|
2026-07-15
Porażka to lekcja, a presja jest moim motorem napędowym
Ma zaledwie 16 lat, jest reprezentantką Polski w kategorii U17, zawodniczką AZS AWF Katowice i jedną z największych nadziei polskiego badmintona.
Mistrzyni Europy U15, medalistka mistrzostw Polski oraz członkini kadry narodowej juniorów młodszych konsekwentnie realizuje swój cel – zostać najlepszą zawodniczką świata. W rozmowie z BadmintonZone LIVE Wiktoria Kaletka opowiada o codzienności zawodowego sportowca, rodzinie, presji i marzeniach.
Obecnie Wiktoria Kaletka reprezentuje AZS AWF Katowice i znajduje się w składzie kadry narodowej juniorów młodszych. Urodzona w 2010 roku zawodniczka ma już na koncie liczne sukcesy krajowe i międzynarodowe, a jej sportowy rozwój sprawia, że jest wymieniana w gronie najbardziej utalentowanych polskich badmintonistek młodego pokolenia. Badminton wybrał mnie bardzo wcześnie Choć treningi rozpoczęła w wieku siedmiu lat, Wiktoria przyznaje, że od początku podchodziła do nich bardzo poważnie. Jak sama wspomina, przełomowym momentem było zdobycie pierwszego tytułu mistrzyni Polski do lat 13. – Wtedy wiedziałam, że to jest coś, co chciałabym robić do końca życia. Dużą rolę odegrał trener Szymon Kostka, który – jak opowiada zawodniczka – dostrzegł jej potencjał już podczas pierwszych zajęć w zerówce i zachęcił rodziców, aby rozpoczęła regularne treningi. Sportowa rodzina to fundament Za każdym sukcesem stoi sztab ludzi. W przypadku Wiktorii są to przede wszystkim rodzice oraz rodzeństwo. Starsza siostra przez lata towarzyszyła jej podczas treningów, brat zawoził ją na zajęcia, a cała rodzina wspierała sportowe marzenia. – Sport zawsze był obecny w naszym domu. To dzięki nim jestem dziś tutaj. Nie bez znaczenia był również fakt, że już od najmłodszych lat sport był naturalną częścią rodzinnego życia – wspólne wyjazdy, górskie wędrówki czy gra w piłkę nożną były codziennością. Dwa treningi dziennie i edukacja w domu Profesjonalny sport wymaga wielu wyrzeczeń. Obecnie Wiktoria uczy się w trybie edukacji domowej, co pozwala jej pogodzić naukę z intensywnymi przygotowaniami do kolejnych turniejów. Dwa treningi dziennie są standardem, czasem pojawia się również trzeci. Weekendy najczęściej wypełniają zawody, a wakacje oznaczają kolejne zgrupowania reprezentacji. Kilka dni przerwy służy jedynie przepakowaniu walizek przed następnym obozem. Największą rywalką... jestem ja sama Choć na korcie rywalizuje z najlepszymi zawodniczkami Europy, pytana o najtrudniejszą przeciwniczkę odpowiada bez chwili wahania: – Ja sama. Sport indywidualny wymaga samodzielnego radzenia sobie z emocjami i presją. – Patrzę na cały proces, a nie tylko na pojedyncze sukcesy czy porażki. Porażka jest lekcją. To dojrzałe podejście doskonale pokazuje mentalność młodej zawodniczki. Modlitwa pomaga się wyciszyć Każdy sportowiec ma własny sposób przygotowania do meczu. Dla Wiktorii jest nim chwila ciszy. – Kiedy się stresuję, modlę się. To pomaga mi się uspokoić. To jedna z najbardziej osobistych wypowiedzi podczas całego wywiadu i dowód na to, jak ważną rolę odgrywa w sporcie przygotowanie mentalne. Mecz, którego nie zapomni Choć w swoim dorobku ma już wiele medali, szczególnie zapamiętała mecz podczas Polish Open 2026 z Marią Koriaginą (Ukraina). Spotkanie zakończyło się porażką, ale właśnie wtedy po raz pierwszy poczuła, że jest w stanie rywalizować jak równy z równym ze starszymi zawodniczkami. To był moment, który dał jej ogromną pewność siebie i utwierdził w przekonaniu, że zmierza we właściwym kierunku. Mistrzostwo Europy zmieniło wszystko Za największy sukces swojej dotychczasowej kariery Wiktoria uważa tytuł mistrzyni Europy U15. – To był moment, w którym wiele osób w Europie mnie poznało. Wtedy utwierdziłam się w przekonaniu, że właśnie tym chcę zajmować się w życiu. Wśród najważniejszych osiągnięć wymienia również srebrny medal mistrzostw Polski elity, który potwierdził, że potrafi skutecznie rywalizować także z bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Marzenie? Numer jeden na świecie W szybkim quizie Wiktoria zdradziła, że jej największym sportowym autorytetem jest An Se Young (Korea), aktualna liderka światowego rankingu i mistrzyni olimpijska. Podziwia ją za opanowanie na korcie oraz sukcesy osiągnięte w bardzo młodym wieku. A gdzie widzi siebie za dziesięć lat? Odpowiedź była krótka. – Chciałabym być najlepsza na świecie. Rób to dla siebie Na zakończenie rozmowy Wiktoria zwróciła się do najmłodszych adeptów badmintona. Jej rada nie dotyczyła techniki, taktyki czy przygotowania fizycznego. – Nie rób tego dla kogoś. Graj dla siebie. Ciesz się graniem. To zdanie doskonale podsumowuje całą rozmowę – pełną pokory, dojrzałości i autentycznej miłości do sportu. Przy okazji Wiktoria zdradziła także motto, które towarzyszy jej w trudniejszych chwilach: – Alleluja i do przodu. Krótko, z uśmiechem, ale również z ogromną siłą. Cały wywiad z Wiktorią Kaletką można obejrzeć na kanale BadmintonZone LIVE: YouTube. Fot. Jnanesh Salian © BadmintonPhoto.com Monika Plata |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |