|
2016-09-16,
Białystok, Suwałki
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
SUWAŁKI W MADRYCIE. GAZETA WYBORCZA TYPUJE
16.09.2006. Sobotnie podlaskie wydanie "Gazety Wyborczej" analizuje szanse wchodzących w skład reprezentacji zawodników SKB Litpol-Malow Suwałki na zbliżających się mistrzostwach świata w Madrycie. Zdaniem dziennika, największą szansę na osiągnięcie dobrego wyniku mają — w grze mieszanej — Robert Mateusiak i Nadia Kostiuczyk. "Gazeta" uważa, że wprawdzie od kilku lat nie schodzą poniżej pewnego, dość wysokiego poziomu, ale do światowej czołówki, w której dominują Azjaci oraz Duńczycy, nadal mają daleko. Dlatego (...) ich plan minimum to miejsca w pierwszej 16. Dziennik przytacza wypowiedź Mateusiaka, który tłumaczy, że trzeba się na razie skupić na ważnych, początkowych występach, gdzie niestety rywale nie są wcale zbyt łatwi. O Japończykach (1. runda) Zico powiada: Jeszcze nigdy z nimi nie graliśmy, ale na pewno nie będzie łatwo wygrać. Mam nadzieję, że uda nam się wyjść zwycięsko z tej rywalizacji, ale w kolejnych rundach będziemy mieli już zdecydowanie trudniejszych rywali: pary z Malezji oraz Tajlandii. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" optymistycznie kwituje, że mimo wszystko i z tymi przeciwnikami para SKB powinna sobie poradzić. Przeszkodę nie do przejścia może napotkać w 1/16 finału (tu "Gazeta" jest w błędzie; chodzi o ćwierćfinał). Tam zmierzy się najpewniej z Koreańczykami: Jin Jae Lee/Jung Hyo Lee. Indagowana o mecz z nimi Nadia Kostiuczyk oczywiście słusznie zachowuje wstrzemięźliwość w słowach: To bardzo mocna para, ale nie wybiegamy na razie tak daleko w przyszłość. "Gazeta" przypomina, że występ Nadii w deblu stał pod znakiem zapytania z powodu problemów zdrowotnych jej partnerki i cytuje uspokajającą wypowiedź trenerki reprezentacji, Klaudii Majorowej: Kamila (Augustyn) nie trenowała ostatnio z powodu choroby, na szczęście wszystko jest w porządku. Dziennik ma oczywiście kłopoty z oceną perspektyw debla męskiego, trudno się temu dziwić. Przytoczmy jednak całe uzasadnienie: Na co stać Łogosza z Mateusiakiem, nie wiadomo. Był to, co prawda, ósmy debel w rankingu światowym, ale ostatnio zawodnicy nie grali razem. Doszło bowiem do konfliktu między Łogoszem a Polskim Związkiem Badmintona. Badmintonista miał odmienne zdanie od władz związkowych na temat optymalnych warunków do treningów oraz właściwej opieki trenerskiej. Domagał się zmian i dlatego został odsunięty od reprezentacji. Konflikt starano się zatuszować. Brak Łogosza w dwóch ostatnich międzynarodowych turniejach w Azji tłumaczono kontuzją. W ocenie szans niewiele może "Gazecie" pomóc nawet Mateusiak: Po tych wszystkich zawirowaniach ciężko powiedzieć, co możemy osiągnąć. Ponad dwa miesiące nie graliśmy razem, ale mam nadzieję, że zdążymy nadrobić stracony czas. "Wyborcza" kończy informacją, że Mateusiak z Łogoszem w pierwszej rundzie turnieju zmierzą się z silną parą z Anglii (...). Przynajmniej teoretycznie łatwiejszych rywali w swej pierwszej grze będzie miał mikst (Adam) Cwalina (SKB) / (Małgorzata) Kurdelska (AZS UW), który zagra z reprezentantami Francji i cytuje raz jeszcze Majorową: Jesteśmy dobrej myśli, bo zawodnicy ciężko trenowali i widać, że są szybcy. Uważni czytelnicy naszej rubryki zauważyli, że przewidywania "Gazety Wyborczej" odbiegają w paru miejscach wyraźnie, choć nie diametralnie, od naszych prognoz zawartych w notatce z 8.09.2006 pt. WYNIKI LOSOWANIA MISTRZOSTW ŚWIATA. SZANSE POLAKÓW (tamtejsza analiza singla kobiet musi podlegać korekcie z powodu ponownego losowania, vide notka DAMSKI REPLAY z 13.09). Miejmy nadzieję, że w odniesieniu do naszych reprezentantów spełnią się najbardziej optymistyczne prognozy. Naszym zdaniem jednak mikst Mateusiak — Kostiuczyk, niezależnie od wyniku w Madrycie, nie jest tak bardzo odległy od światowej czołówki, jak to sugeruje "Gazeta". Respekt przed nimi powinien odczuwać każdy mikst. Co nie zmienia z kolei faktu, że w meczu z Tajami Polacy na pewno nie są faworytami, choć mogą sprawić sensację. Być może mecz ten, o ile do niego dojdzie, będzie można obejrzeć w relacji kanału Polsat Sport w czwartek (godz. 15.00-21.00). Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum) jr |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |