|
2013-09-11,
Kuala Lumpur
Komputerowe wsparcie systemu szkolenia
Malezyjski Związek Badmintona (The Badminton Association of Malaysia — BAM) postawił oprzeć rozwój systemu treningowego na innowacji technologicznej.
Pomysłodawcą nowego podejścia jest świeżo powołany dyrektor trenerów oraz Grupy Zarządzania Talentami (Talent Management Group — TMG), 63-letni Tan Aik Mong. Tan posiada wieloletnie doświadczenie w biznesie IT, które zamierza wykorzystać w organizacji. Będzie to polegało na elektronicznej dokumentacji wszystkich meczów i treningów, a także na komputerowym śledzeniu postępów w treningu malezyjskich zawodników. Zgodnie ze strategicznym planem Tan Aik Monga, na początek zarejestrowane zostaną wszystkie raporty trenerskie, analizy meczów i nagrania wideo. Materiały będą szeroko dostępne dla trenerów z federacyjnych stanów. Do istniejącej bazy nagrań z meczów malezyjskich zawodników dodane zostaną analizy trenerskie wraz z opisem strategii, które w danym meczu prowadziły do zwycięstwa. Kolejnym elementem planu Tana będzie komputerowy system śledzenia osiągnięć zawodników. Zostaną zarejestrowane ćwiczenia wykonywane przez zawodnika na treningu i dzięki temu możliwy będzie pomiar postępów danej osoby w czasie. Plany treningowe zostaną zapisane w postaci podręczników i posłużą jako materiały edukacyjne trenerom stanowym. - Kiedy odejdę, pozostawię po sobie co najmniej dobrze udokumentowany system, z którego mój następca będzie mógł skorzystać, by dalej udoskonalać metody szkolenia - powiedział Tan Aik Mong.Nowy dyrektor zapowiedział ścisłą współpracę z głównym trenerem, Rashidem Sidekiem, a także z grupą 28 krajowych trenerów i 121 zawodników. W ciągu pięciu lat kontraktu zamierza być zarówno "ludzki" dla swoich współpracowników, jak też wymagający. Oczekuje również, że będą oni ciężko pracować, jak też okażą się gotowi na poświęcenia. W przeciwnym przypadku będzie musiał się z nimi pożegnać. Podobnie wysokie cele stawia samemu sobie i jeżeli Malezja nie zdobędzie złotego medalu olimpijskiego w najbliższej perspektywie, również on sam pożegna się ze stanowiskiem. - Powierzono mi odpowiedzialność i autonomię w decyzjach, dlatego też naturalnym jest, że jeżeli temu celowi nie sprostam, będę jedynym, którego należy winić - odpowiedzialnie stwierdził Tan. Fot. © Agnieszka Pugacewicz (archiwum) ap |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |