|
2013-02-12,
Lozanna
Badmintoniści odetchnęli, zapaśnicy w trwodze...
Wbrew obawom (m.in. Taufika Hidayata) badminton nie został wykreślony z programu igrzysk olimpijskich w odniesieniu do 2020 roku.
Chociaż jako zagrożoną dyscyplinę typowano przede wszystkim pięciobój nowoczesny, to Komitet Wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego zarekomendował wyłączenie z programu zapasów. Były one wymieniane na liście innych zagrożonych dyscyplin obok badmintona, taekwondo i tenisa stołowego.
W łonie władz MKOl za wpływowego protektora badmintona jest uważany wiceprezes Craig Reedie (zob. artykuł w "Herald Sun"). Jednak reputacją badmintona wstrząsnęła podczas ostatnich igrzysk olimpijskich afera polegająca na celowym przegrywaniu meczów przez azjatyckie deble kobiece (cztery zostały zdyskwalifikowane w Londynie). Dodajmy, że zapasy znajdują się w tzw. złotej grupie dyscyplin preferowanych przez ministerstwo sportu i turystyki, podczas gdy badminton w brązowej (sporty "o małym znaczeniu"). Jednak zapasy mają szansę wrócić do programu 2020 r. pod warunkiem, że pozostające jedno wolne miejsce zostanie obsadzone właśnie przez tę dyscyplinę. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie 7 września podczas sesji MKOl w Buenos Aires. Wtedy także zostanie wybrany gospodarz igrzysk w 2020 roku spośród trzech miast-kandydatów: Madrytu, Stambułu i Tokio. Już w maju kandydatury na wspomniane jedno wolne miejsce będą przedmiotem obrad Komitetu Wykonawczego MKOl podczas spotkania w Sankt Petersburgu. Szanse mają, oprócz zapasów, baseball, softball, squash, wrotki, wakeboarding, chińska sztuka walki wushu i wspinaczka sportowa. Fot. © Agnieszka Pugacewicz (archiwum) jr |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |