2018-03-30, Warszawa
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
MATEUSIAK PODWÓJNYM MISTRZEM GIER PODWÓJNYCH

30.03.2008. Dwa złote medale, jeden srebrny i jeden brązowy dla biało-czerwonych na Yonex Polish Open 2008 — to wynik nieco lepszy od tego sprzed roku.
W finałach Polacy nie przegapili szansy na dwa złote medale: jeden zresztą był zagwarantowany niejako w pakiecie ze srebrnym; wszak w walce o najwyższe podium w deblu męskim spotykali się wyłącznie Polacy. Natomiast w mikście przyzwyczailiśmy się już do tego, że Nadia i Robert (na fot. udzielają wywiadu TVP) nie nawalają.

W Warszawie triumfowali również dwukrotnie Niemcy. Choć wielu naszych sąsiadów wycofało się w ostatniej chwili z turnieju, ułatwiając nieco zadanie Polakom, ci, którzy przyjechali, reprezentowali naprawdę wysoki, europejski poziom. Szczypty egzotyki dodały indonezyjskie deblistki, które stanęły w niedzielę na najwyższym podium.

Punktualnie o 11.30 na kort wyszli panowie — Michał Łogosz i Robert Mateusiak oraz Adam Cwalina i Wojciech Szkudlarczyk. Była to gwarancja rozruszania niemrawej jeszcze o tej porze publiczności. Nie ma bowiem w badmintonie innej tak szybkiej i widowiskowej kategorii. Murowanymi faworytami w tym pojedynku byli starsi i bardzie doświadczeni Łogosz i Mateusiak. W pierwszym secie zdawali się oni bawić ze swoimi młodszymi kolegami z centralnego ośrodka szkoleniowego PZBad. W drugim pokazali jednak pełnię swoich możliwości i Cwalina ze Szkudlarczykiem nie zdołali zdobyć więcej niż 5 punktów.

Po deblu mężczyzn rozpoczął się pojedynek deblistek — Shendy Puspy Irawati i Meiliany Jauhari oraz Elin Bergblom i Johanny Persson. W spotkaniu można było podziwiać dwa odmienne style gry. Europejski, pełen elegancji i finezji, oraz azjatycki, bardziej dynamiczny i, cóż tu dużo mówić, o wiele bardziej skuteczny. Po półgodzinnej grze jasnym było, że złoto zawiśnie na szyjach Indonezyjek.

W finale singla kobiet stanęły naprzeciw siebie Juliane Schenk i Petia Nedełczewa. Ta ostatnia zdobyła w Polsce już raz, w roku 2005, złoto. Tym razem można było jednak mieć poważne wątpliwości, co do realności powtórzenia tego wyniku przez Bułgarkę. Nedełczewa wydawała się potwornie powolna w stosunku do gibkiej, niezwykle szybkiej Niemki. Nie była poza tym w stanie utrzymać przez dwa sety siłowego stylu gry, który dał się trochę we znaki Schenk na początku spotkania. Słabnąca z lotki na lotkę Bułgarka została w końcówce zupełnie zdominowana przez Niemkę, która w niedzielę postanowiła zmienić styl ubioru na bardziej kobiecy, pozostawić w walizce koszykarskie spodenki i wystąpić w spódniczce.

Bardziej wyrównany był mecz między Markiem Zwieblerem i Villem Langiem. Niezwykle ekspresyjne smecze i świetna obrona nie pozwalały uwierzyć w to, że Niemiec względnie niedawno powrócił do treningów po długiej rekonwalescencji. Finowi do zwycięstwa zabrakło głównie koncentracji i precyzji. Trzeci w rankingu Badminton Europe Circuit Lang musiał, po paśmie zwycięstw w ostatnich turniejach na Starym Kontynencie, zadowolić się drugą lokatą.

Na deser pozostawiono spotkanie naszego najlepszego miksta z indonezyjską parą Fran Kurniawan i Shendy Puspa Irawati. Ta ostatnia zawodniczka nabrała z pewnością apetytu na drugi złoty medal w Warszawie, jednak jej wysiłki spełzły na niczym. To, co się nie udało bardzo wysokiej jak na Indonezyjkę Shendy, powiodło się tym samym Mateusiakowi, który jako jedyny zawodnik w tym roku zdobył dwa złote medale. Fantastycznie zaprezentowała się w tym spotkaniu Nadia Kostiuczyk, udowadniając, że nie bez powodu zdobyła złoty medal w duńskiej lidze. Szybkość i inteligencja gry Nadii wprawiała w osłupienie nawet Azjatów. Mateusiak musiał grać tylko dobrze, aby Polacy pokonali Indonezyjczyków w dwóch krótkich setach.

Nieco zawiedziony szybką porażką swego miksta był indonezyjski trener David Pohan. Po zwycięstwie debla kobiecego nabrał apetytu na sukces pary mieszanej, co miałoby zatrzeć złe wrażenie po porażce deblistów, Frana i Rendry już w 1. rundzie.
- Oni wygrali niedawno Austrian International i poczuli się zbyt pewni, brakowało im koncentracji - narzekał Pohan. Indonezyjczyk, który po raz pierwszy odwiedził Polskę, chwalił za to organizację turnieju, obiekt i atmosferę.

Wydarzenia czwartego dnia w Hali Ursynów można obejrzeć na profesjonalnych zdjęciach w galerii Pawła Staręgi na FB Badzine Poland.

Wyniki finałów (30.03.2008)
Singel mężczyzn: Marc ZWIEBLER (Niemcy, 2) — Ville LANG (Finlandia) 21:15 21:13.
Singel kobiet: Juliane SCHENK (Niemcy, 1) — Petia NEDEŁCZEWA (Bułgaria, 2) 21:16 21:7.
Debel mężczyzn: Michał ŁOGOSZ / Robert MATEUSIAK (Polska, 1) — Adam CWALINA / Wojciech SZKUDLARCZYK (Polska) 21:16 21:5.
Debel kobiet: Shendy Puspa IRAWATI / Meiliana JAUHARI (Indonezja) — Elin BERGBLOM / Johanna PERSON (Szwecja, 2) 21:11 21:19.
Mikst: Robert MATEUSIAK / Nadia KOSTIUCZYK (Polska, 1) — Fran KURNIAWAN / Shendy Puspa IRAWATI (Indonezja) 21:14 21:13.

32. Otwarte Mistrzostwa Polski (Yonex Polish Open 2008), 27-30 marca 2008, Warszawa. International Challenge (3A). Turniej z cyklu Badminton Europe Circuit. Pula nagród 15 tys. dolarów.

Fot. © Janusz Rudziński, BadmintonZone.pl

pola, jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj