|
2026-04-08,
Huelva
„Na turniejach kluczowa jest autoregulacja”
Wywiadu dla BadmintonZone.pl udzielił podczas mistrzostw Europy w badmintonie (2026 European Championships) rozgrywanych w Huelvie (Hiszpania) Tomasz Gęborys (na fot. z Janem Rudzińskim), trener przygotowania motorycznego w Polskim Związku Badmintona.
Jan Rudziński: Cześć Tomku. Fajnie, że znalazłeś czas na rozmowę. Powiedz mi, jak wrażenia z mistrzostw Europy? Tomasz Gęborys: Cześć Janku, witam cię bardzo serdecznie. Przede wszystkim dzięki za zaproszenie na tę rozmowę i fajnie cię też widzieć. Moje wrażenia są naprawdę wspaniałe, ponieważ przyznam szczerze, że jestem tu z Weroniką Górniak, jak i dzięki niej. I to jest nasz plan długoterminowy. Zarówno marzenia się spełniają, ale z drugiej strony fajnie jest zobaczyć taką imprezę od środka. Wiele rzeczy jest nowych, wiele się powtarza. J.R.: A powiedz mi Tomku, z jakimi urazami najczęściej spotykasz się u zawodników badmintona, bo to na pewno interesuje naszych czytelników. Jak wiadomo, od kilku miesięcy współpracujesz również z naszą kadrą, z naszą elitą, chociaż indywidualnie już współpracujesz od dłuższego czasu. T.G.: Myślę, że główne problemy to problemy przeciążeniowe, czyli rzeczy związane z tym, że regulacja i dopasowanie obciążeń treningowych, a w szczególności objętości, jest nieodpowiednia. Chociaż „nieodpowiednia” nie jest do końca prawidłowym słowem, bo na to wpływa bardzo dużo czynników, takich jak regeneracja, dieta, nawierzchnia czy inne rzeczy pozasportowe. Podsumowując, główne problemy są związane z obciążeniami treningowymi lub nieodpowiednią regeneracją. J.R.: Powiedz mi, jak najlepiej dbać o taką regenerację na turniejach, kiedy mamy mało czasu pomiędzy meczami? To pytanie, z którego wnioski mogą wyciągnąć i amatorzy, i zawodowcy. T.G.: Cały proces zaczyna się dużo wcześniej. Musimy dopasować intensywność, pracując nad nią już kilka miesięcy przed turniejem na dużych objętościach, a później to redukować. Jeśli chodzi o same turnieje, kluczowa jest szeroko pojęta autoregulacja – zawodnicy na tym poziomie bardzo dobrze znają swoje ciało. Daję im zazwyczaj kilka opcji: regeneracja aktywna (low intensity), całkowita regeneracja bez aktywności lub utrzymywanie intensywności. Na przykład Weronika lubi utrzymywać intensywność i robi intensywny trening nawet w dniu startu. Ważne jest jednak, by nie mylić intensywności z objętością – może to być bardzo duża intensywność, ale bardzo mała objętość. J.R.: Miałeś przyjemność współpracować z takimi gwiazdami jak Zlatan Ibrahimović czy Novak Djoković. Czym różni się taka praca od obecnej? T.G.: Dla mnie najważniejsza jest osoba i cel, przy którym się współpracuje, niezależnie czy to sportowiec wyczynowy, czy osoba z generalnej populacji. W przypadku sportowców najwyższego poziomu kluczowe są małe aspekty i detale. Im bliżej jesteś swojego „sufitu” fizycznego, tym bardziej musisz być specyficzny w swoich działaniach, co widać np. w mojej współpracy z Aleksandrą Mirosław. J.R.: Jaką radę dałbyś młodym fizjoterapeutom, którzy chcą pracować w sporcie? T.G.: Przede wszystkim radzę stawiać na różnorodność pracy – próbować sił w różnych sportach, zarówno drużynowych, jak i indywidualnych. Czym sport jest mniej znany, tym lepiej, bo to czas na naukę niuansów. Sam spędzam bardzo dużo czasu z trenerami technicznymi i na treningach samej dyscypliny, ponieważ daje mi to najwięcej informacji potrzebnych w pracy fizjoterapeuty. J.R.: Super, Tomek, dziękuję ci ślicznie, fajnie było cię spotkać. Spokojnego lotu. T.G.: Ja też dziękuję i do usłyszenia. Do zobaczenia. Zob. też: Dominik Kwinta potrafi rozregulować szwajcarskie zegarki Kwinta awansuje do 2. rundy ME Nasi na czempionacie Europy. Indywidualne mistrzostwa Europy w badmintonie. 2026 European Championships. 6 — 12 kwietnia 2026. Huelva (Hiszpania). Palacio de Deportes Carolina Marín. Wyniki w serwisie BWF. jr |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |