2013-08-22
Gra sprawiała mi dużo radości
Michał Rogalski w krótkim wywiadzie dla BadmintonZone zdradza, co przyczyniło się do wygranej na turnieju Bulgarian Open i jakie są jego badmintonowe plany w najbliższym czasie.


Jaka była recepta na wygraną z rozstawionym z nr. 1 Francuzem Thomasem Rouxelem, na którego trafiałeś już w ćwierćfinale Bulgarian Open?

Mecze Francuza przeanalizowałem przed spotkaniem i założyłem sobie taktykę, która sprawdzała się bardzo dobrze do stanu 14:11. Potem, w drugim secie, coś  pękło i zwolniłem. On zdobył 8 punktów z rzędu i już go nie dogoniłem. Trzeci set to wojna nerwów — 18:14 dla niego i kilka szczęśliwych wymian na moją  korzyść. Walka do końca dała mi zwycięstwo 21:19. To był najlepszy i najgroźniejszy przeciwnik na tym turnieju.

Co umożliwiło Ci wygraną w finale?

W finale, jak i w poprzednich meczach, zwycięstwo dała mi przede wszystkim forma fizyczna, wytrzymałem wszystkie godzinne mecze, a w finale czułem się  świetnie. Poza tym mentalnie też czułem się dobrze, gra sprawiała mi dużo radości.

Gdzie będzie można Cię zobaczyć w najbliższym czasie?

Teraz przede mną kolejne pięć turniejów w ciągu 6 tygodni, wszystkie pokrywam z własnych środków z uwagi na kiepską sytuację w związku. Każdy z nas w reprezentacji szuka sponsora i pomocy na wyjazdy, ale w badmintonie nie jest to łatwe. Słowacja, Belgia, Czechy, Polska i znów Bułgaria. Może jeszcze Ukraina, jeśli starczy mi środków.

Fot. © Agnieszka Pugacewicz (archiwum)

pola

© BadmintonZone.pl | zaloguj