2016-05-18
W cztery oczy z Bartem Mrozem
Obszerny artykuł o naszym „młodym i zmotywowanym” parabadmintoniście, Bartłomieju Mrozie, opublikował portal BadmintonEurope.com.

Jako zdobywca nagrody najlepszego Parabadmintonisty Roku 2015, w drodze do której pokonał takich utytułowanych graczy jak Rachel CHoong z Anglii, Helle Sofie Sagøy z Norwegii i Julie Thrane z Danii, Bartek udzielił wywiadu Tanii Teoh.

Bartłomiej opowiada w nim o początkach swojej przygody z badmintonem, kiedy grywał tylko ze zwykłymi zawodnikami i debiucie na parabadmintonowym turnieju, którym były mistrzostwa Europy w 2012 r. (Bartek został wtedy wicemistrzem w singlu). Później Bartek zaczął trenować w kadrze narodowej Polski.

Zapytany o wrażenia, jakie przyniósł mu tytuł Parabadmintonisty 2015 r. Bartek stwierdził, że jest to ważny motywator do dalszej pracy, zarówno na korcie, jak i w życiu.

Zapytany o doświadczenia trenerskie, nasz znakomity parabadmintonista przyznał, że zajmuje się tym od trzech lat, zaś od dwóch — jest tutorem w programie Shuttle Time, który realizuje w weekendy szkoląc nauczycieli wychowania fizycznego z podstaw badmintona. Bartek prowadzi również treningi amatorskie i angażuje się w wydarzenia promujące badminton.

Mróz wyjaśnia też swój plan występów w międzynarodowych turniejach BWF, na które stara się wyjeżdżać jak najczęściej. Jest to możliwe dzięki sponsorom Bartka — firmom Grupa Azoty i Atlas Polska. W 2015 r. udało mu się, jako jedynemu parabadmintoniście, wziąć udział we wszystkich sześciu turniejach z kalendarza BWF.

Poproszony o opinię na temat poziomu parabadmintona w Europie i Azji, Bartłomiej potwierdza pogląd znany też z innych turniejów tej dyscypliny. Zarówno poziom zawodników, popularności badmintona, jak też zdolności organizacyjnych, jest wyższy w krajach azjatyckich.

W wywiadzie Bartłomiej opowiada także o swoim reżimie treningowym, który składa się z 5-6 treningów tygodniowo, wspartych trzema treningami w siłowni. Bartek przy tym musi dbać o to, by nie przeciążać organizmu, dlatego też trenuje raz dziennie, podczas gdy reszta zespołu kadry narodowej — dwa razy. Jego dzienny grafik zaczyna się od pobudki o g. 7. Około 8:30 wychodzi na trening i wraca z niego tuż po południu na obiad i drzemkę. Od 18 trenuje na siłowni a potem — studiuje lub odpoczywa. Wolne od treningów i studiów dni Bartek stara się poświęcać na wizyty w domu rodziców.

Zapytany o idoli — wśród badmintonistów po chwili wahania wymienia Lin Dana, zaś wśród parasportowców — polską tenisistkę stołową Natalię Partykę. Na koniec Bartek zachęcił wszystkich, by zawsze w siebie wierzyli, nie poddawali się w chwilach kryzysu i nigdy nie tracili nadziei na osiągnięcie swoich celów.

Zob. pełen wywiad na stronach BadmintonEurope.

Fot. BadmintonEurope

BEC, tłum. ap

© BadmintonZone.pl | zaloguj