2018-07-27, Gdańsk
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
NASZ WYBITNY KOMENTATOR NIE ŻYJE

27.07.2008. W wieku 64 lat zmarł nagle red. Wojciech Zieliński (fot.).
Jak w depeszy zatytułowanej "Legendarny komentator telewizyjny nie żyje" poinformowała PAP, dziennikarz pojechał do Gdańska na międzynarodowy turniej w siatkówce plażowej kobiet FIVB Satellite Pomeranka Cup 2008. Agencja cytuje jego żonę, Jolantę Zielińską: To był ostatni taniec Wojtka. Byliśmy na spotkaniu z organizatorami, mąż odczuwał zmęczenie, mieliśmy już iść do hotelu, ale... stwierdził, że nie byłoby turnieju, gdyby nie zatańczył rock'n'rolla z Magdą, córką dyrektora imprezy Wojciecha Mielcarza. W trakcie tańca upadł na parkiet i... tak zakończył życie.

W. Zieliński urodził się 8.04.1944 roku w Wilnie. W telewizji zadebiutował 29.06.1969 roku w programie TVP "Rekreacja ludzi morza" obok Bohdana Tomaszewskiego i Jacka Żemantowskiego, po tym jak wygrał konkurs na sprawozdawcę sportowego.

Pracował przy dziesięciu igrzyskach olimpijskich. Bezpośrednio relacjonował ich przebieg z Montrealu, Moskwy, Barcelony i Atlanty. Zasłynął zwłaszcza swoim emocjonalnym komentarzem finału Polska — ZSRR w siatkówce mężczyzn podczas Igrzysk w Montrealu w 1976 r., gdzie drużyna Huberta Wagnera zdobyła złoty medal.

Chętnie zajmował się badmintonem. Zarówno dla telewizji, jak i dla publiczności i uczestników pracował przy wielu imprezach poczynając od profesjonalnych Polish Open, a na popularyzujących m.in. badminton piknikach kończąc. Młodsi kibice badmintona pamiętają Zielińskiego np. jako spikera podczas towarzyskiego meczu Polska-Niemcy w Warszawie (22.11.2006). Ze swadą prowadził mistrzostwa Polski dziennikarzy "Nokia Cup", o czym pisaliśmy w naszym serwisie 19.06.2004.

Pamiętam Jego emocjonalny sposób mówienia jeszcze z czasów, gdy był w latach 60. spikerem podczas meczów ekstraklasy koszykówki na warszawskiej AWF. Jednak emocje zupełnie nie kolidowały z całkowicie profesjonalnym, rzetelnym podejściem do wykonywanej pracy. Ponieśliśmy olbrzymią stratę.

Fot. © BadmintonZone.pl (archiwum)

Janusz Rudziński

© BadmintonZone.pl | zaloguj