2026-01-08, Kuala Lumpur
Japońska lekcja dla Polek, „klątwa” dla gospodarzy
Japonka Yuki Fukushima (fot. 1-2) była wyraźnie zadowolona z wygranej w drugiej rundzie otwartych mistrzostwach Malezji w badmintonie (PETRONAS Malaysia Open 2026 HSBC BWF World Tour Super 1000, 1,45 mln dol.).

Fukushima i Mayu Matsumoto pokonały w 32 minuty polską parę Kornelia Marczak (na fot. 1 z lewej), Paulina Cybulska 21:6 21:14. W pierwszym secie Polkom brakowało precyzji, nie potrafiły przy tym postawić solidnej defensywy. W drugim secie Japonki na większą skalę zaczęły „
ćwiczyć 
ekstremalne, zabójcze skróty z głębi kortu, które przyniosły Polkom straty, ale i kilka punktów po niewymuszonych błędach rywalek. W tym okresie Biało-Czerwone się rozkręciły i zdarzało się im odpowiedzieć Japonkom pięknym za nadobne. 

Cybulska i Marczak (fot. 3) za dotarcie do 1/8 finału zarobiły w tym wysoko klasyfikowanym turnieju oprócz cennych doświadczeń i punktów rankingowych także premię (dla pary) w wysokości 4712,5 dolarów. Czekają je dalsze występy w kolejnych styczniowych turniejach World Touru w Azji (Indie, Indonezja, Tajlandia).

Duże 
straty ponieśli w drugiej rundzie gospodarze. Odpadły ich wielkie faworytki w deblu, wicemistrzynie świata Pearly Tan i Thinaah Muralitharan. Pokonały je Febriana Dwipuji Kusuma i Meilysa Trias Puspitasari (Indonezja) 26:24 21:17. Notowane znacznie wyżej Malezyjki miały do tej pory bilans 4:0 w starciach z Indonezyjkami, a nawet niedawno pokonały je na SEA Games w Bangkoku, gdzie zresztą wywalczyły złoty medal. W Malezji mówi się nawet o klątwie Malaysia Open w przypadku wyśmienitej pary debla żeńskiego. Chodzi o to, że Pearly i Thinaah nie zdołały awansować poza drugą rundę we wszystkich swoich dotychczasowych pięciu występach w tym turnieju. Debiutowały w 2022 roku i odpadły w drugiej rundzie, a następnie poniosły porażki w pierwszej rundzie w kolejnych trzech edycjach!

W Malezji mogą też nadal zyskiwać na popularności teorie na temat fatum ciążącego nad spotkaniami (skądinąd znakomitych) debli męskich tego kraju w konfrontacji z angielskim duetem Ben Lane, Sean Vendy (fot. 4). W tym przypadku podejrzewa się z kolei dość konkretnie, że Anglikom sposób na Malezyjczyków podpowiedzieli sami malezyjscy trenerzy, którzy dobrze znali swoich zawodników, a zostali potem wynajęci do szkolenia Lane'a i Vendy'ego. Faktem jest jedynie, że od września 2024 roku Lane i Vendy pokonali malezyjskie pary 11 razy na łączną liczbę 14 spotkań. Teraz w Kuala Lumpur zajmujący 15. miejsce na liście światowej Anglicy wyeliminowali już dwie pary malezyjskie, w tym w drugiej rundzie debel Goh Sze Fei, Nur Izzuddin Rumsani (7. BWF) 21:13 21:17.

Gospodarze nie są też szczęśliwi wobec odpadnięcia ich miksta Goh Soon Huat, Shevon Lai, który przegrał z niżej notowaną parą z USA, Presley Smith, Jennie Gai (fot. 5), 9:21 17:21. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że malezyjska miksistka ucierpiała dopiero co na zdrowiu z powodu zatrucia.

O swoich możliwościach przypomniała wielka gwiazda indyjskiego badmintona, Pusarla Venkata Sindhu, pokonując wschodzącą gwiazdę Japonii, Tomokę Miyazaki 21:8 21:13. Natomiast inną wschodzącą gwiazdę, Kanadyczyka Victora Lai'a, pokonał 21:16 21:15 Duńczyk Anders Antonsen, który zapewne chce poprawić w Kuala Lumpur swój wynik sprzed roku, kiedy zajął drugie miejsce.

W czwartek mieliśmy też konfrontacje wewnątrzeuropejskie. Francuz Alex Lanier (fot. 6) pokonał Irlandczyka Nhata Nguyena 21:8 21:19, a duński mikst Jesper Toft, Amalie Magelund (fot. 7) — po wyeliminowaniu w poprzedniej rundzie francuskiej pary Thom Gicquel, Delphine Delrue — ograł kolejnych Trójkolorowych, parę Julien Maio, Léa Palermo 17:21 21:14 21:13.


Otwarte mistrzostwa Malezji w badmintonie. PETRONAS Malaysia Open 2026. 6 — 11 stycznia 2026. Kuala Lumpur (Malezja). Stadium Axiata Arena, KL Sports City, Bukit Jalil. Kategoria: HSBC BWF World Tour Super 1000. Pula nagród: 1,45 mln dol. Wyniki w serwisie BWF.

Fot. Yves Lacroix, Tan En En © BadmintonPhoto.com (live)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj