2013-09-03, Højbjerg
Trudny debiut w duńskiej lidze
W miniony wtorek w duńskiej lidze zadebiutował Przemek Wacha (fot.). Trudno zaliczyć początek duńskiej przygody za udany. Drużyna z Greve, brązowy medalista ostatnich rozgrywek, przegrała na wyjeździe z Højbjerg 3:4. Swoje mecze przegrał także sam Przemek Wacha.


3 września ruszyła duńska ekstraklasa badmintona. Po raz pierwszy od wielu lat zabrakło w niej naszych etatowych graczy – Nadii Zięby i Roberta Mateusiaka. Klub Team Skælskør-Slagelse, w którym grali Polacy, w obliczu trudności z pozyskaniem sponsorów postanowił nie przedłużać z nimi umowy. Klub w dalszym ciągu ciepło wypowiada się o polskiej parze mikstowej i podkreśla, że nie będzie łatwo ich zastąpić.

Jednak w dalszym ciągu mamy w Danii polski akcent. Brązowy medalista poprzedniego sezonu, zespół Greve Strands Badmintonklub, pozyskał Przemka Wachę. W założeniach Polak ma być rakietą numer 2 w singlu i wspierać kolegów w deblu, jeśli zajdzie taka potrzeba.

W pierwszym meczu wyjazdowym Wacha zagrał właśnie jako 2. singlista. Niestety, przegrał swój pojedynek dość gładko z 21-letnim Mortenem Brødbækiem 21:13 21:16. Przed meczem duńscy eksperci ligowi z Badminton Bladet obstawiali, że to Wacha jest faworytem. Szanse naszego badmintonisty ocenili na 60 do 40, a całej drużyny na sukces końcowy w stosunku 4:2. Jednocześnie w duńskiej prasie wspominano, że polski zawodnik zdobywał medale w singlu – na Mistrzostwach Europy Juniorów i Seniorów. To było jednak dawno – podsumowuje duński ekspert, Claus Stig Nielsen. Przed meczem obawiano się także w Danii o dyspozycję Przemysława Wachy w singlu, gdyż powszechnie wiadomo, że ostatnio specjalizuje się on jedynie w grze podwójnej.

Czy przeciwnik Wachy to słaby zawodnik? Raczej nie. Przed tygodniem w turnieju w duńskim Aarhus, w półfinale, uległ nieznacznie gwieździe duńskiego badmintona — Hansowi-Kristianowi Vittinghusowi (18. rakieta świata).

Nasz zawodnik miał także okazję w swoim pierwszym występie w Danii zagrać grę podwójną. Niestety i debel nie ułożył się po myśli drużyny z Greve. Wacha w parze z Rasmusem Andersenem przegrał decydującą rozgrywkę, tzw. złotego seta – 21:16. Drużyna Højbjerg triumfowała w całym meczu 4:3.

Niespodzianka? Raczej tak, gdyż eksperci duńscy uważają, że drużyna z Greve to główny kandydat do złota (obok TSS oraz Skovshoved). Højbjerg według przewidywań ma zająć 10. miejsce (na 12 zespołów).

Pierwsze koty za płoty? Miejmy nadzieję. 24 września druga kolejka duńskiej ekstraklasy. Znów wyjazdowe spotkanie rozegra Greve z głównym (jeśli nie jedynym) kandydatem do złota – drużyną Skovshoved.

Szczegółowe wyniki spotkań Højbjerg — Greve 4:3
Morten Skrøder Bødskov/ Nanna Vestergaard — Mikkel Elbjørn Larsen/ Kamilla Rytter Juhl 15:21 21:19 14:21
Michelle Chan — Nanna Vainio 21:18 14:21 21:14
Jeppe Lund — Joachim Persson 17:21 14:21
Morten Brødbæk — Przemysław Wacha 21:13 21:16
Louise Grøndahl Nielsen/ Line Nørgaard- Christinna Pedersen/ Rikke Søby Hansen 11:21 16:21
Jakob Staael/ Martin Faaborg Jensen — Rasmus Mangor Andersen/ Mikkel Delbo Larsen 19:21 22:20 22:20
Złoty set: Martin Faaborg Jensen/ Jakob Staael — Przemysław Wacha/ Rasmus Mangor Andersen 21:16

Wyniki pozostałych spotkań
TSS — Vendsyssel 5:1
Odense — Værløse 4:3
Solrod — Skovshoved 1:5
AB Aarhus — Gentofte 4:2
Højbjerg — Greve 4:3

Fot. © BadmintonPhoto (archiwum)

Magdalena Kojder

© BadmintonZone.pl | zaloguj