
Robert Blair/ Imogen Bankier (Szkocja) — Ko Sung Hyun/ Ha Na Kim (Korea, 3) 21:15 21:18 (0:44).

Otwarte Mistrzostwa Niemiec — Yonex German Open 2014, 25 lutego — 2 marca 2014, Mülheim an der Ruhr (Niemcy). Turniej kategorii Grand Prix Gold. Pula nagród: 120 tys. dol. Zobacz wyniki Polaków oraz wszystkie wyniki w serwisie tournamentsoftware.com oraz transmisje na żywo na kanale BadmintonWorld.tv (od półfinałów).

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)


jr, ap

© BadmintonZone.pl | zaloguj