2017-10-28, Warszawa
Zjazd na raty
Zwołany na 28 października 2017 r. sprawozdawczy roczny zjazd delegatów Polskiego Związku Badmintona rozpoczął się owego dnia, ale nie zakończył.
Dokończenie obrad ma nastąpić w sobotę 18 listopada 2017 r. Wtedy dopiero będzie możliwe wykorzystanie audytu finansowego. Jednak przed przerwaniem obrad można było bez przeszkód wyczerpać większość punktów porządku obrad zjazdu i tak się stało. W obradach uczestniczyło 19 delegatów spośród 161 uprawnionych, czyli 12 proc.

Sprawozdanie z działalności zarządu PZBad w okresie 10.12.2016 — 28.10.2017 wygłosił prezes Marek Zawadka. Jego zdaniem najważniejsze problemy, które dotyczyły zarządu, to były regulaminy i współzawodnictwo. Przede wszystkim podjęcie decyzji o dostosowaniu roczników do trendów światowych i europejskich. To była najtrudniejsza decyzja. (...) Ona jeszcze będzie skutkowała przez chwilę, na przykład mistrzostwami Polski, które odbędą się w grudniu, (...) żeby nie "stracić" tych roczników, które przechodzą szybciej do kategorii wyżej.

Prezes podkreślił, że ogłoszono konkursy na wszystkie imprezy międzynarodowe robione w Polsce, z wyjątkiem Polish International, do którego prawa ma w najbliższym czasie Bieruń.

Zawadka narzekał na trudności z powierzeniem organizacji Polish Open, przypominając przy tym, że podpisana umowa była z fundacją (...), natomiast fundacja się wycofała" (chodzi o Fundację Polskiego Związku Badmintona).

- Najważniejsza rzecz, jaką zrobiliśmy, skończyliśmy siedemnastoletnią epopeję zusowską, która niestety jeszcze będzie trwała osiem lat - zaznaczył Zawadka (fot. 2.).
Prezes zapewnił, że nie było możliwości umorzenia odsetek lub innego złagodzenia zaległości wobec ZUS. Jedynie rozłożenie na raty ("ZUS poszedł nam na rękę"). — Kilka lat temu weszło takie prawodawstwo, że trzeba oddać co do złotówki z odsetkami.
O dyskusjach na temat zadłużenia wobec ZUS pisaliśmy m.in. w relacji Miecz Damoklesa, siekiera, topór... (Zjazd PZBad).

Prezes ubolewał jeszcze w szczególności nad zaległością finansową PZBad wobec Polskiego Komitetu Olimpijskiego w wysokości 12 294,18 zł za przebukowanie biletów na Igrzyska Olimpijskie w Rio. — To jest po prostu fanaberia — mówił Zawadka (fot. 3.). Dodajmy, że ta zaległość powstała w okresie kierowania związkiem przez poprzedni zarząd z Markiem Krajewskim na czele.

Prezes skomentował dofinansowanie z ministerstwa. — Jest ono na podobnym poziomie jak rok wcześniej, natomiast jest na poziomie niższym dla juniorów niż rok wcześniej czy dwa lata, ale to dotyczy wszystkich związków sportowych.

Zawadka wspomniał też m.in. o zmianach w kadrze szkoleniowej. — Do mistrzostw Europy trenerem był pan Jacek Hankiewicz i pan Dariusz Zięba. Po mistrzostwach Europy, w kwietniu, trenerem został Michał Łogosz i Przemysław Wacha, a w ostatnim czasie asystentem ich został Hubert Pączek.

Mówiąc o parabadmintonie, prezes PZBad przestrzegł, że wskutek wprowadzenia parabadmintona do programu Igrzysk Paraolimpijskich nastąpił duży wysyp zawodników z krajów azjatyckich i sukcesy Bartka Mroza, do których się przyzwyczailiśmy, będą teraz coraz trudniej osiągalne. Zapewnił, że związek stara się Bartkowi zapewnić jak najlepsze warunki, m.in. dokooptowując do ekipy trenerkę Małgorzatę Janiaczyk.

Sprawozdanie komisji rewizyjnej wygłosił Marek Zarembski (fot. 4.). Zasygnalizował na wstępie utrudniony kontakt reszty komisji (czyli jego i Aleksandry Dąbczyńskiej) z jej członkiem, Pawłem Majewskim. — Komisja de facto pracowała w składzie dwuosobowym. Zarembski w bardzo krótkim wystąpieniu nie przedstawił żadnych krytycznych uwag do pracy zarządu.

Sprawozdanie rady trenerów wygłosił jej wiceprzewodniczący Mirosław Marek (fot. 5.). Zauważył, że po zjeździe rady w Lubinie powróciła do żywych jak Feniks z popiołów. Zadeklarował wolę trenerów w współtworzeniu polityki kadr. Ostrzegł, że bez brania pod uwagę roli trenerów nie będzie możliwe tworzenie właściwej struktury szkoleniowej. Ubolewał nad wadami obecnego systemu szkolenia i apelował o wspólne działanie w celu tworzenia lepszych warunków systemowych. Marek przedstawił wysuwane przez środowisko trenerów wnioski w zakresie szkolenia. M.in. stwierdził przy okazji, że jesteśmy jednym z niewielu krajów w Europie, który nie kontynuuje szkoleń z BWF ani Badminton Europe.

Do wystąpienia wiceprzewodniczącego rady trenerów odniosła się później wiceprezes PZBad, Maja Muszyńska (fot. 6.). Zadeklarowała chęć ścisłej współpracy z trenerami, choć zastrzegła, że istnieją pewne ograniczenia finansowe i kadrowe.

W dyskusji zabrał głos raz jeszcze prezes Zawadka, objaśniając sferę pozyskiwania sponsorów w powiązaniu zwłaszcza z transmitowaniem turniejów. W dyskusji sygnalizowano trudności w popularyzacji badmintona. Nie po raz pierwszy wróciła sprawa licencjonowania zawodników. Tym razem wskazano również m.in. na mankament regulaminów niektórych turniejów amatorskich, które zabraniają startu osobom zarejestrowanym w ewidencji zawodników PZBad. Do tego odniósł się przewodniczący obrad, Marek Idzikowski (specjalista ds. współzawodnictwa sportowego w PZBad):
— Jest to po prostu bezprawie. Nie wolno nikogo dyskryminować z powodu przynależności do jakiegokolwiek stowarzyszenia. I zaapelował o rejestrowanie w PZBad jak największej liczby zawodników. — Ponieważ rejestracje są bezpłatne, żeby jak najwięcej osób się rejestrowało. Tu nie ma problemu. Ja mogę siedzieć dniami i nocami i ich rejestrować. Tylko żeby oni chcieli.

Nawiasem mówiąc, zebranych najbardziej rozbawiła anegdota prezesa Zawadki z 1998 roku a propos wyrabiania licencji, o tym jak to szef wydziału gier PZBad odsyłał (wnioski o licencje), bo na przykład ktoś nie napisał "imię, nazwisko — osobno", a "nazwisko, imię — osobno". Tym znanym z asertywności pedantem w sferze formalnych procedur był wówczas nie kto inny jak właśnie wspomniany Idzikowski (na fot. 7. pośrodku, pomiędzy Zoriką Mikołajczak i Markiem Zawadką).

Natomiast przeprowadzenie planowanych i koniecznych zmian w statucie związku jest utrudnione ze względu na niemal notoryczny brak kworum.

Zob. album zdjęć na FB Badzine Poland.

Fot. © Janusz Rudziński, BadmintonZone.pl (live)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj