2026-01-30, Patumwan (Bangkok)
Czy Alwi Farhan wygra drugi turniej z rzędu?
Na razie najbardziej widoczni w fazie medalowej turnieju PRINCESS SIRIVANNAVARI Thailand Masters 2026 (HSBC BWF World Tour Super 300, 250 tys. dol.) są badmintoniści Indonezji.

Dość powiedzieć, że Indonezja będzie obecna we wszystkich półfinałach w grach podwójnych (wliczając tu grę mieszaną), a w dwóch spośród nich (w deblu mężczyzn i mikście) obsadziła je w całości. Gorzej z Czerwono-Białymi w grach pojedynczych. W singlu kobiet ich nie ma: tu Malezyjki obsadziły w całości jeden półfinał, w drugim Hinduska zagra z Tajwanką. Ale w singlu mężczyzn głównym faworytem jest idący jak burza Indonezyjczyk Alwi Farhan (fot. 1), tym bardziej że poradził sobie w ćwierćfinale z niebezpiecznym, bo wychodzącym z kryzysu, Malezyjczykiem Lee Zii Jia (fot. 2).

Otóż Lee Zii Jia w piątek podczas ćwierćfinałowego pojedynku ze wspomnianym Farhanem wygrał pierwszego seta po świetnej grze 21:10, ale popadł w tarapaty w drugim. Indonezyjczyk szybko uzyskał prowadzenie 10:1, a następnie 15:5. Malezyjczyk nie odpuścił i zdołał odrobić straty do 15:17, ale przy odbiorze skrótu skręcił lewą kostkę. Potem Lee Zii Jia wziął przerwę medyczną i powrócił na kort z wyraźnym pogorszeniem w poruszaniu się. Po przegraniu drugiego seta 15:21 i konsultacji z trenerem Liew Darenem zgłosił sędziemu prowadzącemu, że nie może kontynuować gry. Kariera Lee Zii Jia od grudnia 2024 roku była utrudniona przez serię kontuzji znowu stoi pod znakiem zapytania. Jeśli kontuzja okaże się niegroźna, 
Lee Zii Jia będzie miał przynajmniej krótką przerwę na odpoczynek i rehabilitację, ponieważ jego następny turniej, German Open, odbędzie się za miesiąc. Jednak stopień ciężkości kontuzji nie został jeszcze potwierdzony, i obecne niepowodzenie stanowi poważny cios dla jego nadziei na utrzymanie dobrej passy po trudnym roku 2025, który w dużej mierze cechowały problemy zdrowotne. Rok ubiegły kontrastował z sukcesami z 2024 roku, w którym Lee Zii Jia pokazał, że jest w stanie konkurować z najlepszymi na świecie, zdobywając brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Paryżu oraz tytuły mistrzowskie w Thailand Open i Australian Open. Nawet jeszcze podczas finałów World Touru pod koniec tego samego roku był na dobrej drodze do półfinału po pokonaniu Chou Tien Chena (Tajwan) i Andersa Antonsena (Dania), a w ostatnim meczu grupowym prowadził z Chińczykiem Li Shi Fengiem 22:20 15:11, zanim doznał paskudnej kontuzji.

Niezbyt udany jest turniej w Bangkoku dla gospodarzy.
Medal otrzyma tylko ich singlista Panitchaphon Teeraratsakul (fot. 4), który w półfinale zmierzy się z Chińczykiem Zhu Xuan Chenem. Z turnieju odpadła natomiast rozstawiona z numerem jeden Tajlandka i rozstawiony z numerem dwa mikst gospodarzy.

Tajwanki, z którymi przegrały w pierwszej rundzie Paulina Cybulska i Kornelia Marczak nie odegrały później w turnieju żadnej roli. Przegrały z silniejszymi koleżankami, które zresztą następnie odpadły w starciu z Indonezyjkami (te zagrają w półfinale z Japonkami). 

Zob. też:
Przedwczesny finał w singlu mężczyzn?
Legionistka (b. unionistka) postraszyła Chinkę

Turniej badmintona PRINCESS SIRIVANNAVARI Thailand Masters 2026. 27 stycznia — 1 lutego 2026. Patumwan, Bangkok (Tajlandia). Nimibutr Stadium. Kategoria: HSBC BWF World Tour Super 300. Pula nagród: 250 tys. dol. Wyniki w serwisie BWF.

Fot. Yves Lacroix © BadmintonPhoto.com (live)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj