2013-10-25, Kuala Lumpur
Agresja na korcie nie popłaca - kara utrzymana
Kara zawieszenia na okres dwóch lat nałożona na tajlandzkiego zawodnika Bodina Issarę została jednogłośnie utrzymana w mocy przez odwoławczą komisję BWF, która orzekła, że doszło do "udowodnionych naruszeń Kodeksu Zachowania Zawodników BWF".

Trzyosobowa komisja odrzuciła odwołanie Issary i potwierdziła, że nie ma on prawa startu w żadnych zawodach zatwierdzonych przez BWF przez dwa lata (24 miesiące), poczynając od 21 lipca 2013 r. Zgodnie z procedurami BWF zawodnik stracił także swoją kaucję w wysokości 500 dolarów wniesioną przy odwołaniu.

Kara odnosi się do konfliktu i starcia pomiędzy Issarą a innym badmintonistą tajlandzkim, Maneepongiem Jongjitem podczas finału debla mężczyzn w otwartych mistrzostwach Kanady (Yonex Canada Open) w niedzielę 21 lipca br.

Komisja dyscyplinarna BWF zastrzegła też, że 22-letni Issara traci punkty rankingowe i premię pieniężną za wspomniany turniej. Zawodnik nie odwoływał się zresztą od tego orzeczenia.

Komisja odwoławcza BWF składała się z jednej osoby wybranej przez BWF, jednej osoby wskazanej przez ukaranego zawodnika oraz przewodniczącego wybranego przez pozostałych dwóch członków tego ciała.

Jongjit, który został ukarany trzymiesięcznym wykluczeniem za ten sam incydent, powrócił niedawno do gry po upłynięciu okresu zawieszenia.

Na zdjęciu: ostatni wspólny turniej, zresztą bardzo nieudany, Issary (z prawej) i Jongjita (finały Superserii 2012 w Shenzhen w Chinach, mecz 13 grudnia przeciwko Japończykom, Hiroyuki Endo i Kenichi Hayakawa). Potem debliści się rozdzielili, a w lipcu doprowadzili do awantury i skandalu.

Zob. także Tajlandczycy odkrywają agresywne karty.

Fot. © BadmintonPhoto (archiwum)

jr, BWF

© BadmintonZone.pl | zaloguj