2026-05-01, Horsens
Francja - Japonia 3:0, ale to już żaden cud
Czy jeszcze kilka lat temu wyobrażaliśmy sobie, że Francuzi (fot. 1) są w stanie wygrać w Pucharze Thomasa 3:0 z Japonią?
Ba, mnie wydawało się to nieprawdopodobne i później, choć po wyeliminowaniu przez Francuzów Indonezyjczyków parę dni temu w fazie grupowej, już nie byłem taki pewny.

Francja awansowała do półfinału Pucharu Thomasa (turniej drużyn męskich w ramach mistrzostw świata w badmintonie — BWF Thomas & Uber Cup Finals 2026) po zwycięstwach swoich trzech znakomitych singlistów, Christo Popova (fot. 2), Alexa Laniera (fot. 3) i „Tomiego” Popova (fot. 4). Debli nie było potrzeby rozgrywać. 
Prawda jest jednak taka, że na papierze Francuzi mieli duże szanse na wygraną 3:0, bo każdy z trzech francuskich singlistów legitymował się lepszą pozycją w rankingu niż japoński przeciwnik. Inna sprawa, że w bilansie head-to-head każdy z Japończyków miał lekką przewagę.

W deblach pozycja Francuzów w porównaniu z Japończykami nie była już tak dobra, ale tam także nie byliby bez szans.

A pomyśleć, że w 2011 roku Francuzi fetowali jako historyczne (zob. „France 3, Pologne 2: Vodka!”) swoje zwycięstwo nad Polską w Pucharze Sudirmana w stosunku 3:2 (punkty dla Polski zdobyły wtedy mikst Robert Mateusiak, Nadia Zięba oraz debel Łukasz Moreń, Wojciech Szkudlarczyk). Teraz francuski zespół męski ogrywa Japonię 3:0.

Coraz lepsze perspektywy dla francuskiego badmintona dostrzegałem już w tamtych czasach i dlatego przeprowadziłem podczas mistrzostw świata w Paryżu (2010) wywiad z głównym trenerem reprezentacji Francji (zob. 
Francja — Polska 107:1. Wywiad z Fabrice'em Valletem).

Piątek był szczęśliwy także dla drugiej europejskiej drużyny, czyli gospodarzy. Duńczycy pokonali bardzo silny zespół Tajlandii 3:1. Duża zasługa Andersa Antonsena (fot. 5-6), bo dał Danii prowadzenie 1:0 po pokonaniu wicemistrza olimpijskiego i aktualnie wicemistrza świata, Kunlavuta Vitidsarna (fot. 5-6). Potem Kim Astrup i Anders Skaarup Rasmussen (fot. 7) odrobili z nawiązką seta straty w starciu z Dechapolem Puavaranukrohem i Pakkaponem Teeraratsakulem, co przyniosło gospodarzom prowadzenie 2:0. 
Brat Pakkapona, Panitchaphon Teeraratsakul przywrócił nadzieje Tajlandczyków, pokonując Magnusa Johannesena, ale Mathias Christiansen i Daniel Lundgaard (fot. 8) postawili kropkę nad i.

Dania w półfinale Pucharu Thomasa zagra z Chinami, a Francja z Indiami.

Chińczycy pokonali Malezyjczyków 3:0. Malezja robiła w trakcie turnieju nienajlepsze wrażenie, a wobec tego perspektywy na mecz z Chińczykami były niewesołe. Jednak Leong Jun Hao (25. BWF) postawił się mocno mistrzowi świata, Shi Yu Qiemu, ale skończyło się na urwaniu drugiego seta. Kibice Malezji na pewno bardziej liczyli na debel Aaron Chia, Soh Wooi Yik, który dwa lata temu w półfinale Pucharu Thomasa pokonał parę Liang Wei Keng, Wang Chang. Teraz jednak
Chińczycy obronili w pierwszej partii dwie lotki setowe, a cały mecz zamknęli w dwóch setach. To postawiło Malezyjczyków w raczej beznadziejnej sytuacji, bo na Justina Hoha (44. BWF) w pojedynku z Li Shi Fengiem (7. BWF) mało kto liczył, co się potwierdziło na korcie. Malezji trudno wrócić do dawnej świetności, widocznej na przykład w 1992 roku, kiedy ostatni raz zdobyła Puchar Thomasa.

Indie pokonały Tajwan 3:0, ale wbrew pozorom mecz był zacięty. W pierwszym pojedynku 36-letni Chou Tien Chen, będąc o krok od wygranej, nie wytrzymał tempa narzuconego przez młodszego o 12 lat rywala, Lakshyę Sena. Tajwańczyk wygrał pierwszego seta imponującym finiszem (pięć punktów z rzędu) 21:18. W drugim 
Chou nie wykorzystał dwóch lotek meczowych i przegrał 20:22. W trzeciej partii Tajwańczyk osłabł i już zupełnie nie nadążał za Senem. W meczu pierwszych debli umiarkowanymi faworytami byli Hindusi, górując rankingiem i bilansem head-to-head, czyli Satwiksairaj Rankireddy i Chirag Shetty. Jednak pierwszego seta z parą Chiu Hsiang Chieh, Wang Chi-Lina wygrali minimalnie, a Tajwańczycy podobnie wygrali drugiego. Trzeci padł już wyraźniej łupem zespołu Indii. W pojedynku drugich singlistów zawiódł Lin Chun-Yi, przegrywając z będącym na fali wznoszącej Ayushem Shettym.

Wyniki ćwierćfinałów Pucharu Thomasa (1.05.2026)
Chiny — Malezja 3:0
Indie — Tajwan 3:0
Francja — Japonia 3:0
Christo POPOV — Kodai NARAOKA 21:17 21:17 (1:07); Alex LANIER — Yushi TANAKA 21:15 21:17 (0:46); Toma Junior POPOV — Koki WATANABE 21:19 23:21 (1:04); Éloi ADAM, Léo ROSSI — Takumi NOMURA, Yuichi  SHIMOGAMI oraz Christo POPOV, Toma Junior POPOV — K KUMAGAI, H NISHI — nie rozgrywano.
Dania — Tajlandia 3:1
Anders ANTONSEN — Kunlavut VITIDSARN 21:16 11:21 21:18 (1:20); Kim ASTRUP, Anders Skaarup RASMUSSEN — Dechapol PUAVARANUKROH, Pakkapon TEERARATSAKUL 15:21 21:5 21:17 (0:56); Magnus JOHANNESEN — Panitchaphon TEERARATSAKUL 17:21 12:21 (0:45); Mathias CHRISTIANSEN, Daniel LUNDGAARD — Chaloempon CHAROENKITAMORN, Worrapol THONGSA-NGA 21:13 21:17 (0:42); Ditlev Jaeger HOLM — Tanawat YIMJIT — nie rozgrywano.


Mistrzostwa świata drużyn męskich i żenskich w badmintonie: Finały Pucharu Thomasa i Pucharu Uber. BWF Thomas & Uber Cup Finals 2026. 24 kwietnia — 3 maja 2026. Horsens (Dania). Kategoria: Grade 1 – Team Tournaments. Wyniki w serwisie BWF.

Fot. Raphaël Sachetat, Yohan Nonotte, Jnanesh Salian © BadmintonPhoto.com (live)

Janusz Rudziński

© BadmintonZone.pl | zaloguj