2017-02-04, Suchedniów
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
AUGUSTYN, ŁOGOSZ I MATEUSIAK WRÓCILI NA TRON

4.02.2007. Faworyci triumfowali w 43. indywidualnych mistrzostwach Polski. Kamila Augustyn w singlu oraz Michał Łogosz i Robert Mateusiak w deblu powrócili po rocznej przerwie na pozycje mistrzów kraju.
W pozostałych grach czempioni zachowali prymat.

Na fot. deblistki: Angelika Węgrzyn, Małgorzata Kurdelska, Nadia Kostiuczyk, Kamila Augustyn, Dorota Grzejdak, Agnieszka Wojtkowska i Natalia Pocztowiak.

Największe emocje zapowiadał finał debla panów. Obrońcami tytułu mistrzowskiego byli paradoksalnie Rafał Hawel i Przemek Wacha, którzy w nietypowych okolicznościach (dziwaczna punktacja ówczesnego systemu eksperymentalnego w dogrywce, o czym swego czasu pisaliśmy) wygrali z Michałem Łogoszem i Robertem Mateusiakiem w półfinale IMP w Słupsku. Tym razem Gigi i Zico byli czujniejsi, a tajniki punktacji były wszystkim aktorom spotkania dobrze znane. Pierwszy set zawiódł kibiców jednostronnym przebiegiem na korzyść specjalistów debla. W drugim secie minimalnie lepsi byli z kolei zawodnicy Technika Głubczyce. Jednak w ich grze nie było widać tak potwornej determinacji jak rok temu, choć starali się bardzo. Można też ocenić, że Wacha grał nieco gorzej niż w Słupsku, Hawel — lepiej, ale ich przeciwnicy — dużo lepiej i to przesądziło o wyniku trzeciej partii.

- Przebieg meczu był kontrolowany - zapewnia Michał Łogosz. - Pierwszego seta wygraliśmy dość gładko, myśleliśmy, że w drugim będzie podobnie i — nawet jak się mobilizowaliśmy wewnętrznie — to jednak podświadomie byliśmy pewni swego, tak że (aczkolwiek było pod koniec równo) uciekli nam trochę: nowy system, 2 lotki w końcówce i się przegrywa seta. Ale w trzecim wszystko było kontrolowane od początku do samego końca. W sumie, wprawdzie urwali nam seta, ale nie było — według mnie — chwili zagrożenia, żeby ten pojedynek przegrać, ponieważ mieliśmy doświadczenie z zeszłego roku, żeby jednak grać z nimi na 100 procent. Ten 2. set żeśmy trochę przespali, ale w trzecim zaczęliśmy ostro od początku i do 12 pkt. to dość wysoki wynik</i> — ocenia Michał.

- Szkoda, że najmocniejsze pary spotkały się w finale — paradoks dostrzega trener Karol Hawel. — Tak powinno być, ale ze względu na to, że Rafał i Przemek grali finał singla, wyszli do tego spotkania, tym bardziej trzysetowego, zmęczeni. Zmęczenie to nie jest coś takiego, co może im pomóc w pokonaniu takiej renomowanej pary jak Michał Łogosz i Robert Mateusiak. Spotkanie zakończyło się 2:1. Uważam, że są to dobrzy sparingpartnerzy dla naszej eksportowej pary, a myślę, że i trenerzy kadry — w razie jakichś kłopotów czy kontuzji — wiedzą, że mogą liczyć na drugą, zastępczą parę — podpowiada usadowiony obecnie w Chorwacji ojciec Rafała.

Ładny pojedynek stoczyli wcześniej między sobą w grze pojedynczej obaj wychowankowie Technika Głubczyce. Emocje wzrosły, gdy w pierwszym secie Hawel ograł faworyta. W drugim i trzecim secie bardziej dynamiczna gra Wachy przeważyła szalę.

- Naszym celem było — po zapoznaniu się z wynikami losowania — dostanie się do finału — zdradza Karol Hawel. Cel ten został osiągnięty. Przegrana Rafała w finale... Każdy trener i ojciec chciałby, żeby to była wygrana, ale ja bardzo spokojnie podchodzę do tego i wiem, że na to trzeba poczekać. Aby Rafał mógł temu zadaniu sprostać, musi mieć — oprócz bazy treningowej — sparingpartnera. Pracując w klubie, ma on do dyspozycji jedną dobrą dziewczynę i chłopaka w wieku 16 lat, więc trudno powiedzieć, żeby to byli dobrzy sparingpartnerzy. Nie bierze już udziału w turniejach europejskich. Ze sparingpartnerami może się spotkać tylko sporadycznie w drugiej lidze niemieckiej, bo to jest tylko 10 weekendów w ciągu roku. Więc trzeba poczekać. Jest młody, miejmy nadzieję, że jeszcze wszystko przed nim — mówi wieloletni trener Technika Głubczyce.

Pozostałe finały miały zdecydowanie jednostronny przebieg.

Mistrzostwa były wielkim wydarzeniem dla Suchedniowa. Regionalne wydanie "Gazety Wyborczej" z 2.02.2007 informowało, że działacze z Suchedniowa walczyli o przeprowadzenie tej imprezy już dwa lata. W listopadzie decyzją związku pokonali Słupsk, Suwałki, Kraków i Głubczyce. Gazeta cytowała też wiceprezesa Orlicza Suchedniów Macieja Glijera: Jak zrobimy to dobrze, a zorganizujemy to tak, jak Polska jeszcze nie widziała, to najlepsi zawodnicy będą chcieli do nas przyjeżdżać. Kolejne ważne imprezy będą się wtedy odbywać u nas.

Starania ambitnych organizatorów były widoczne dla uczestników, choć niektórzy z nich wytykali uchybienia, które mogły wyniknąć z braku doświadczenia w przeprowadzaniu tak wielkiej i skomplikowanej imprezy i pewnych niedostatków infrastruktury.

Wyniki finałów
Gra pojedyncza mężczyzn
Przemysław Wacha (LKS Technik Głubczyce) — Rafał Hawel (Technik) 18:21 21:14 21:11.
Gra pojedyncza kobiet
Kamila Augustyn (SKB Piast Słupsk) — Agnieszka Wojtkowska (Technik) 21:8 21:12.
Gra podwójna mężczyzn
Michał Łogosz / Robert Mateusiak (SKB Litpol-Malow Suwałki) — Rafał Hawel / Przemysław Wacha (Technik) 21:9 20:22 21:12.
Gra podwójna kobiet
Kamila Augustyn (Piast) / Nadia Kostiuczyk (SKB Suwałki) — Małgorzata Kurdelska (AZS UW Warszawa) / Angelika Węgrzyn (Technik) 21:15 21:6.
Gra mieszana
Robert Mateusiak / Nadia Kostiuczyk (SKB Suwałki) — Michał Łogosz / Joanna Szleszyńska (SKB Suwałki) 21:10 21:10.

Dorobek medalowy klubów
1. SKB Litpol-Malow Suwałki, 2,5 zł., 1 sr., 4 br.
2. SKB Piast Słupsk, 1,5 zł., 0 sr., 0,5 br.
3. LKS Technik Głubczyce, 1 zł., 3,5 sr., 2,5 br.
4. AZS UW Warszawa, 0 zł., 0,5 sr., 0 br.
5. KS Masovia Płock, 0 zł., 0 sr., 2,5 br.
6. AZS AGH Kraków, 0 zł., 0 sr., 0,5 br.

Fot. © Janusz Rudziński, BadmintonZone.pl (live)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj