2026-08-22, Nowe Delhi
Wielki dzień francuskiego badmintona
W przedostatnim dniu indywidualnych mistrzostw świata w badmintonie (BWF World Championships 2026) najpierw francuski mikst Thom Gicquel, Delphine Delrue (fot. 1) pokonał chińskich wiceliderów rankingu BWF, a następnie Alex Lanier przełamał opór swego kanadyjskiego rówieśnika.

Cała trójka zagra więc w niedzielnych finałach, co oznacza, że Francja ma tam liczniejsze przedstawicielstwo nawet od Japonii (dwójka w singlach) i ustępuje tylko Chinom (3 × 2) i „remisuje” z Koreą (2 + 1). Wielka sprawa, przełamanie epokowych barier (pierwsze francuskie występy w finałach MŚ), ale zabawy statystyką muszą też uczyć Francuzów skromności, kiedy na przykład zauważą, że zawiedzeni nieco gospodarze (Indie muszą się w tej edycji zadowolić jednym brązowym medalem) mają już w dorobku 16 medali MŚ i olbrzymi potencjał finansowy i ludzki.
Potencjał Francji jest jednak wciąż optymistycznie perspektywiczny, bo w tym samym dniu francuscy juniorzy wygrali drużynowe mistrzostwa Europy U-19.

W przypadku francuskiej pary mieszanej w półfinale zaprocentowało także specjalne szkolenie mentalne uodparniające na skutki przegrywania pierwszego seta. I rzeczywiście Francuzi wygrali drugą partię, a to, co się działo w trzecim, musiało na widzach zrobić gigantyczne wrażenie. Gicquel i Delrue niemal znokautowali Jiang Zhen Banga i Wei Ya Xin, prowadząc 12:0! Wystraszyli chyba tym nawet swoją trenerkę, Dunkę Tinnę Ludvigsen, bo w przerwie przy 11:0 napominała ich, by za wszelką cenę utrzymali koncentrację. Rzeczywiście Chińczycy zaczęli sprawiać Francuzom kłopoty, ale w sumie odrobili tylko jeden punkt straty (zob. YouTube). Z Francuzami w finale zmierzą się główni faworyci, chińska para Feng Yan Zhe, Huang Dong Ping, których wygrana z indonezyjskim mikstem Amri Syahnawi, Nita Violina Marwah wisiała w sobotę na włosku (zob. YouTube).

Alex Lanier (fot. 2) odrabianie straty pierwszego seta przećwiczył z powodzeniem poprzedniego dnia w pojedynku z Kunlavutem Vitidsarnem (Tajlandia). Jego półfinałowy przeciwnik, 21-letni Victor Lai (fot. 4), zaczął od prowadzenia 7:0, ale chociaż prowadzenie dowiózł do końca pierwszego seta, to nieco lepiej przygotowany fizycznie Lanier zdążył trochę podmęczyć Kanadyjczyka. Niemniej Lai prowadził w drugim secie 12:9, ale grający po lepszej stronie Lanier zaczął od tego momentu seryjnie zdobywać punkty. Na 12 punktów Francuza rywal odpowiedział tylko jednym.

W trzecim secie oglądaliśmy sporo błędów z obu stron, Lanier przy tym szybko zmarnował oba challenge. Jednak zrealizowany scenariusz był podobny: Lai prowadził 13:11, po czym zdobył już tylko jeden punkt. Kanadyjczykowi zabrakło nie tylko kondycji, ale także koncentracji, podczas gdy Francuz grał po lepszej stronie kortu (zob. YouTube).

W finale Lanier zagra z Japończykiem Kodai Naraoką (fot. 4), dla którego będzie to drugie podejście do złota, bo 2023 roku przegrał decydujący pojedynek z Vitidsarnem. Naraoka podobnie jak Lanier ustąpił rywalowi, Chou Tien Chenowi, w pierwszym secie. Ale 36-letniemu Tajwańczykowi potem „odcięło prąd” i był bezradny wobec młodszego przeciwnika (zob. YouTube).

Trudno natomiast zmęczyć Japonkę Akane Yamaguchi (fot. 5). Wprawdzie jej półfinałowa rywalka, Tajlandka Pornpawee Chochuwong, miała w piątek wolne (wygrała walkowerem), ale Yamaguchi wygrała bez wielkich problemów w dwóch setach (zob. YouTube) i na pewno celuje w swój czwarty złoty medal mistrzostw świata. 
Wprawdzie w finale czeka ją przeprawa z wielką gwiazdą, liderką rankingu BWF i mistrzynią olimpijską z Paryża, Koreanką An Se Young, ale...

An Se Young (fot. 6) musi się dobrze odbudować czy prawie zreanimować po półfinale, bo widowisko mogło przekonać najbardziej zajadłych przeciwników zmiany systemu z 3 × 21 na 3 × 15. Koreanka w starciu z Wang Zhi Yi (fot. 7, Chiny) obroniła lotkę setową w pierwszej partii, ale wykorzystała swoją trzecią (24:22). W drugim secie długie wymiany wyczerpały obie badmintonistki, które już nieźle czuły turniej i ten pojedynek w swoich nogach. W końcówce wyglądało, jakby prowadząca ze sporą przewagą An miała paść na matę. Jednak podobnie
prezentująca się Wang (miała już kłopoty ze skurczami w ćwierćfinale z Pusarlą venkata Sindhu) dała się w ostatniej wymianie zapędzić w bekhendowy róg i do skrótu Koreanki nie dobiegła (zob. YouTube). An poprawiła tym samym bilans spotkań z Chinką na 21:5, ale w niedzielnym finale z Yamaguchi może jej brakować świeżości.

Obrończynie tytułu w deblu, Liu Sheng Shu i Tan Ning, zatroskały trenerów, przegrywając pierwszego seta z rewelacyjnie spisującymi się badmintonistkami gospodarzy, Treesą Jolly i Gayatri Gopichand. Widownia szalała, ale po przerwie w drugim secie Chinki wrzuciły czwarty bieg i uciekły indyjskim deblistkom. W finale Chinki zagrają z wytrawnym deblem koreańskim Baek Ha Na, Lee So Hee, który nie dal szans pogromczyniom polskiej pary Paulina Cybulska, Kornelia Marczak — Li Yi Jing, Luo Xu Min (Chiny).

Główni faworyci debla mężczyzn, broniący tytułu Kim Won Ho i Seo Seung Jae z Korei, nie dostali się jednak do finału. Malezyjski duet Aaron Chia, Soh Wooi Yik (fot. 8) pokrzyżował szyki faworytom i awansowal do finału w Nowym Delhi (zob. YouTube). Zajmujący obecnie czwarte miejsce w rankingu BWF Malezyjczycy mają już w dorobku mistrzostwo świata (Tokio, 2022), co stanowiło pierwsze złoto w tej grze w dziejach ich ojczyzny. Teraz odnieśli drugie zwycięstwo w pięciu spotkaniach z koreańską parą. W niedzielnym meczu o tytuł mistrzowski duet z Malezji zmierzy się z numerem trzy w rankingu BWF, wicemistrzami olimpijskim z Paryża, Liang Wei Kengiem i Wang Changiem z Chin, którzy gładko pokonali w półfinale (zob. YouTube) tajwański debel Lee Jhe Huei, Yang Po Hsuan (17. BWF).

Wyniki półfinałów (22.08.2026)
Singel mężczyzn
Kodai NARAOKA (Japonia, 10) — CHOU Tien Chen (Tajpej, 6) 17:21 21:11 21:10 (1:14)
Alex LANIER (Francja, 9) — Victor LAI (Kanada, 7) 16:21 21:13 21:14 (1:25)
Singel kobiet
AN Se Young (Korea, 1) — WANG Zhi Yi (Chiny, 3) 24:22 21:16 (1:01)
Akane YAMAGUCHI (Japonia, 2) — Pornpawee CHOCHUWONG (Tajlandia, 10) 21:12 21:17 (0:40)
Debel mężczyzn
Aaron CHIA, SOH Wooi Yik (Malezja, 4) — KIM Won Ho, SEO Seung Jae (Korea, 1) 21:17 21:18 (0:43) 
LIANG Wei Keng, WANG Chang (Chiny, 3) — LEE Jhe-Huei, YANG Po-Hsuan (Tajpej) 21:18 21:14 (0:40)
Debel kobiet
LIU Sheng Shu, TAN Ning (Chiny, 1) — Treesa JOLLY, GAYATRI GOPICHAND PULLELA (Indie) 18:21 21:13 21:8 (1:11)
BAEK Ha Na, LEE So Hee (fot. 9, Korea, 3) — LI Yi Jing, LUO Xu Min (Chiny, 8) 21:17 21:12 (0:45)
Mikst
FENG Yan Zhe, HUANG Dong Ping (fot. 10, Chiny, 1) — Amri SYAHNAWI, Nita Violina MARWAH (Indonezja) 20:22 21:14 22:20 (1:37)
Thom GICQUEL, Delphine DELRUE (Francja, 5) — JIANG Zhen Bang, WEI Ya Xin (Chiny, 2) 19:21 21:13 21:11 (1:03)


Indywidualne mistrzostwa świata w badmintonie. BWF World Championships 2026. 17 — 23 sierpnia 2026. Nowe Delhi (Indie). Indira Gandhi Indoor Stadium. Kategoria: Grade 1 – Individual Tournaments. Wyniki w serwisie BWF.

Fot.
Jnanesh Salian, Goh Ean Jie © BadmintonPhoto.com (live)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj