2016-10-31, Warszawa
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
TRZEBA BĘDZIE TROCHĘ KOMBINOWAĆ...
31.10.2006. Jak można jednocześnie studiować i być czołowym badmintonistą Europy?
Właśnie ukazał się kolejny numer (8/2006) miesięcznika APS (Akademicki Przegląd Sportowy), w którym odpowiedź na powyższe pytanie pada z ust Przemka Wachy.

Wywiad przeprowadził podlaski korespondent periodyku. Wacha rozpoczyna właśnie studia na Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego i Turystyki w Supraślu.
- Czyżbyś miał być tylko nazwiskiem na liście studentów? — indaguje Przemka dziennikarz. — O, nie! Na pewno nie. -zapewnia mistrz Polski. — Przyszedłem tu w określonym celu i mam zamiar ten cel osiągnąć. Trzeba będzie trochę kombinować. Oczywiście w sensie uczestnictwa w zajęciach. Początek roku akademickiego mam wolny, więc postaram się nadgonić późniejsze straty. Będę musiał też przyjeżdżać w tygodniu i chodzić na zajęcia ze studentami dziennymi.

Wacha porównuje też z naszymi realiami podejście do badmintona w wiodących krajach europejskich: — Przede wszystkim jest bardziej profesjonalne. Liczą się pieniądze, kasa. To bardzo proste. W Niemczech jest bardzo dobra liga, jest wielu dobrych zawodników. Badminton rozwija się doskonale właśnie w takich krajach jak Niemcy, Austria, a zwłaszcza Dania — gdzie dzisiaj jest chyba najlepsza liga na świecie. Jest odpowiednia infrastruktura, warunki i pieniądze, no i kibice. W Polsce tego niestety nie ma.

Przemek zapewnia też, że będzie brać udział w rozgrywkach akademickich, ale ostatnio nie było to z różnych względów możliwe. Przypomnijmy wycofanie się z ekipy na tegoroczne akademickie mistrzostwa Europy (kontuzja). Wacha nie grał też ostatnio w akademickich mistrzostwach świata w Chinach i AMP w Krakowie (byłoby to niemożliwe z powodu startów w Bitburger Open i Denmark Open).

Szkoda, że ten interesujący wywiad z najlepszym polskim singlistą nie był nieco obszerniejszy. Kiedy redaktor trafnie zauważa, że zawodnik miałby na studia bliżej do stołecznej AWF, Wacha wyjaśnia, że nie brał tej uczelni pod uwagę. Nie pada pytanie "dlaczego?". Wielka szkoda, że nie dowiadujemy się, czym ta szkoła wyższa tak zniechęca zawodników do studiowania w jej murach. Bo, że wielu odstrasza, to słyszy się nie od dzisiaj.

Autor wywiadu wspomina, że wcześniej Wacha studiował we wrocławskiej AWF. To prawda, zresztą w tamtym okresie w APS ukazał się poprzedni wywiad z nim. Możemy jednak uzupełnić, że później Przemek wstąpił na UAM w Poznaniu, w barwach którego grał w finale mistrzostw Polski szkół wyższych w 2005 r. przeciwko... AWF Wrocław.

Miesięcznik APS jest dostępny w bezpłatnym kolportażu w organizacjach AZS. Można obejrzeć też wersję internetową (strona 15).

Fot. © Janusz Rudziński (archiwum)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj