|
2016-12-18,
Aulnay Sous Bois
Polacy w lidze francuskiej, niemieckiej i czeskiej
Pracowicie spędzali weekend polscy badmintoniści grający w ligach zagranicznych. Najciekawsza była sobotnia konfrontacja we francuskiej ekstraklasie (TOP 12), gdzie przeciwko sobie zagrali Polacy wspierający lidera (B.C. CHAMBLY OISE) i wicelidera (Club Bad. Aulnay Sous Bois) grupy 1.
Niezawodna była para mieszana Chambly — Robert Mateusiak/ Nadia Zięba (fot.) — która wygrała z Baptiste'em Careme'em i Andreą Vanderstukken (Aulnay) 21:13 21:18. Do bezpośredniej bratobójczej potyczki Polaków doszło w deblu, gdzie Przemek Wacha i Baptiste Careme pokonali Mateusiaka i Eetu Heino. To jednak drużyna Mateusiaka i Zięby tryumfowała ostatecznie 6:2, a nasi rodacy grający w Aulnay Sous Bois przegrali wszystkie mecze z wyjątkiem wspomnianego na wstępie debla. Wacha przegrał jako druga rakieta singlowa z Finem Eetu Heino 15:21 8:21. Mateusz Świerczyński jako pierwszy singlista uległ tegorocznemu mistrzowi Yonex Polish Open Thomasowi Rouxelowi 13:21 12:21. Mikst Świerczyński/ Agnieszka Wojtkowska skreczował w trzecim secie przeciwko parze Marin Baumann/ Imogen Bankier. Przegrana Aulnay (u siebie) z Chambly zepchnęła tych pierwszych na trzecie miejsce w tabeli.
W grupie 2 francuskiej ekstraklasy wystąpił w barwach Asso Badminton Champenois Mateusz Dubowski. Jego drużyna grała na wyjeździe z Red Star Mulhouse i przegrała 3:5. Mateusz dobrze się spisał w starciu drugich singlistów, pokonując francuskiego juniora Arnoud Merkle 21:16 21:11. W deblu było gorzej, ale Dubowski miał przynajmniej okazję zagrać przeciwko sławnemu Anglikowi Nathanowi Robertsonowi. Merkle i Robertson pokonali Dubowskiego i Ukraińca Jewgienija Pocztariowa 21:16 21:15. Asso zajmuje teraz przedostatnie miejsce w tabeli. Nie da się wiele dobrego powiedzieć o występach Polaków w ostatni weekend w Bundeslidze. Przeważnie przegrywali swoje mecze, tak samo jak ich drużyny. Wojciech Szkudlarczyk przegrał wszystkie swoje gry (deble i miksty) w spotkaniach FC Langenfeld przeciwko BC Beuel (3:4) i BC Sbr.-Bischmisheim (2:5). W tym ostatnim spotkaniu łatwo być nie mogło, bo zarówno w deblu, jak i w mikście, naprzeciwko Szkudlarczyka stał Michael Fuchs. W barwach TSV 1906 Freystadt grał Paweł Pietryja. Przeciwko Union Lüdinghausen Pietryja przegrał w pierwszym deblu, a jego drużyna uległa 3:4. Przeciwko BV Mülheim Paweł przegrał debla i miksta, a cały mecz zakończył się porażką Freystadt 2:5. Miłosz Bochat walczył w barwach TSV Trittau przeciwko wiceliderowi, TV Refrath. Wygrał zarówno debla, jak miksta, co przyniosło przynajmniej jego drużynie jeden punkt za przegraną 3:4 (w Bundeslidze w takiej sytuacji przegrany zarabia jeden punkt, a zwycięzca — dwa). Gorzej było nazajutrz w meczu z liderem Bundesligi BC Düren. Bochat przegrał obie gry, a grający u siebie TSV Trittau zdołał wygrać tylko jedną grę w całym spotkaniu — 1:6. Przemysław Szydłowski (TSV Neuhausen-Nymphenburg) przegrał debla przeciwko BV Mülheim, a jego zespół uległ 2:5. Podobnie było w niedzielę przeciwko Union Lüdinghausen, z tą różnicą, że drużyna Szydłowskiego przegrała 1:6. Nie najlepiej poszło też Anecie Wojtkowskiej w drugiej lidze (grupa północna) w spotkaniu rezerw Trittau z Blau-Weiss Wittorf. Wprawdzie Aneta wygrała singla, ale przegrała miksta, a jej zespół uległ ostatecznie rywalom 2:5. Polacy grali również w lidze czeskiej. Tam brylował Adam Cwalina (Badminton FSpS MU Brno), który wygrywał wszystko bez straty seta. Jego drużyna wygrała oba mecze 5:3. Ze zmiennym szczęściem grał Michał Rogalski (Sokol Radotín Meteor Praha), ale jego drużyna wygrała oba spotkania i utrzymała pozycję lidera ekstraklasy. Karolina Janowska (USK Plzen) przegrała w weekend łącznie trzy spotkania, ale wygrała w ważnym mikście, co dało zwycięstwo 5:3 jej drużynie w sobotę. W niedzielę poszło już znacznie gorzej. Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum) jr |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |