2013-10-20, Odense
W Danii królują Chiny i Korea
Otwarte mistrzostwa Danii przyniosły cztery najwyższe tytuły Chińczykom i jeden Koreańczykom. Europa musiała zadowolić się tylko wicemistrzostwem w grze podwójnej kobiet.

Nowo utworzony debel męski Lee Yong Dae/Yoo Yeon Seong z Korei może zaliczyć swój pierwszy międzynarodowy turniej do bardzo udanych. Nierozstawieni w Odense, musieli przebić się przez cztery mecze do finału, podczas gdy przeciwnicy z Indonezji, rozstawieni z jedynką Mohammad Ahsan i Henra Setiawan, zagrali o dwa pojedynki mniej. Wszechstronność zagrań nowego duetu i wyczuwanie słabych stron indonezyjskich przeciwników, pozwoliły Koreańczykom sięgnąć po najwyższy tytuł już po dwóch setach. Yoo mógł się cieszyć tym bardziej, ponieważ obronił mistrzostwo zdobyte w zeszłym roku w parze z Shin Baek Choelem, co ciekawe — wówczas również w pierwszym dla tej pary międzynarodowym turnieju.

Jako drugie na kort finałowy weszły singlistki. Po długiej nieobecności na szczytach kobiecego badmintona, głównie z powodu konkurencji ze strony innej Chinki — Li Xuerui — do finału dotarła dawna liderka światowego rankingu Wang Yihan. Po części stało się to również dzięki zaskakującej rezygnacji z dalszej gry w Danii właśnie Li Xuerui, wycofanej w ćwierćfinale, w którym miała walczyć z inną koleżanką Wang (Shixian). Znane już z wcześniejszych dużych turniejów zachowanie chińskiej drużyny dało znowu pożywkę domniemaniom o zdobywaniu punktów przez zawodniczki z dalszych miejsc rankingowych, tak potrzebne do dobrych rozstawień i kwalifikacji do ważnych imprez.

Po drugiej stronie duńskiej siatki do walki z Wang Yihan stanęła Koreanka Sung Ji Hyun, która zajmuje obecnie 6. miejsce światowego rankingu. W jej przypadku samo wkroczenie na kort w finale Denmark Open miało charakter sentymentalny — 28 lat temu jej matka, Kim Yun Ja, zdobyła tu mistrzostwo. Po pierwszym secie wszystko wskazywało na spełnienie marzenia o powtórce rodzinnego sukcesu, gdy 22-letnia Ji Hyun nie tylko odrobiła straty przy stanie 8:15 doganiając przeciwniczkę, ale też domknęła set na swoją korzyść wynikiem 21:16.

Dla wielu obserwatorów meczu wyglądało na to, że Wang nie wierzy swoje siły i demonstruje wyraźne niezadowolenie ze swojej gry czy niechęć walki. Drugi set, bardzo wyrównany, pokazał jednak moc wysokiej Chinki, która zakończyła go wynikiem 21:18, w ten sposób wyrównując pojedynek w setach. W trzeciej partii to Koreanka dominowała, prowadząc nawet czteropunktową przewagą 17:13. Choć wydawało się to niemożliwe przy nastawieniu Chinki, udało jej się doprowadzić do dwóch lotek meczowych, które jednak Koreanka zdołała wybronić. Po godzinie i 23 minutach, Wang Yihan wykorzystała trzecią lotkę meczową i zakończyła ten najdłuższy finał tegorocznych otwartych mistrzostw Danii wynikiem 22:20 i, wreszcie, szerokim uśmiechem. 

Jedyną szansę na tytuł mistrzowski dla Europejczyków był występ duńskiego kobiecego debla Christinna Pedersen/ Kamilla Rytter Juhl. Przeciwniczkami wysokich Dunek były Chinki Bao Yixin/ Tang Jinhua, grające ze sobą od niedawna, chociaż już z sukcesami — ledwie w poprzedni weekend wygrały międzynarodowe mistrzostwa Holandii. Co prawda w turnieju w Odense, podobnie jak w przypadku singla kobiet, doszło do podejrzanego oddania walkowerem ćwierćfinału przez rozstawione z jedynką mocne Chinki Wang Xiaoli/ Yu Yang na rzecz Bao i Tang, to finał debla kobiet pokazał kompletną dominację tej nacji nad Europejkami. Chinki bardzo dobre w obronie, przyjęły strategię zmuszania Dunek do częstych zmian pozycji na korcie. Przyniosło to dobre efekty, bo mimo silnych smeczów Kamilli Rytter Juhl i skutecznej gry przy siatce Christinny Pedersen, wesołe Bao i Tang rozbiły przeciwniczki i szybko wygrały w dwóch setach.

W turnieju miksta inni Chińczycy, rozstawieni z jedynką Zhang Nan i Zhao Yunlei, w drodze do finału musieli pokonać aż cztery deble europejskie — trzy pary duńskie oraz jedną angielską. Tylko ten ostatni duet w osobach niedawno zaślubionych państwa Adcock, Chrisa i Gabby (występującej jeszcze pod panieńskim nazwiskiem White), stawił im groźny opór pozbawiając jednego seta.

W finale na mistrzów olimpijskich czekał mocny mikst z Indonezji — Tontowi Ahmad/ Liliyana Natsir. Czerwono-biali poprzedniego dnia łatwo wygrali z innym groźnym deblem z Chin — Xu Chen/ Ma Jin. Z tymi zawodnikami nasz nowy polski mikst Robert Mateusiak/ Agnieszka Wojtkowska zagrał wcześniej w pierwszej rundzie Denmark Open, urywając nawet jeden set. W finale sympatyczni Butet i Owi zagrali słabiej i nie byli w stanie zagrozić przeciwnikom, którzy w pierwszym secie popisali się aż 12-punktowym rajdem, wygrywając go wysoko 21:11. W drugiej partii Indonezyjczycy wzięli się do roboty i zdobyli aż trzy lotki setowe. Jednak pokrzykujący rozdzierającym głosem przy smeczach Tontowi nawet wtedy nie był w stanie rozproszyć doskonale skoncentrowanych Chińczyków. Słynnemu duetowi "ZZ" udało się wyrównać do stanu 20:20, a następnie zdobyć i wykorzystać pierwszą lotkę meczową. Zhang Nan z zimną krwią zagrał długi serwis, co kompletnie zaskoczyło indonezyjską przeciwniczkę — Butet ledwo dotknąwszy lotki skierowała ją na aut, oddając tym samym 22. kończący punkt i mistrzostwo Danii Chińczykom.

Na zakończenie zagrali singliści, 24-letni Chen Long (na zdjęciu z lewej strony) przeciwko liderowi światowego rankingu 30-letniemu Lee Chong Wei'owi (na zdjęciu po prawej). W podobnie, jak finał singla kobiet, wyrównanym meczu do końca nie było pewne, komu uda się wygrać to spotkanie. Tym bardziej, że dotychczasowy bilans pojedynków był niejednoznaczny — wynosił 7:6 na korzyść Malezyjczyka. 

W pierwszym secie zawodnicy wysuwali się na prowadzenie naprzemiennie, jednak to Chen Long zakończył go sukcesem wygrywając 24 do 22. W drugiej partii wyraźnie dominował Chińczyk, jednak niezrównany w doganianiu przeciwników, Lee Chong Wei zdobyć cztery punkty z rzędu aż do rezultatu 18:18. W końcówce więcej szczęścia w tym pojedynku gigantów miał jednak Chińczyk, którego determinacja i opanowanie pozwoliły zakończyć mecz już przy pierwszej okazji. Chen Long powtórzył tym samym tytuł mistrza Denmark Open zdobyty w 2011 roku.

W turnieju, oprócz wspomnianego miksta, zagrali też inni Polacy — dwa deble męskie Adam Cwalina/ Przemysław Wacha oraz Łukasz Moreń/ Wojciech Szkudlarczyk. Pierwszy z nich zagrał jeden pojedynek ulegając w dwóch setach indonezyjskiej parze Gideon Markus Fernaldi/ Markis Kido, zaś drugi debel — po wygranej z Duńczykami Mathiasem Christiansenem i Davidem Daugardem, przeszedł do drugiej rundy, w której przegrał z rozstawionymi z dwójką Mathiasem Boe i Carstenem Mogensenem, również w dwóch setach.

Wyniki finałów (20.10.2013)
Singiel kobiet
Wang Yihan (Chiny, 5) — Sung Ji Hyun (Korea Pd., 6) 16:21 21:18 22:20 (1:23)
Singiel mężczyzn
Chen Long (Chiny, 2) — Lee Chong Wei (Malezja, 1) 24:22 21:19 (1:08)
Debel kobiet
Bao Yixin/ Tang Jinhua (Chiny) — Christinna Pedersen/ Kamilla Rytter Juhl (Dania, 2) 21:16 21:13 (0:40)
Debel mężczyzn
Lee Yong Dae/ Yoo Yeon Seong (Korea, 11) — Mohammad Ahsan/ Hendra Setiawan (Indonezja, 1) 21:19 21:16 (0:33)
Mikst
Zhang Nan/ Zhao Yunlei (China, 1) - Tontowi Ahmad/ Liliyana Natsir (Indonezja, 3) 21:11 22:20 (0:41)

Yonex Denmark Open 2013, 15-20 września, Odense (Dania). Turniej rangi Super Series Premier, poziom 2 BWF. Pula nagród: 400 tys. dolarów. Zobacz wyniki w serwisie tournamentsoftware.com, w tym wyniki Polaków, a także nagrania meczów w Badmintonworld.tv.

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

ap

© BadmintonZone.pl | zaloguj