|
2026-03-05,
Birmingham
3 szanse Francji i 2 Danii w ćwierćfinałach All England
Przerzedziły się szeregi Europejczyków na otwartych mistrzostwach Anglii w badmintonie (YONEX All England Open Badminton Championships 2026 HSBC BWF World Tour Super 1000, 1,45 mln dol.), ale wciąż powody do zadowolenia mogą mieć Francuzi.
W czwartek odpadł wprawdzie francuski debel żeński, a także Toma Junior Popov w singlu, ale urwał seta największemu obecnie faworytowi (po odpadnięciu mistrza świata, Chińczyka Shi Yu Qiego), czyli Tajlandczykowi Kunlavutowi Vitidsarnowi. Jednak Francja wciąż ma trzy szanse na półfinał. Najmniejsza to chyba debel braci Popovów (fot. 1), gdyż w piątek grają z głównymi faworytami, koreańskim duetem Kim Wn Ho, Seo Seung Jae. W 1/8 finału "Tomi" i Christo zdołali pokonać wyżej klasyfikowanych, byłych mistrzów świata, Takuro Hokiego i Yugo Kobayashiego z Japonii 21:10 15:21 21:19. Francuzi odkuli się za wcześniejsze cztery porażki z japońskim deblem, z którym do tej pory nawet nie potrafili wygrać seta. Z Koreańczykami będzie trudniej, oni prawie nie przegrywają. Japończycy nie mieli w czwartek szczęścia do Francuzów, bo przegrali z nimi także w grze mieszanej. Wprawdzie Thom Gicquel i Delphine Delrue (fot. 2) są wyżej w rankingu niż japońska para Yuichi Shimogami, Sayaka Hobara, ale w jedynym wcześniejszym starciu obu mikstów lepsi byli ci ostatni. Francuzom w zeszłym roku mecz na Japan Open nie wyszedł i przegrali z parą gospodarzy w dwóch setach. Teraz Thom i Delphine odkuli się całkowicie, zwyciężając 21:18 21:11, co skomentowali w wypowiedzi opublikowanej przez Badzine France następująco: — Dużo trenowaliśmy pod kątem gry na tak wolnym korcie. To, co nam wyszło najlepiej, to solidna gra i mniej głupich błędów. Wywieraliśmy na nich dużą presję i dzięki temu ich zmęczyliśmy. Gicquel i Delrue nie są faworytami w ćwiercfinale, bo grają z wiceliderami rankingu światowego, parą Jiang Zhen Bang, Wei Ya Xin z Chin, z którą już dwa razy przegrali, a wygrali tylko seta. Szansa mimo wszystko jest. Na papierze najlepiej się w Birmingham — spośród Francuzów — rysuje przyszłość Christo Popova (fot. 3) w singlu. Młodszy z braci prezentuje ostatnio wyśmienitą formę, w 1/8 finału pokonał w przekonujący sposób byłego mistrza świata, Singapurczyka Loh Kean Yewa, 21:12 21:17. W ćwierćfinale jego rywalem jest groźny Tajwańczyk Lin Chun-Yi, ale Christo wygrał z nim trzy ostatnie pojedynki, w tym zeszłotygodniowy półfinał w Niemczech. W turnieju pozostały także niedobitki z Danii. I to wcale nie rozstawieni: singlistka Line Christophersen (fot. 4) i rewelacyjny mikst Mads Vestergaard, Christine Busch (fot. 5). Ci ostatni w 1/8 finału odprawili liderów rankingu światowego, rozstawionych z numerem jeden Chińczyków, Feng Yan Zhe i Huang Dong Ping 18:21 21:18 21:17. To największa sensacja 1/8 finału, choć duńska para urwała już w tym roku Chińczykom seta na India Open. Dzielnie o ćwierćfinał walczył też szkocki mikst Alexander Dunn, Julie MacPherson. Wprawdzie grał w czwartek z rozstawionym z numerem sześć chińskim duetem Guo Xin Wa, Chen Fang Hui, ale przecież równo tydzień temu Szkoci sensacyjnie pokonali tychże Chińczyków w Niemczech. Tym razem po wyrównanej walce obronną ręką ze starcia wyszli Azjaci — 21:19 21:19. Najdłuższy pojedynek w czwartek (trwający prawie 1,5 godziny), ale też najdziwniejszy, stoczyły między sobą dwie młode Japonki, Tomoka Miyazaki (fot. 6) i Riko Gunji. Miyazaki (19 lat) jest obecnie wyżej notowana, a jej fani liczą, że to właśnie ona zdetronizuje w singlu kobiet Koreankę An Se Young. Jednak Gunji (23 lata) wywarła duże wrażenie, eliminując w pierwszej rundzie Chinkę Han Yue. I rzeczywiście, losy pojedynku ważyły się do ostatniej chwili. W pierwszym secie przewagę uzyskała Miyazaki (16:11), ale przegrała do 18. Jeszcze bardziej nieregularne były badmintonistki w drugiej partii. Miyazaki prowadziła 10:0, później 15:7, ale dała się doścignąć na 15:15, po czym zdobyła sześć punktów z rzędu! W trzecim secie gra była stabilniejsza. Gunji prowadziła momentami trzema punktami, ale na finiszu nie wykorzystała lotki meczowej, a Miyazaki wygrała przy swojej trzeciej 24:22. Na fot. 7 dwukrotny mistrz olimpijski w deblu, Wang Chi-Lin z Tajwanu. Zob. też: Popis Popovów × 3! Seria klęsk faworytów w 1. rundzie All England Wojna krzyżuje plany. 116. otwarte mistrzostwa Anglii w badmintonie. YONEX All England Open Badminton Championships 2026. 3 — 8 marca 2026. Birmingham (Anglia). Utilita Arena Birmingham. Kategoria: HSBC BWF World Tour Super 1000. Pula nagród: 1,45 mln dol. Wyniki w serwisie BWF. Strona turnieju. Oficjalny profil turnieju na Facebooku. Fot. Leanne Lee, Yohan Nonotte © BadmintonPhoto.com (live) jr |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |