|
2016-07-01,
La Rinconada
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
KLUBOWY PUCHAR EUROPY — BILANS. ROŚNIE PORTUGALSKA KONKURENCJA
1.07.2006. Zakończony niedawno klubowy Puchar Europy stanowił niewykorzystaną szansę zdobycia po raz pierwszy przez mistrzów Polski tego trofeum. Szansa ta zaistniałaby oczywiście pod warunkiem wystąpienia w Hiszpanii bardzo silnej polskiej drużyny. Pech polegał na tym, że w tym roku — przy absencji szeregu czołowych zawodników startujących na turniejach azjatyckich World Grand Prix i klubowych mistrzów Niemiec, Holandii i Szwecji — drużyna mistrza Polski nie dorównała siłą składu zespołom polskim zdobywającym regularnie w ubiegłych latach brązowe medale. Reprezentujący nasz kraj tym razem AZS AGH Kraków zdobył wprawdzie zasłużenie mistrzostwo Polski, ale był zdecydowanie słabszy od drużyny SKB Litpol-Malow Suwałki z zeszłego roku, która wówczas w półfinale stanowiła nawet zagrożenie dla mistrzów Niemiec.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku SKB oprócz swojego typowego składu, przede wszystkim w osobach Nadii Kostiuczyk, Dariusza Zięby, Jacka Niedźwiedzkiego i Joanny Szleszyńskiej, dysponował Adamem Cwaliną, "wypożyczoną" ze Słupska Kamilą Augustyn i analogicznie ściągniętym z AZS AGH Kraków Damianem Pławeckim (fot.). Rezerwowa wówczas w składzie SKB na Puchar Europy Barbara Kulanty (fot.), obecnie wychodziła do gry w AZS AGH w podstawowym składzie. Wydaje się, że "zeszłoroczny" SKB zdobyłby hipotetycznie w 2006 roku Puchar Europy z większą łatwością niż brązowy medal Anno Domini 2005. Wskazuje na to np. bezdyskusyjne pokonanie przez suwalczan w zeszłym roku francuskiego Issy-Les-Moulineaux 6:1 (w setach było 10:2), podczas gdy teraz Francuzi w niewiele zmienionym składzie dotarli do finału (uwaga: zwycięzców finału, Hiszpanów, później zdyskwalifikowano z powodów formalnych — sfałszowana dokumentacja dot. jednego z zawodników — i odebrano im tytuł — przyp. red.), w którym przy odrobinie szczęścia mogli zatriumfować w starciu z Hiszpanami (decydowały korzystne dla gospodarzy mecze-horrory w deblu męskim i pierwszym singlu męskim). Francuzi obecnie mieli wprawdzie w pierwszych meczach wsparcie Anglika Anthony'ego Clarka (rok temu w Pucharze Europy grał w barwach mistrza Niemiec BC Beuel, zdobywając z nimi 2. miejsce), ale w półfinale i finale radzili sobie bez niego. Clark walnie przyczynił się przed wyjazdem do sensacyjnego wyeliminowania przez Francuzów z Issy-Les-Moulineaux mistrza Danii — grającego w osłabionym składzie Greve Strand BK. Tak jak rok temu Francuzi byli pozbawieni Walijczyka Richarda Vaughana (kontuzja). Natomiast brak Mihaila Popova (naturalizowany we Francji Bułgar), który udał się na turnieje w Azji, rekompensował Indonezyjczyk Inoki Cahjadi. W każdym razie SKB stracił w 2005 r. — w konfrontacji z Issy-Les-Moulineaux — jedyny punkt w pojedynku Szleszyńskiej z Indonezyjką Hanny Setiani. Obecny mistrz Polski, AZS AGH Kraków dysponował wprawdzie Damianem Pławeckim, ale Hubert Pączek nie grał tak pewnie jak w ubiegłym roku Dariusz Zięba. Krakowianom brakowało gwiazdy formatu Nadii Kostiuczyk, a dotkliwą słabość stanowiła pozycja drugiego singlisty. Okazało się, że zdobycie mistrzostwa Polski w zmienionym systemie (5 spotkań: SK, SM, DK, DM, MX), gdzie wystarcza jeden bardzo dobry singlista, jest łatwiejsze niż wyjście z grupy na Pucharze Europy (7 spotkań, w tym 2 single męskie i 2 kobiece), mimo rozstawienia Polaków. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że krakowianie grali bez wsparcia wypożyczonych z innych klubów zawodników, więc porównania do startów SKB muszą brać to pod uwagę. Gdyby w Hiszpanii wystąpił teraz SKB w składzie, który przegrał z AZS AGH ligę, także nie byłoby łatwo, chociaż nie można wykluczyć, że suwalczanie — przy dobrej dyspozycji — zdołaliby jednak wymęczyć wyjście z grupy. W istocie zdobycie pierwszego miejsca w grupie i tym samym zdobycie brązowego medalu leżało także w zasięgu AZS AGH. Mecz ułożył się na wstępie dla azetesiaków niekorzystnie po minimalnej porażce miksta (wyniki podaliśmy niżej pod datą 23.06). W trzech setach przegrały obie singlistki, ale drugim brakującym do końcowego sukcesu a zarazem realnym punktem mógł być też pierwszy singel męski, w którym Hubert Pączek uległ po zaciętej walce w 2 setach Alexandre'owi Paixao. Ten ostatni dał się już we znaki polskim juniorom podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej. Wówczas Polska przegrała z Portugalią i jak teraz widać, po porażce AZS AGH z mistrzami tego kraju, w rywalizacji drużynowej i indywidualnej zaczynamy mieć na Starym Kontynencie nowych, groźnych konkurentów z odległych krajów, które do niedawna nie kojarzyły się nam na ogół z badmintonem. Klubowy Puchar Europy. Europe Cup, 21-25 czerwca 2006, La Rinconada k. Sewilii, Hiszpania. jr |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |