2016-09-19, Madryt
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
DEBLE REMISOWO Z AZJATAMI
19.09.2006. Debel Kamila Augustyn / Nadia Kostiuczyk (fot.) wykorzystał szansę awansu do 1/8 finału indywidualnych mistrzostw świata, ogrywając w niecałe pół godziny nierozstawione Japonki.
W środę o godz. 13.10 Polki czeka trudne zadanie w starciu z rozstawionymi z nr. 5/8 Malezyjkami — WONG Pei Tty / CHIN Eei Hui. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi prognozami, polskie deblistki nie będą faworytkami, ale bezapelacyjne zwycięstwo nad Japonkami przynosi nutkę optymizmu przed meczem z trudniejszymi rywalkami. Skazany na pożarcie debel męski Wojciech Szkudlarczyk / Łukasz Moreń poszedł niestety w ślady swoich bardziej utytułowanych kolegów i także odpadł w 1. rundzie. Nauka u Chińczyków trwała 17 minut.

Wyniki Polaków:
Wojciech SZKUDLARCZYK / Łukasz MOREŃ — GUO Zhengdong / XIE Zhongbo (9/16, ChRL) 8:21 8:21 (17'); Kamila AUGUSTYN / Nadia KOSTIUCZYK (9/16) — Miyuki MAEDA / Satoko SUETSUNA (Japonia) 21:17 21:12 (29').

DOBRY FINISZ KAMILI
19.09.2006. Kamila Augustyn w 1. rundzie gry pojedynczej pokonała z dużym trudem gwiazdę włoskiego badmintona Agnese Allegrini. Polka była faworytką, ale niepokojem napawały wiadomości o jej kłopotach zdrowotnych zakłócających ostatnie starty i plany treningowe. Przez pewien czas były nawet wątpliwości, czy Kamila wystartuje w Madrycie. Początek pierwszego seta zdawał się rozpraszać obawy; Polka prowadziła już 8:2, następnie 9:4. Od tego momentu zaczęły się kłopoty. Włoszka wyrównała na 9:9 i od tej chwili żadna z zawodniczek nie była w stanie zdobyć choćby dwupunktowej przewagi. Do czasu, kiedy Allegrini objęła prowadzenie 20:18, na szczęście nie wykorzystując za chwilę 2 lotek setowych. Kamila zdobyła 4 punkty z rzędu i wydawało się, że opanowała sytuację w meczu. W 2. secie wyrównana walka trwała cały czas, ale od stanu 12:12 inicjatywę zdawała się przechwycić reprezentantka Polski. Prowadziła 16:13 i 20:17. Była w tym momencie w komfortowej sytuacji i... nie wykorzystała 3 lotek meczowych. Tym razem Włoszka wygrała pięć wymian z rzędu i drugi set. W 3. partii Augustyn prowadziła bardzo długo, by zatrzymać się na pechowym 13. punkcie. Niewesoło wyglądała sytuacja, gdy Włoszka objęła prowadzenie 15:13. Wówczas nastąpił skuteczny finisz Polki, która zdobyła 8 punktów z rzędu i wygrała mecz. Statystyka pojedynku każe wnioskować, że Kamila wygrała m.in. dzięki skutecznym atakom smeczem. W zwycięskim 1. secie miała 6 wygrywających smeczów, Allegrini — żadnego. Podobnie w decydującym secie: 6:1 dla Polki. W grze przy siatce nikt nie osiągnął wielkiej przewagi. Kluczowe dla porażki Augustyn w 2. secie były niewymuszone błędy (popełniła ich 11, przeciwniczka — 7) i danie Włoszce sposobności do skutecznego ataku (Polka miała jak zwykle dużo udanych ścięć — 7, ale Allegrini też wyjątkowo dużo — 4).

Kamila AUGUSTYN — Agnese ALLEGRINI (Włochy) 22:20 20:22 21:15 (52').

PODWÓJNA WYGRANA KOSTIUCZYK
19.09.2006. Co prawda, wedle naszych przewidywań, Kamila Augustyn i Nadia Kostiuczyk i tak miały pokonać w pierwszej rundzie parę Larchenko / Razi, jednak Szwajcarki ułatwiły jeszcze to zadanie Polkom, oddając walkowera. Szybko poradził sobie również z japońską parą Ikeda/Suetsuna nasz mikst Mateusiak / Kostiuczyk.

WYNIKI:
Robert MATEUSIAK / Nadia KOSTIUCZYK — Shintaro IKEDA / Satoko SUETSUNA (Japonia) 21:15 21:16 (23 min). Kamila AUGUSTYN / Nadia KOSTIUCZYK — Anna LARCHENKO / Huwaina RAZI (Szwajcaria) walkower dla Augustyn/Kostiuczyk.

Indywidualne mistrzostwa świata w badmintonie. QI IBF World Championships 2006, Madryt (Hiszpania), 18-24 września, 7* IBF.

BILANS 1. i 2. DNIA (18-19.09.2006)
Wprawdzie wiele gwiazd światowego badmintona i tak nie wystąpiłoby w pierwszym i drugim dniu imprezy z powodu wolnego losu, ale dość przygnębiająco wygląda lista wielkich nieobecnych. Do tych, którzy z różnych powodów nie zakwalifikowali się do mistrzostw lub wycofali wcześniej z powodu kontuzji, co osłabiło rywalizację zwłaszcza w deblu męskim, dołączyły absencje zgłoszonych i rozlosowanych. Kontuzja wybitnej koreańskiej specjalistki gier podwójnych LEE Hyo Jung (rozstawionej w deblu z nr. 3/4, a w mikście z nr. 2) pogrzebała niemal doszczętnie nadzieje na pomieszanie szyków Chinkom w totalnym zdominowaniu turnieju debla kobiet, na czym straci atrakcyjność rywalizacji. Analogicznie, choć klasa zawodniczki jest nieco niższa, zubożeją zawody po wycofaniu Dunki Mette SCHJOLDAGER (rozstawiona w mikście z nr. 5/8 i w deblu z nr. 9/16).
W centrum zainteresowania znajduje się nierozstawiony obrońca tytułu mistrzowskiego Taufik Hidayat. Zwycięstwem w 2 setach nad rozstawionym Chińczykiem z Hongkongu — Ng Wei — Indonezyjczyk potwierdził swe aspiracje, choć w wypowiedzi dla mediów po tym zwycięstwie zastrzegł, że jego głównym tegorocznym celem pozostają grudniowe mistrzostwa Azji. Taufik zamierza jednak dać z siebie wszystko, by obronić w trudnej rywalizacji tytuł. Powszechnie oczekuje się ćwierćfinałowego hitu Gade — Hidayat. Chińczycy widzą w Indonezyjczyku główne zagrożenie dla swego faworyta Lin Dana. Wypytywany przez dziennikarzy o niedawny incydent w Hongkongu, kiedy po niespełna 5 minutach meczu z Linem opuścił kort oburzony decyzją sędziego liniowego, który najpierw wywołał aut po zagraniu Chińczyka, by za moment zmienić decyzję, Taufik przyznał, że postąpił niesłusznie i przeprosił teraz kibiców za swe zachowanie. Chcę powiedzieć 'przepraszam' fanom z Hongkongu, którzy przyszli oglądać grę. Mistrz olimpijski zarazem jednak powstrzymał się przed przeproszeniem Międzynarodowej Federacji Badmintona (IBF), która zresztą będzie naradzać się nad ewentualnym ukaraniem krnąbrnego Indonezyjczyka, znanego także z konfliktów z rodzimą federacją. Wręcz przeciwnie, zaznaczył, że jego działanie było konieczne, aby zaalarmować IBF w sprawie problemu stronniczości, zwłaszcza zaś faworyzowania zawodników kraju będącego gospodarzem turnieju. To, co zrobiłem, było dla dobra badmintona — wyjaśnił Hidayat. Dodał, że nie dotknęły go li tylko złe decyzje na linii w Hongkongu, bo problem staje się dużo powszechniejszy: Muszą być dokładniejsze wskazówki, by określić, czy lotka jest w korcie, czy poza nim. Tenis i piłka nożna adaptują technologię elektroniczną, by pomóc w podjęciu uczciwych decyzji.
Wtorkowa porażka rozstawionego Ng nie była oczywiście niespodzianką i tego dnia trudno doszukać się jakiejkolwiek sensacji. Trudno za takową uznać porażkę Dunek Frier / Rytter (9/16) z reprezentantkami Singapuru (Jiang / Li), chociaż na pewno Skandynawowie są bardzo rozczarowani. Zwycięstwo Koreańczyka Parka nad Singapurczykiem Susilo zaskakuje jedynie rozmiarami. Pierwszego dnia też nie odnotowano sensacji. Bodaj największą niespodzianką była porażka nierozstawionego wicemistrza olimpijskiego Shon Sheung Mo (Korea) z silnym jednak przecież Duńczykiem Joachimem Perssonem.
Obserwatorzy niezorientowani w perypetiach zdrowotnych Michała Łogosza z zaskoczeniem przyjęli porażkę polskiego debla z nierozstawionymi Anglikami. Inni, nieco niespodziewani przegrani 1. dnia, to Songpol Anukritayawan / Kunchala Vorawichitchaikul (9/16, Tajlandia) oraz Lars Paaske / Helle Nielsen (9/16, Dania). O występach Polaków pisaliśmy szczegółowo już wcześniej.

Ciekawsze wyniki z 18 września (poniedziałek).
Gra pojedyncza mężczyzn. 1/32 finału: Björn JOPPIEN (Niemcy) — LEE Yen Hui Kendrick (Singapur) 21-17 18-21 22-20; Joachim PERSSON (9/16, Dania) — SHON Seung Mo (Korea) 22-20 21-13; Jan FROHLICH (Czechy) — Jean-Michel LEFORT (Francja) 21-9 21-17; BAO Chunlai (5/8, ChRL) — Stanisław PUCHOW (Rosja) 21-15 21-12; KUAN Beng Hong (Malezja) — Stuart GOMEZ (Australia) 21-14 21-12; LEE Hyun Il (5/8, Korea) — Chetan ANAND (Indie) 21-18 18-21 21-10; Eric PANG (9/16, Holandia) — CHAN Yan Kit (Hongkong) 21-11 21-14.
Gra pojedyncza kobiet. 1/32 finału: Fransisca RATNASARI (Indonezja) — Jeanine CICOGNINI (Szwajcaria) 21-18 21-17; Mew Choo WONG (9/16, Malezja) — CHIEN Yu-Chin (Tajpej) 18-21 22-20 21-10; Bing XIN XU (Hiszpania) — Anne Marie PEDERSEN (Dania) 17-21 21-8 22-20; Petra OVERZIER (9/16, Niemcy) — LEE Yun Hwa (Korea) 22-20 19-21 21-16.
Gra podwójna mężczyzn. 1/32 finału: Roman SPITKO / Michael FUCHS (9/16, Niemcy) — Erwin KEHLHOFFNER / Thomas QUERE (Francja) 21-16 19-21 29-27; David T. FORBES / Stewart KERR (Szkocja) — Andriej KONACH (Białoruś) / Aleksandr RUSKICH (Rosja) 19-21 21-19 24-22.
Gra podwójna kobiet. 1/32 finału: Jo (E. Java) NOVITA / Gresya POLII (9/16, Indonezja) — Rachel VAN CUTSEN / Paulien VAN DOOREMALEN (Holandia) 21-10 19-21 21-9; Johanna PERSSON / Elin BERGBLOM (9/16, Szwecja) (Szwecja) — Diana DIMOWA / Petia NEDELCZEWA (Bułgaria) 21-16 18-21 21-16; Aki AKAO / Tomomi MATSUDA (9/16, Japonia) — Anastazja RUSKICH / Jekaterina ANANINA 21-13 21-23 21-15; Miyuki MAEDA / Satoko SUETSUNA (Japonia) — Nina WISŁOWA / Waleria SOROKINA (Rosja) 21-9 21-13; Lena FRIER KRISTIANSEN / Kamilla RYTTER JUHL (9/16, Dania) — HA Jung Eun / HWANG Yu Mi (Korea) 22-20 18-21 21-17.
Gra mieszana. 1/32 finału: KOO Kien Keat / Pei Tty WONG (Malezja) — Songpol ANUKRITAYAWAN / Kunchala VORAWICHITCHAIKUL (9/16, Tajlandia) 21-23 21-17 21-11; Robert BLAIR / Natalie MUNT (9/16, Anglia) — Keita MASUDA / Tomomi MATSUDA (Japonia) 21-16 21-18; ZHANG Wei / YU Yang (F) (ChRL) — Lars PAASKE / Helle NIELSEN (9/16, Dania) 14-21 21-17 21-14; Kristof HOPP / Birgit OVERZIER (Niemcy) — Aleksiej WASILIEW / Anna JEFRIEMOWA (Rosja) 21-12 21-17.

Ciekawsze wyniki z 19 września (wtorek).
Gra pojedyncza mężczyzn. 1/32 finału: Taufik HIDAYAT (Indonezja) — NG Wei (Hongkong) 21-17 21-17; LIAO Sheng-Shiun (Tajpej) — Anup SRIDHAR (Indie) 19-21 21-16 21-13; Dicky PALYAMA (Holandia) — Aamir GHAFFAR (Anglia) 21-18 21-14; Sung Hwan PARK (Korea) — Ronald SUSILO (Singapur) 21-10 21-11.
Gra pojedyncza kobiet. 1/32 finału: Maja TVRDY (Słowenia) — Sutheaswari MUDUKASAN (Malezja) 21-18 21-16; Simone PRUTSCH (Austria) — Nina WECKSTROM (Finlandia) 21-10 19-21 24-22; Trupti MURGUNDE (Indie) — Larisa GRIGA (Ukraina) 17-21 21-14 21-19; Tine RASMUSSEN (Dania) — CHENG Shao-Chieh (Tajpej) 21-12 21-14; Susan HUGHES (Szkocja) — Jekaterina ANANINA (Rosja) 21-8 21-19; Eriko HIROSE (Japonia) — Salakjit PONSANA (Tajlandia) 21-17 21-17.
Gra podwójna mężczyzn. 1/32 finału: Witalij DURKIN / Aleksandr NIKOŁAJENKO (Rosja) — Jose Vicente MARTINEZ / Alejandro VILLAR (Hiszpania) 21-11 21-16.
Gra podwójna kobiet. 1/16 finału: Johanna PERSSON / Elin BERGBLOM (Szwecja) — Duang-Anong ARUNKESORN / Kunchala VORAWICHITCHAIKUL (Tajlandia) 21-18 21-12; Gail EMMS / Donna KELLOGG (Anglia) — CHOU Chia-Chi / KU Pei-Ting (Tajpej) 21-12 21-14; JIANG Yanmei / LI Yujia (Singapur) — Lena FRIER KRISTIANSEN / Kamilla RYTTER JUHL (Dania) 23-21 21-15; WONG Pei Tty WONG / CHIN Eei Hui (Malezja) — Maja KERSNIK / Maja TVRDY (Słowenia) 21-7 21-5.
Gra mieszana. 1/32 finału: ZHENG Bo / ZHAO Tingting (ChRL) — Hendry Kurniawan SAPUTRA / Yujia LI (Singapur) 20-22 21-13 21-15 Svetoslav STOYANOV / Elodie EYMARD (Francja) — Alexandre PAIXAO / Filipa LAMY (Portugalia) 21-18 21-16 Witalij DURKIN / Marina JAKUSZEWA — Michal MATEJKA / Eva SLADEKOVA (Słowacja) 21-6 21-8 Jurgen WOUTERS / Paulien VAN DOOREMALEN (Holandia) — Luka PETRIC / Maja TVRDY (Słowenia) 19-21 21-17 21-16.

Indywidualne mistrzostwa świata w badmintonie. QI IBF World Championships 2006, Madryt (Hiszpania), 18-24 września, 7* IBF.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

pola, jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj