|
2016-08-30,
Hongkong
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
DEBEL WACHA-MATEUSIAK W YONEX HONG KONG OPEN
30.08.2006. W otwartych mistrzostwach Hongkongu startują Polacy, niestety jeszcze bez udziału dochodzącego do pełni sił po wypadku w Indiach Michała Łogosza. Zastępował go godnie... Przemek Wacha, który w parze z Robertem Mateusiakiem został dopuszczony do turnieju głównego bez kwalifikacji. Polacy wskoczyli na puste miejsce u góry drabinki turniejowej, które było wcześniej zarezerwowane dla rozstawionych z nr. 1 Duńczyków — Eriksena i Lundgaarda.
Teoretycznie więc Przemek i Robert byli jakby "rozstawieni" z numerem 1. W 1. rundzie wygrali z Anglikami (Palethorpe, Roebuck), którzy po wycofaniu się Duńczyków na pewno mieli odrobinę komfortu psychicznego... na wyrost. W 1/8 finału Polacy przegrali niestety w 3 setach z Sudketem Prapakamolem i Songpolem ANUKRITAYAWANEM (Tajlandia). Tajowie to bardzo silna para, ale nasi zawodnicy nie byli bez szans i — gdyby byli bardziej zgrani — zapewne poradziliby sobie z tą przeszkodą. Przypomnijmy, że Wacha grywa debla, zwłaszcza w lidze niemieckiej. Zdobył także mistrzostwo Polski w parze z Rafałem Hawlem, a w dawnych czasach wicemistrzostwo Europy juniorów (z Piotrem Żołądkiem). W singlu Przemek Wacha wygrał w 1. rundzie z Erikiem Go (USA). Niestety w 1/16 finału Polak dość pechowo przegrał z Hindusem P. Kashyapem 21:17 20:22 13:21. Gdyby wygrał, zagrałby w 1/8 finału z samym Taufikiem Hidayatem... W 1. rundzie singla odpadła Kamila Augustyn, wycofując się z gry po przegraniu 1. seta 4:21 z Chinką JIANG Yanjiao, ale przedtem wygrała dwa mecze w kwalifikacjach do turnieju głównego, z reprezentantką Hongkongu i Peruwianką. Debel kobiet przegrał mecz-horror z Tajkami, inną tajladzką parą zresztą niż ta pokonana przez Polki w Korei. Większą skuteczność w kluczowych momentach meczu wykazał mikst, pokonując w 3 setach Anglików. Teraz jednak Nadia i Robert trafili na mistrzów świata z Indonezji — Widianto/Natsir i rokowania na sukces są słabe. Niezwykłe emocje musiały towarzyszyć meczowi 1. rundy debla, gdzie indonezyjska para rozstawiona z nr. 5/8 — Hadiyanto/Alven — natrafiła na mało znanych Anglików — Davida Lindleya i Chrisa Langridge'a. Ci ostatni tydzień wcześniej w Korei sensacyjnie wyeliminowali tychże Indonezyjczyków. Hadiyanto i Alven musieli się czuć bardzo zagrożeni, gdy w Hongkongu przegrali ze swymi prześladowcami 1. seta 18:21. Potem wszystko wróciło do normy: dwa sety wysoko dla Indonezji. W Hongkongu nie odnalazła formy slynna para angielska Robertson-Emms. Po kiepskim występie w Seulu wicemistrzowie olimpijscy, rozstawieni w Hongkongu z nr. 3/4, męczyli się w 1. rundzie w 3 setach z Indonezyjczykami, by w 2. meczu gładko ulec silnemu mikstowi chińskiemu. Wyniki Polaków Przemysław WACHA — Eric GO (USA) 21:11 21:14, Przemysław WACHA — P. KASHYAP (Indie) 21:17 20:22 13:21; Kamila AUGUSTYN — TSE Ying Suet (Hongkong) 21:14 10:21 21:16, Kamila AUGUSTYN — Claudia RIVERO (Peru) 21:13 22:20; Kamila AUGUSTYN — JIANG Yanjiao (ChRL) 4:21, krecz; Przemysław WACHA / Robert MATEUSIAK — Ian PALETHORPE / Kristian ROEBUCK (Anglia) 18:21 21:16 21:18, WACHA/MATEUSIAK — Sudket PRAPAKAMOL / Songpol ANUKRITAYAWAN (Tajlandia) 18:21 21:19 16:21; Kamila AUGUSTYN / Nadia KOSTIUCZYK — Soratja CHANSRISUKOT / Monthila MEEMEK (Tajlandia) 15:21 21:7 19:21; Robert MATEUSIAK / Nadia KOSTIUCZYK — Ian PALETHORPE / Joanne NICHOLAS (Anglia) 16:21 22:20 21:18. JAKO OSTATNI ODPADŁ MIKST 30.08.2016. Robert Mateusiak i Nadia Kostiuczyk przegrali w 1/8 finału otwartych mistrzostw Hongkongu z mistrzami świata — Nova Widianto / Lilyana Natsir (Indonezja) 10:21 18:21. Yonex Hong Kong Open 2006, 28 sierpnia — 2 września 2006, Hongkong. Turniej z cyklu WGP (5*), 250 tys. dol. Fot. © Janusz Rudziński (archiwum) jr |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |