2016-03-20, Langenfeld
"Waszek" tryumfuje w Niemczech
Pracowicie spędzili weekend polscy badmintoniści występujący w lidze niemieckiej. Znakomicie spisywał się w szczególności Przemek Wacha. Jego zespół FC Langenfeld wyprzedził na finiszu rozgrywek północnej grupy drugiej Bundesligi dotychczasowego lidera, TV Emsdetten, zajmując miejsce premiowane awansem. A sam Przemek wygrał wszystkie swoje spotkania.

W sobotę doszło zresztą do bratobójczych zmagań Polaków. Zespół Wachy, FC Langenfeld, odwiedził BC Wipperfeld, w którym występują Hubert Pączek i Mateusz Szałankiewicz. Doszło do bezpośredniego starcia w mikście pomiędzy Wachą i Szałankiewiczem. Ten ostatni w parze z Ramoną Hacks stawił w pierwszym secie bohaterski opór Wasze i Fabienne Köhler, ale ci ostatni wygrali jednak 21:19 21:7.
Hubert Pączek stoczył — jako singlowa rakieta nr 1 swojej drużyny — heroiczny pojedynek z Maximem Moreelsem, przegrywając 15:21 21:18 24:26.
Pączek i Szałankiewicz w deblu rozegrali trzy sety przeciwko Svenowi Kastensowi i
Johannesowi Szilagyi'emu, ulegając ostatecznie 21:16 19:21 13:21.
Natomiast Wacha punktował dla Langenfeld także w spotkaniu pierwszych debli, ogrywając — wspomagany przez Philippa Wachenfelda — duet gospodarzy, Mark Lamsfuß/ Jones Ralfy Jansen 21:14 16:21 21:17.
Całe spotkanie zakończyło się totalnym sukcesem drużyny Waszka, która wygrała 8:0.

Tego samego dnia zespół Rafała Hawla, Blau-Weiss Wittorf, grał na wyjeździe z SG EBT Berlin. W spotkaniu drugich debli "Afa" był górą: z Sebastianem Schöttlerem pokonali Karstena Lehmanna i Bastiana Zimmermanna 21:15 21:15. Gorzej poszło Hawlowi w meczu drugich rakiet singlowych. Polak przegrał z Henrim Aarnio 19:21 21:17 14:21, a jego drużyna — znajdująca się w środkowej, bezpiecznej strefie tabeli drugiej ligi — uległa berlińczykom 3:5.

Niedziela była ostatnim dniem rozgrywek drugiej Bundesligi, a Polacy ponownie wystąpili w swoich zespołach. Drużyna z Langenfeld rozgromiła u siebie usiłujący się bronić przed spadkiem STC Blau-Weiss Solingen 8:0. W spotkaniu pierwszych par deblowych Wacha i Wachenfeld ograli Niklasa Niemczyka i Niclasa Lohaua 21:16 21:15.

Niedziela była też pomyślna dla Blau-Weiss Wittorf. Zespół Rafała Hawla wygrał u siebie z BV Gifhorn 6:2, a Polak pokonał Yannika Joopa 21:13 21:7. Nieco gorzej poszło w deblu. Sebastian Schöttler i Rafal Hawel przegrali minimalnie z Patrickiem Kämnitzem i Timo Teulingsem 21:18 10:21 20:22.

Znajdujący się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej BC Wipperfeld pojechał do TV Emsdetten walczącego na odległość o prymat w grupie z Langenfeld. Mateusz Szałankiewicz i Jens Lamsfuß starali się, jak mogli, ale przegrali z Kalle Koljonenem i Mathieu Pohlem 11:21 24:22 8:21. Przegrał także singla Hubert Pączek, z tym samym Finem Koljonenem 9:21 11:21. Ostateczny wynik, 5:3 dla gospodarzy, satysfakcjonował bardziej — mimo wszystko — gości.

W ten sam weekend grano także w play-off o awans do drugiej Bundesligi. W półfinale play-off grupy południowo-wschodniej wystąpił Jan Rudziński w barwach TV 1884 Marktheidenfeld. Jego klub rozgrywał dwumecz przeciwko TSV Dresden. W sobotę, w Dreźnie, odnotowano remis 4:4, przy czym Rudziński wygrał singla z Tillem Borsdorfem 21:19 21:16, ale przegrał debla (w parze z Christianem Schäfferem) przeciwko temu samemu Borsdorfowi i Marcelowi Bachmannowi 21:23 21:13 16:21. W rewanżu w Marktheidenfeld poszło dość gładko: gospodarze wygrali 6:2, a Rudziński wygrał ponownie singla z tym samym przeciwnikiem 21:14 21:6 i debla, mając za partnera tym razem Thomasa Fuchsa, znowu z Borsdorfem i Bachmannem, 21:14 21:15.

Zob. też: Liczne zwycięstwa Polaków w Bundeslidze.
    -   
Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)  

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj