2012-10-13, Almere
Polacy na brązowo
W półfinałach otwartych mistrzostw Holandii wystąpiły dwie polskie pary deblowe, trzecia oddała mecz walkowerem.
Debel Adam Cwalina/ Przemek Wacha jeszcze poprzedniego dnia zgłosił po konsultacji z lekarzem turnieju i sędzią głównym oddanie walkowera w półfinale przeciwko Malezyjczykom (Gan Teik Chai/ Ong Soon Hock). Przyczyną jest ciągnąca się ostatnio za Waszkiem lekka kontuzja mięśnia czworogłowego uda.

Największe szanse na awans do finału miał spośród biało-czerwonych debel żeński, Kamila Augustyn/ Agnieszka Wojtkowska, który zmierzył się z reprezentantkami gospodarzy, Samantha Barning/ Eefje Muskens. Niestety Polki "przespały" znaczną część pierwszego seta, a ich niesamowita pogoń w końcówce nie dała pełnego efektu, gdyż przegrały do 19. W drugiej odsłonie było lepiej, choć tym razem podobnie goniły Holenderki, ale do 19 wygrały Polki. W trzeciej partii tego ponadgodzinnego spotkania zmęczenie zdało się bardziej negatywnie wpływać na Augustyn i Wojtkowską, które popełniały więcej niewymuszonych błędów niż rywalki i zakończyły udział w turnieju na dobrym, 3. miejscu. Od finału dzieliło je jednak naprawdę niewiele. Zagrają w nim dwie pary holenderskie.

Polską konkurencją w turnieju miał być jednak debel mężczyzn. Oprócz wspomnianego debla Cwalina/Wacha, który musiał odpuścić grę w półfinale mieliśmy jeszcze rozstawionych z numerem 1 Łukasza Morenia i Wojciecha Szkudlarczyka. Trafili oni teraz na wprawdzie nierozstawionych, ale będących w roli faworytów Indonezyjczyków, Alventa Yulianto Chandrę i Markisa Kido (fot.). Alvent i Markis to poważni pretendenci do wygrania turnieju w Almere i zawodnicy mający w dorobku wielkie sukcesy na arenie światowej. Każdy z nich (z innym partnerem) był w przeszłości numerem 1 na liście światowej w deblu mężczyzn. Wygrywali wówczas z niemal każdym deblem światowej czołówki. Wspominaliśmy już w naszym serwisie o mistrzostwie olimpijskim i mistrzostwie świata Kido. Yulianto największe sukcesy odnosił niegdyś w parze z Lulukiem Hadiyanto: ogrywali wówczas np. takie gwiazdy jak Cai Yun i Fu Haifeng (co prawda jeszcze przed osiągnięciem przez tych ostatnich pełnej dojrzałości w grze i największych sukcesów), o wielu innych nie wspominając. Ze starć przeciwko deblowi Michał Łogosz/ Robert Mateusiak  Alvent wychodził zwycięsko, ale dwa i pół roku temu musiał (w parze z Hendrą Gunawanem) uznać wyższość duetu Cwalina/Łogosz. Pół roku później Indonezyjczykom udało się zrewanżować naszemu najlepszemu deblowi za tamtą porażkę, ale w zeszłym roku Polacy znów byli górą.
Kido przegrał wcześniej półfinał miksta przeciwko Anglikom i miał tym większe ambicje w deblu, co nie wróżyło dobrze Moreniowi i Szkudlarczykowi. Polacy mieli jednak przewagę warunków fizycznych nad swoimi starszymi i stokroć bardziej doświadczonymi rywalami. W pierwszej partii nie udało się im jednak tego wykorzystać. Przez większość drugiego seta Biało-Czerwoni prowadzili, ale nawet wówczas widac było, kto naprawdę jest lepszy. Mimo przechwycenia inicjatywy w końcówce przez Azjatów była szansa na doprowadzenie przez Morenia i Szkudlarczyka do trzeciego seta. Nie zdołali się jednak wznieść na wyżyny swych umiejętności i podobnie jak Cwalina i Wacha zakończyli udział w turnieju na 3. miejscu.
Indonezyjczycy moga mieć w finale problemy z pokonaniem wypoczętego duetu malezyjskiego, Gan Teik Chai/ Ong Soon Hock.

Finał singla mężczyzn będzie w pełni satysfakcjonujący dla gospodarzy, bo spotkają się w nim ich dwaj najlepsi zawodnicy — Dicky Palyama i Eric Pang. W finale singla kobiet Holendrzy też liczą na sukces, bo wystąpi miejscowa gwiazda, Judith Meulendijks. Musi jednak pokonać wyżej klasyfikowaną Czeszkę, Kristinę Gavnholt. Zupełnie inne nacje będą reprezentowane w finale miksta, gdzie tytuł przypadnie Danii (Mads Pieler Kolding/ Kamilla Rytter Juhl) lub Anglii (Marcus Ellis/ Gabrielle White).
Występ Polaków w Holandii charakteryzował — nie po raz pierwszy — brak asysty trenerów. W większości meczów starali się ich zastąpić koledzy z reprezentacji.

Wyniki półfinałów (13.10.2012)
Singel mężczyzn
Dicky Palyama (Holandia, 8) — Emil Holst (Dania, 13) 17:21 21:19 21:14 (0:59), Eric Pang (Holandia, 7) — Dieter Domke (Niemcy, 9) 21:17 21:13 (0:33);
Singel kobiet
Judith Meulendijks (Holandia) — Nicole Schaller (Szwajcaria) 21:8 21:16    (0:27), Kristina Gavnholt (Czechy, 3) — Patty Stolzenbach (Holandia) 21:15 21:18 (0:32);
Debel mężczyzn
Alvent Yulianto Chandra/ Markis Kido (Indonezja) — Łukasz Moreń/ Wojciech Szkudlarczyk (Polska, 1) 21:16 21:19 (0:33), Gan Teik Chai/ Ong Soon Hock (Malezja) — Adam Cwalina/ Przemysław Wacha, walkower;
Debel kobiet
Samantha Barning/ Eefje Muskens (Holandia) — Kamila Augustyn/ Agnieszka Wojtkowska (Polska) 21:19 19:21 21:14 (1:03), Selena Piek/ Iris Tabeling (Holandia, 3) — Heather Olver/ Kate Robertshaw (Anglia) 21:19 21:19 (0:31);   
Mikst
Marcus Ellis/ Gabrielle White (Anglia, 6) — Markis Kido/ Pia Zebadiah Bernadeth (Indonezja, 7) 21:12 21:19 (0:37), Mads Pieler Kolding/ Kamilla Rytter Juhl (Dania, 5) — Anthony Dumartheray/ Sabrina Jaquet (Szwajcaria, 1) 21:10 21:16 (0:28).
   
Yonex Dutch Open 2012, 9-14 października, Almere (Holandia). Turniej cyklu Grand Prix (BWF — level 3B). Pula nagród: 50 tys. dol. Zobacz wyniki w serwisie tournamentsoftware.com. Wyniki Polaków. Transmisje livestream i nagrania meczów w badmintoneurope.tv.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj