2026-04-24, Horsens
Duńskie drużyny na razie bez porażki w MŚ
Grająca u siebie Dania pokonała Koreę w pierwszym dniu mistrzostw świata drużyn męskich (Puchar Thomasa).

Gospodarze po mistrzowsku wykorzystali wszystkie słabości rywali, przy czym sprawdził się zarazem niekonwencjonalny skład Duńczyków, w którym zabrakło Rasmusa Gemke (że Viktora Axelsena to oczywiste, bo niedawno ogłosił zakończenie bajecznej kariery, motywując to powodami zdrowotnymi), a Kima Astrupa zestawiono w deblu z miksistą, Mathiasem Christensenem. Co prawda akurat ci dwaj rutyniarze przegrali, ale w trzech setach, nie wykorzystując w trzeciej partii lotki meczowej przeciwko aktualnemu mistrzowi świata, Seo Seung Jae (grał z Jin Yongiem). Tymczasem duński debel numer dwa w rankingu światowym (wyżej są bowiem Astrup i Anders Skaarup Rasmussen), Daniel Lundgaard, Mads Vestergaard (fot. 1, 19. BWF) uporał się w dwóch zaciętych setach z innym koreańskim mistrzem świata, partnerem Seo, czyli Kim Won Ho.
Trzeci punkt, przesądzający o wygranej Duńczyków zdobył w singlu Magnus Johannesen (fot. 2; wcześniej, na pierwszej rakiecie, punkt w singlu zdobył Anders Antonsen). Wygraną przypieczętował Ditlev Jaeger Holm (fot. 3), pokonując w trzecim singlu Park Sang Yonga.

Z grupy do ćwierćfinału awansują dwie drużyny, a w tej grupie liczyć się jeszcze będzie Tajwan. Jednak żadna z tych trzech drużyn nie zalicza się do głównych faworytów mistrzostw.

W pierwszym dniu turnieju męskiego interesowała nas jeszcze konfrontacja azjatyckiej potęgi, Tajlandii, z rosnącym w siłę potentatem europejskim, Francją. Azja była górą. Aktualny wicemistrz świata, Kunlavut Vitidsarn, ograł w dwóch zaciętych setach aktualnego mistrza Europy, Christo Popova.
Zeszłoroczny czempion Europy, Alex Lanier, przegrał z niżej notowanym Panitchaphonem Teeraratsakulem, którego z łatwością ograł w tym roku we Francji. Oba deble Francuzi przegrali z honorem, w trzech setach, a jedyny punkt zdobył Toma Junior Popov na trzeciej rakiecie singlowej.

Przegrana z Tajlandią stawia Francuzów w fatalnej sytuacji, bo w grupie jest jeszcze Indonezja...

W Pucharze Uber (mistrzostwa świata drużyn kobiecych) zwróćmy uwagę na dwa wyniki. Tajlandki wygrały z Bułgarkami zaledwie 3:2. Wygrana Azjatek nie podlegała całościowo dyskusji, bo zdobyte przez nie trzy punkty były absolutnie niezagrożone. Natomiast wielkie uznanie dla 20-letniej Kałojany Nałbantowej (fot. 4; grywa też wciąż w naszej Ekstralidze Badmintona), która w pojedynku pierwszych singlistek pokonała Ratchanok Intanon 21:23 21:14 24:22, dając Bułgarii prowadzenie 1:0. Drugi punkt zdobyły mistrzynie Europy, siostry Gabriela i Stefani Stojewe.

Drugi wart uwagi wynik w rywalizacji pań, to zwycięstwo Danii nad Indiami 3:2. Być może byłoby wyższe, ale Christine Busch doznała kontuzji w deblu i zwieziono ją z kortu na wózku.

Mistrzostwa świata drużyn męskich i żenskich w badmintonie: Finały Pucharu Thomasa i Pucharu Uber. BWF Thomas & Uber Cup Finals 2026. 24 kwietnia — 3 maja 2026. Horsens (Dania). Kategoria: Grade 1 – Team Tournaments. Wyniki w serwisie BWF.

Fot. Raphael Sachetat © BadmintonPhoto.com (live)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj