2012-11-11, Gwangju
Nie lękać się gwiazd
W Korei zakończyły się akademickie mistrzostwa świata w badmintonie. Zwykle — na wcześniejszych czempionatach — poza Azjatami najlepiej prezentowali się Polacy.
I tym razem polscy studenci wypadli dobrze, bo mikst Wojciech Szkudlarczyk/ Agnieszka Wojtkowska zdobył brązowy medal (zob. "Mikst na medal"), ale zarówno w rywalizacji drużynowej (zob. "2 x Lee i 2 x Kim — koreańska recepta na Chińczyków"), jak i indywidualnej zostali wyprzedzeni przez innych Europejczyków.
W turnieju indywidualnym większy sukces niż nasi zawodnicy odniósł Hiszpan Pablo Abian. W półfinale wyeliminował zawodnika gospodarzy, Lee Dong Keuna. Tego samego, który po heroicznym boju w finale turnieju drużynowego dał kluczowy punkt Korei, pokonując chińskiego singlistę Tiana Houwei. W finale rozstawiony z numerem 1 Pablo chciał się zrewanżować innemu chińskiemu badmintoniście — Wen Kai'owi (fot.) — za porażkę w ubiegłorocznej Uniwersjadzie. Jednak rozstawiony z numerem 2 Chińczyk poskromił walecznego Hiszpana w pierwszym secie, a w drugim Abian nie miał już siły na skuteczną walkę.
Jednak spośród Europejczyków swoją obecność zaznaczyli w jeszcze bardziej spektakularny sposób debliści niemieccy, Andreas Heinz i Max Schwenger. W półfinale wystąpili przeciwko największej gwieździe imprezy, mistrzowi olimpijskiemu z Pekinu, Lee Yong Dae, któremu partnerował Kim Ki Jung. Wcześniej, w ćwierćfinale, Niemcy pokonali Tajwańczyków, którzy przedtem wyeliminowali Szkudlarczyka i Michała Rogalskiego. W półfinale Koreańczycy wyraźnie zlekceważyli Niemców, a ci ostatni przyjęli sprytną taktykę gry, dodatkowo zaskakując tym faworytów gospodarzy.
W pierwszym secie Koreańczycy zdawali się przełamać twardą obronę Niemców i prowadzili 16:11. Od tej chwili, ku rosnącemu osłupieniu widowni punkty zaczęli zdobywać wyłącznie Heinz i Schwenger. Czasem pomagało im szczęście, częściej błędy Kima, który się zdekoncentrował. Rosło zniecierpliwienie widowni, z której dochodziły piski fanek ich ulubieńca Lee Yong Dae — widocznie nie do końca zraziła je podana niedawno informacja o tym, że ma już swoją wybrankę.
Heinz i Schwenger, których prowadził na mistrzostwach główny specjalista reprezentacji Niemiec od debla kobiet Boris Reichel (i rzeczywiście grali momentami w trochę kobiecym stylu pod względem taktyki, co było jednak skuteczne), zdobyli dziewięć punktów z rzędu! Postawieni pod ścianą Koreańczycy wreszcie się maksymalnie zmobilizowali. Obronili pierwsze dwie lotki setowe. Przy trzeciej jednak Niemcy przycisnęli: Lee Yong Dae desperacko wybił zza pleców lotkę w górę; Schwenger dopełniając formalności przy siatce przy zbiciu zagrania będącego skrzyżowaniem lobu i dropa złamał jednak przepisy, co nie uszło uwagi sędziego. Przy czwartym setbolu Kim Ki Jung dał się zaskoczyć sprytnym skrótem i Niemcy niespodziewanie wygrali pierwszą partię.
W drugiej Koreańczycy osiągnęli przewagę, ale Niemcy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa: w decydującym secie zagrażali faworytom, zwłaszcza do stanu 13:13. Wprawdzie przegrali, ale wzbudzili wielki podziw swoją postawą.
W finale Lee i Kim pokonali — tym razem już bez straty seta — Tajwańczyków Chen Chung Jena i Lin Yen Jui'ego.
W finale singla kobiet Tajwanka Tai Tzu Ying pokonała swoją koleżankę, Pai Hsiao Ma, która po przegraniu pierwszego seta zrezygnowała z dalszej gry z powodu kontuzji nadgarstka. Z obiema miała okazję wcześniej się zmierzyć na mistrzostwach (z pierwszą w turnieju drużynowym, z drugą — w indywidualnym) z efektem niestety łatwym do odgadnięcia polska singlistka, Weronika Grudzina.
Obie Tajwanki dotarły również do finału debla. Nie było to wcale łatwe, gdyż Tai i Pai są typowymi singlistkami i przeżywały ciężkie chwile, grając ponadgodzinne spotkania z dwiema parami japońskimi. Z trzecią — w finale — już się nie udało. Złoty medal przypadł  Miri Ichimaru i Shiho Tanace.
W grze mieszanej w finale spotkały się dwie pary gospodarzy. Po zaciętej walce Kim Ki Jung i Kim So Young ograli pogromców Szkudlarczyka i Wojtkowskiej, Kang Ji Wooka i Kim Chan Mi. Tym samym Kim Ki Jung zdobył podwójne mistrzostwo świata.
Zawody odbyły się w rodzinnym mieście jeszcze innego Kima — dotychczasowego trenera reprezentacji Polski, Kim Young Mana.
Nagrania wielu spotkań można obejrzeć za pośrednictwem strony turnieju.

Wyniki półfinałów 10.11.2012


Singel mężczyzn
WEN Kai (ChRL, 2) — Ernesto VELAZQUEZ (Hiszpania) 21:16 21:16     (0:40), Pablo ABIAN (Hiszpania, 1) — LEE Dong Keun (Korea, 3/4) 21:16 21:13 (0:43).
Singel kobiet
PAI Hsiao Ma (Tajpej, 2) — KIM Su Youn (Korea, 3/4) 21:13 21:19 (0:39), TAI Tzu-Ying (Tajpej, 1) — Haruko SUZUKI (Japonia) 21:16 18:21 23:21 (0:57).
Debel mężczyzn
KIM Ki Jung/ LEE Yong Dae (Korea, 1) — Andreas HEINZ/ Max SCHWENGER (Niemcy, 3/4) 19:21 21:13 21:17 (0:55), CHEN Chung Jen/ LIN Yen Jui (Tajpej, 2) — KANG Ji Wook/ LEE Sang Joon (Korea, 3/4) 23:21 21:14 (0:28).
Debel kobiet
PAI Hsiao Ma/ TAI Tzu Ying (Tajpej, 5/8) — Erika SANNO/ Haruko SUZUKI (Japonia, 5/8) 21:16 24:26 21:19 (1:09), Miri ICHIMARU/ Shiho TANAKA (Japonia, 5/8) — LEE Eun Ah/LEE Nu Ri (Korea, 5/8) 21:11 21:15 (0:39).
Mikst
KIM Ki Jung/ KIM So Young (Korea, 2) — Shohei HOSHINO/ Shiho TANAKA (Japonia, 5/8)  16:21 21:19 21:12 (0:46), KANG Ji Wook/ KIM Chan Mi (Korea, 5/8) — Wojciech SZKUDLARCZYK/ Agnieszka WOJTKOWSKA (Polska, 1) 21:19 21:14 (0:32).

Wyniki finałów 11.11.2012

Singel mężczyzn
WEN Kai (ChRL, 2) — Pablo ABIAN (Hiszpania, 1) 21:16 21:8 (0:32).
Singel kobiet
TAI Tzu Ying (Tajpej, 1) — PAI Hsiao Ma (Tajpej, 2) 21:13, rezygnacja (0:13).
Debel mężczyzn
KIM Ki Jung/ LEE Yong Dae (Korea, 1) — CHEN Chung Jen/ LIN Yen Jui (Tajpej, 2) 21:18 21:16 (0:33).
Debel kobiet
Miri ICHIMARU/ Shiho TANAKA (Japonia, 5/8) — PAI Hsiao Ma/ TAI Tzu Ying (Tajpej, 5/8) 22:20 21:11 (0:38) .
Mikst
KIM Ki Jung/ KIM So Young (Korea, 2) — KANG Ji Wook/ KIM Chan Mi (Korea, 5/8) 20:22 21:19 21:17 (0:43).

XII Akademickie Mistrzostwa Świata (12th World University Badminton Championships 2012), 6—11 listopada 2012, Gwangju (Korea Południowa). Strona turnieju (w tym livestream) . Zobacz również wyniki drużynowe na tournamentsoftware.com. Wyniki indywidualne na tournamentsoftware.com.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj