2018-01-20, Kuala Lumpur
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
EUROPEJCZYCY WYGRYWAJĄ W MALEZJI

20.01.2008. Pierwszym meczem, jaki mogła oglądać publiczność podczas niedzielnych finałów Proton Malaysia Open, była gra mieszana — na korcie spotkali się zwycięzcy Denmark Open He Hanbin / Yu Yang oraz nierozstawieni Koreańczycy Lee Yong Dae / Lee Hyo Jung.
Na początku pierwszego seta obydwie pary mozolnie zdobywały kolejne punkty, aż do momentu kiedy Koreańczycy dobili do 14. Wówczas Chińczycy rozpoczęli gwałtowną ofensywę i do końca nie pozwolili już zdobyć przeciwnikom ani jednego punktu. W drugim secie historia się powtórzyła. Im dłużej trwało spotkanie, tym krócej trwały wymiany. Wzmagająca się z lotki na lotkę skuteczność pary He / Yu spotykała się jedynie z bezsilnością Koreańczyków, którzy co chwila grali na aut i popełniali mnóstwo niewymuszonych błędów, tracąc wolę walki. Chińczycy bez trudu pokonali parę Lee / Lee, zdobywając po raz pierwszy w swoim życiu malezyjskie złoto.

Nie mniej ekscytujący był finał singla pań — Tine Rasmussen (fot.) i Zhu Lin. Podobno, kiedy rywalki stanęły naprzeciw siebie na korcie, w powietrzu aż iskrzyło. Napięcie dało znać o sobie w pierwszych minutach gry, kiedy to zdenerwowane zawodniczki posyłały lotki daleko poza boisko. Na szczęście wkrótce trema przeszła i widzowie mogli oglądać kobiecy badminton w najpiękniejszym wydaniu. W pierwszym secie minimalnie lepsza okazała się Chinka Zhu Lin. W kolejnych dwóch Dunka Rasmussen była niesamowicie dopingowana przez publiczność, podczas gdy Zhu Lin ponosiły nerwy na skutek kłótni z sędzią liniowym, w czym dzielnie sekundował jej trener Tian Bingyi. W kluczowym momencie drugiego seta Chinka posłała dwie lotki w siatkę, tracąc tym samym szansę na zwycięstwo w dwóch setach. Kiedy duński trener zorientował się, jak duży wpływ na efektywność Rasmussen ma doping publiczności, zachęcał do dalszego wsparcia jego zawodniczki. Tego było za wiele dla Zhu — zdeprymowanej i zmęczonej awanturami z sędzią. Po trzecim secie, w którym zdetronizowana została  mistrzyni, Tine skakała z radości po korcie (fot.). To już drugie od września zwycięstwo Dunki w azjatyckiej superserii. Rasmussen skwitowała je w kilku słowach: — Teraz już wiemy, że chińskie zawodniczki nie są nie do pobicia. Co do mojego zwycięstwa, czułam wsparcie publiczności i to dzięki temu niezwykłemu miejscu mogłam wygrać  turniej. Trener Dunki potwierdza i dowcipnie dodaje: — Publiczność wznosiła tak głośne okrzyki, że Tine nie mogła usłyszeć moich wskazówek, które mogłyby jej pomóc.

Jednak tym, na co najbardziej czekała malezyjska widownia, był finałowy pojedynek pomiędzy Lee Chong Wei'em oraz Koreańczykiem Lee Hyun Ilem. Malezyjczyk dyktował swoje warunki w pierwszym secie, zwyciężając gładko 21:15. Jednak w drugiej odsłonie meczu jego przeciwnik zreflektował się i Lee Chong Wei zdołał  zdobyć tylko 11 punktów. W trzecim secie Lee twardo trzymał się zasady, aby błyskawicznie odskoczyć Koreańczykowi i nie dać się dogonić, co zaowocowało zwycięstwem. Lee raz jeszcze udowodnił, że grając na rodzimych turniejach, przy wsparciu tysięcy fanów, jest po prostu nie do pokonania. Tym samym po raz czwarty udało się mu się sięgnąć po najwyższe trofeum na turnieju Malaysia Open. Zadowolony z siebie, choć skromny, Malezyjczyk komentował: — Jasne, że bardzo się cieszę ze zwycięstwa, zwłaszcza po zawodzie, jaki sprawiłem na mistrzostwach świata w ubiegłym roku, w tym samym miejscu. Li Mao (niegdyś trener Lee Choong Wei'a, a obecnie trener koreańskiej kadry — przyp. red.) oczywiście powiedział Lee Hyun Ilowi, co zrobić, aby mnie pokonać, i to zadziałało perfekcyjnie w drugim secie. Lee był o wiele szybszy ode mnie i ciężko było mi odpowiedzieć na jego atak.

Lee Hyun Il był rozrywany przez dziennikarzy — wszak finał na Malaysian Open to jego pierwszy większy sukces od czasu All England w 2006 r. Koreańczyk, zapytywany o to, czy można postrzegać jego start w Malezji jako oficjalny powrót do startów  w najważniejszych turniejach sezonu, odpowiadał: — Teraz celem dla mnie jest znalezienie się w szesnastce najlepszych singlistów świata, ponieważ to oznaczałoby, że będę mógł pojechać na Igrzyska Olimpijskie. Przez ostatnich kilka miesięcy nie wchodziłem w skład kadry i myślę, że dobrze mi to zrobiło. Bycie kadrowiczem przez ostatnie 10 lat wymagało dużej dyscypliny, było prawie jak więzienie.

W deblu pań tradycyjnie dominowały Chinki, choć tym razem pewien powiew świeżości wniosła nowo utworzona para Gao Ling / Zhao Tinting. Panie w finale zmierzyły się ze swoimi rodaczkami — duetem Yang Wei / Zhang Jiewen, przegrywając w trzech setach po niewykorzystaniu w końcówce dwóch lotek meczowych.

Ostatnim meczem spotkania była gra podwójna mężczyzn. W finale spotkali się mistrzowie świata z 2003 r., Duńczycy Lars Paaske / Jonas Rasmussen, oraz aktualni czempioni, Indonezyjczycy Markis Kido / Hendra Setiawan. Po pierwszym secie losy meczu zdawały się być już przesądzone — Skandynawowie zostali zmiażdżeni przez Azjatów, zdobywając zaledwie 10 punktów. I choć w drugim secie panowie wzięli się w garść, z trudem wygrywając, trzeci należał znów do Indonezyjczyków. Po przegranej oszczędny jak zwykle w wyrażaniu emocji Rasmussen usprawiedliwiał się: — W trakcie przedzierania się do finału pobiliśmy pierwszą, trzecią i piątą parę turnieju, co jest całkiem dobrym wynikiem. Po prostu nie mogliśmy dodać do naszej listy jeszcze drugiej pary zawodów. Indonezyjczycy grali doskonale i to cała ich zasługa.

Na uwagę zasługuje fakt, że aż trzy finałowe mecze trwały przeszło godzinę, w tym singel kobiet — 79 minut!

Wyniki finałów 20.01.2008
Gra pojedyncza mężczyzn
Lee Chong Wei (Malezja) — Lee Hyun Il (Korea) 21:15 11:21 21:17 (1:02)
Gra pojedyncza kobiet
Tine Rasmussen (Dania) — Zhu Lin (ChRL) 18:21 21:19 21:18 (1:09)
Gra podwójna mężczyzn
Markis Kido / Hendra Setiawan (Indoenzja) — Lars Paaske / Jonas Rasmussen (Dania) 21:10 20:22 21:18 (0:48)
Gra podwójna kobiet
Yang Wei / Zhang Jiewen (ChRL) — Gao Ling / Zhao Tinting (ChRL) 21:13 16:21 24:22 (1:02)
Gra mieszana
He Hanbin / Yu Yang (ChRL) — Lee Yong Dae / Lee Hyo Jung (Korea) 21:14 21:15 (0:36).

Wyniki półfinałów 19.01.2008
Gra pojedyncza mężczyzn
Lee Chong Wei (Malezja) — Chen Yu (ChRL) 25:23 21:11 (0:34)
Lee Hyun Il (Korea) — Kenneth Jonassen (Dania) 21:15 21:18 (0:30)
Gra pojedyncza kobiet
Tine Rasmussen (Dania) — Pi Hongyan (Francja) 21:12 21:10 (0:26)
Zhu Lin (ChRL) — Wong Mew Choo (Malezja) 21:19 21:12 (0:38)
Gra podwójna mężczyzn
Markis Kido / Hendra Setiawan (Indonezja) — Candra Wijaya / Tony Gunawan (Indonezja / Stany Zjednoczone) 21:11 21:17 (0:22)
Lars Paaske / Jonas Rasmussen (Dania) — Fu Haifeng / Cai Yun (ChRL) 21:16 19:21 21:17 (0:57)
Gra podwójna kobiet
Yang Wei / Zhang Jiewen (ChRL) — Lee Kyung Won / Lee Hyo Jung (Korea) 19:21 21:12 21:12 (0:56)
Gao Ling / Zhao Tinting (ChRL) — Du Jing / Yu Yang (ChRL) 21:19 19:21 21:17 (1:00)
Gra mieszana
He Hanbin / Yu Yang (ChRL) — Sudket Prapakamol / Saralee Thoungthongkam (Tajlandia) 21:23 21:17 23:21 (1:13)
Lee Yong Dae / Lee Hyo Jung (Korea) — Nathan Robertson / Gail Emms (Anglia) 23:21 16:21 21:16 (1:05).

Otwarte mistrzostwa Malezji w badmintonie. Proton Malaysia Open, 15-20 stycznia 2008, Kuala Lumpur (Malezja). Turniej z cyklu Super Series. Pula nagród: 200 tys. dol.

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

pola

© BadmintonZone.pl | zaloguj