2015-12-06, Tartu
Zdobyliśmy 7 medali
W zakończonych w Tartu Międzynarodowych Mistrzostwach Estonii Juniorów po raz kolejny bardzo dobry start międzynarodowy odnotowała kadra narodowa Polski juniorów, prowadzona pod okiem Pawła Lenkiewicza i Roberta Kowalczyka.

Nasi podopieczni zdobyli łącznie 7 medali: dwa złote, dwa srebrne oraz trzy brązowe. Co prawda ten dorobek mógłby być jeszcze większy, ale w końcówkach pojedynków zabrakło trochę spokoju i szczęścia.

W zawodach startowało ponad 70 zawodników reprezentujących 10 państw, m.in Rosję, Austrię, Finlandię, Belgię, Estonię, Białoruś, Szwecję, Litwę, Łotwę oraz Polskę.

Jak ocenia start swoich podopiecznych trener Paweł Lenkiewicz? Ostatni turniej międzynarodowy w tym roku oceniam bardzo pozytywnie. Nasi zawodnicy w większości pojedynków utrzymali pozycje z rozstawienia i pewnie zwyciężali. Zdobyliśmy 7 medali, aczkolwiek ten dorobek mógł być jeszcze większy, bo część pojedynków ćwierćfinałowych poprzegrywaliśmy minimalnie w końcówkach. Kolejny raz słowa uznania Pawłowi, Olkowi i Magdzie, był to kolejny turniej, gdzie zdobyli najwyższe laury. Kolejny bardo dobry turniej młodych zawodników Wiktorii, Roberta, Adama, a także Radka i Izy. Cieszy nas, że kadra U-17 z każdym turniejem nabiera coraz większej pewności i zdobywa nowe, cenne doświadczenia. Najważniejszy dla nas jest start w ME 2016 i zrobiliśmy kolejny krok do przodu. Zawodnikom serdecznie gratuluję wyników, a także dziękuję za wytrwałość i ciężką pracę w dążeniu do celu. Razem tworzymy zgraną i fajną drużynę i mam nadzieję, że te sukcesy będą jeszcze większe.

Polacy zagrali w trzech finałach. W grze pojedynczej po bardzo dobrej grze srebro zdobyła Karolina Władzińska (KKS Ruch Piotrów Trybunalski). Zdobywczyni srebrnego krążka komentuje: Cieszę się, że osiągnęłam swój cel, jakim było zdobycie medalu w grze pojedynczej. Od początku wiedziałam, że mecz finałowy nie będzie łatwy. Przeciwniczka jest dużo bardziej doświadczona. Starałam się nie denerwować, ponieważ ona była faworytką. Jestem zadowolona ze swojej gry i liczę na dalsze sukcesy w singlu. Chciałabym podziękować trenerom za przygotowanie i motywację oraz całej drużynie za doping i wspaniałą atmosferę.

Dwa złote medale po raz kolejny zdobył Paweł Śmiłowski (Hubal Białystok), który wygrał grę podwójną z klubowym kolegą Aleksandrem Jabłońskim. Paweł dorzucił również złoty krążek w grze mieszanej w grze z Magdaleną Świerczyńską (UKS Baranowo). Podwójny medalista z Tartu podsumowuje: Bardzo się cieszę z kolejnego zwycięstwa. Po raz kolejny udało się zdobyć dwa złote medale. W finale w miksta nie było łatwo i chcę pochwalić młodych kolegów Wiktorię i Roberta za bardzo mądrą i odważną grę. Pomimo wielkiego zmęczenia udało się podbić Estonię i jestem z tego bardzo zadowolony. Chcę podziękować moim bliskim za wsparcie.

Deblowy partner Śmiłowskiego, Aleksander Jabłoński, dodaje: Ostatni turniej międzynarodowy w tym roku i wraz z Pawłem zdobywam kolejny złoty medal do kolekcji. Jestem zadowolony z naszej gry i postawy w tym turnieju, co pokazują wyniki w bezpośrednich pojedynkach, w których żadna para nie była w stanie być blisko wygrania seta. Niestety był to mój ostatni turniej juniorski, ponieważ od przyszłego roku zmieniają się przepisy i będę już mógł startować tylko w turniejach seniorskich. Będzie to dla mnie nowa przygoda, nowe wyzwania, ale też czeka mnie bardzo dużo pracy. Mam nadzieję, że moja ciężka praca zaowocuje i moje doświadczenie z turniejów juniorskich, będę mógł zdobywać kolejne medale, ale już w seniorach.

Magdalena Świerczyńska również nie ma powodów, by narzekać: Jestem bardzo zadowolona, że po raz kolejny mogłam stanąć na najwyższym stopniu podium. Finał miksta nie był łatwym meczem. Uważam, że Wiktoria i Robert bardzo dobrze zagrali. Cieszę się, że był to finał, w którym grały dwie polskie pary, co oznacza naszą ciężką pracę oraz pracę naszych trenerów, za co im dziękuję. W deblu nie zagrałyśmy tego, co potrafimy najlepiej, ale gramy z Zuzią od niedawna i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Dziękujemy za kolejny mile spędzony czas z kolegami i koleżankami z reprezentacji, a trenerom za przygotowanie i wsparcie na turniejach.

Bardzo dobry start zanotowali Robert Cybulski (Lednik Miastko) i Wiktoria Dąbczyńska (Orlicz Suchedniów). Robert zdobył srebrny medal w grze mieszanej oraz brązowy w grze podwójnej, w parze z Adamem Szolcem (Hubertus Zalesie Górne). Cybulski podkreśla: Cieszę się z kolejnego medalu na turnieju międzynarodowym. Po zaciętym meczu w mikście ulegliśmy starszym kolegom z kadry. Jestem bardzo zadowolony z naszej postawy w grze mieszanej. Przegrany finał pokazał, że mamy jeszcze dużo pracy przed sobą, a szczególnie nad dokładnym serwem. Nabyłem nowe doświadczenie za granicą. Chciałbym podziękować Wiktorii za poświęcenie i za walkę oraz trenerom za przygotowanie do turnieju.

Wiktoria Dąbczyńska: Jestem zadowolona ze swojego występu na Estonian Junior. Po raz kolejny udało mi się stanąć na podium na turnieju juniorskim. Drugi raz z rzędu stanęliśmy z Robertem na podium, zajmując drugie miejsce. Po przegranym i zaciętym finale ulegliśmy naszym kolegom z reprezentacji, Magdzie i Pawłowi. Gratuluję im, bo myślę, że mecz był na wysokim poziomie. Niestety, tym razem w debla wraz z Olą nie udało się nam stanąć na podium. Uległyśmy wicemistrzyniom turnieju. Także mogę powiedzieć, że jestem zadowolona z mojej postawy w singla. Przed nami jeszcze wiele pracy. Cieszę się, że zdobyłam kolejne doświadczenie. Mam nadzieję, że zaowocuje to na naszym głównym starcie, czyli Mistrzostwach Europy. Dziękuję swoim bliskim za wsparcie i trenerom za przygotowanie.

Brązowy medalista turnieju, Adam Szolc, dodaje: Na tych zawodach doszedłem do dwóch ćwierćfinałów i jednego półfinału. Wynik ten pokazuje, że przede mną jest jeszcze dużo pracy, aby w przyszłości osiągnąć satysfakcjonujące rezultaty. Cieszę się, że po raz kolejny mogłem reprezentować mój kraj za granicą. Miałem okazję nabyć nowe doświadczenie i miejmy nadzieję, że zaowocuje ono w przyszłości. Wyjazd uważam za bardzo pouczający.

Z bardzo dobrej strony pokazali się Iza Pajek (Orlicz Suchedniów) oraz Radosław Wróbel (Voltric Kępno). Pajek podsumowuje swój start: Jestem bardzo zadowolona z naszej postawy w grze mieszanej i deblowej. Dziękuję Wiktorii i Radkowi za walkę i poświęcenie. Co prawda w deblu nie udało nam się zdobyć medalu, ale każdy pojedynek uczy czegoś nowego. W mikście po ciężkich meczach udało nam się zdobyć pierwszy, upragniony medal na turnieju zagranicznym. Miejmy nadzieję, że będzie ich więcej! Turniej uważam za bardzo udany i mam nadzieję, że nasze występy w Estonii zaowocują w przyszłości. Chciałabym podziękować trenerom za dobre przygotowanie, koleżankom i kolegom z drużyny gratuluję medali i dobrej gry.

Radosław Wróbel dodaje: Uważam turniej za bardzo udany. Jestem zadowolony szczególnie z miksta, w którym cały czas robimy postępy, a teraz udało się zagrać w półfinale. Debla z Michałem również zagraliśmy bardzo dobrze, choć był to nasz pierwszy turniej i brakowało nam zgrania. Ćwierćfinał jest dobrym wynikiem. Na następnych turniejach będziemy bardziej zgrani, a nasza gra jeszcze lepsza.

Brązowy medal w grze pojedynczej zdobył Michał Kikosicki (AZS Łódź): Jestem zadowolony z mojego występu. Udało mi się osiągnąć trzecie miejsce w singlu, pomimo kontuzji. Starałem się ze wszystkich sił, by zagrać jak najlepiej. Niestety, nie poszło mi za dobrze w grze mieszanej, ponieważ nie myślałem na korcie, lecz się starałem. Turniej dał mi dużo doświadczenia i zamierzam się poprawić na następnych zagranicznych występach. Chciałbym podziękować moim kolegom i koleżankom z kadry za wspieranie mnie na korcie i także trenerom za wiarę we mnie i przygotowanie.

Był to ostatni start międzynarodowy naszych kadrowiczów w tym roku. O tym, że to dobre zakończenie, przekonuje drugi trener reprezentacji, Robert Kowalczyk: Start w Estonii naszych zawodników można uznać za bardzo udany. Nie często z imprez mistrzowskich przywozi się 7 medali. To może świadczyć, że mamy drużynę, a w niej bardzo wyrównany skład. Nie zawiódł jak zwykle "Dipsi" i "Bicu", pokonując swoich rywali pewnie i zdecydowanie. W swoim stylu zagrała również Magda Świerczyńska. Bardzo dobry turniej zanotował Robert Cybulski, wykazując się dużą wszechstronnością we wszystkich grach. Finał w miksta nie był niespodzianką. A "Dąbka" zagrania sprawiały, że wszyscy kibice klaskali na stojąco. Cieszy postawa Radka Wróbla i Izy Pajek. Są to młodzi zawodnicy i początkujący mikst, a już pomału, bez jakichś obaw i stresu, rywalizują ze starszymi, wchodząc do strefy medalowej. Wprawdzie sporo startujących wystąpiło z młodszych roczników, to jednak śmiało można powiedzieć, że niektóre mecze stały na wysokim poziomie. W poszczególnych pojedynkach zabrakło paru skutecznych końcówek, bo worek z medalami mógł być cięższy. Dlatego też jest jeszcze sporo rzeczy do doszlifowania przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy U-17, które — jak wiemy — odbędą się w marcu w Lubinie. Najbliższy nasz start to Polish Junior, Lubin 2016. Jest to turniej o podwyższonej kategorii i tam będziemy mogli prześledzić postawę naszych zawodników w nowym roku 2016. Podsumowując, chciałem pogratulować szczególnie Olkowi Jabłońskiemu za spory wkład i pomoc w prowadzeniu juniorskiej drużyny. Za duże osiągnięcia w grze podwójnej, bo jak wiem, po zmianie przepisów w 2016 roku rocznik 1997 przechodzi już do elity. Gratuluję jeszcze raz.

Zobacz galerię zdjęć z turnieju na facebooku Badzine Poland.

Yonex Estonian Junior 2015, 4-6 grudnia 2014, Tartu (Estonia). Turniej kategorii International Challenge. Pula nagród: 15 tys. dol. Zobacz wyniki meczów z udziałem  Polaków oraz pozostałe wyniki w serwisie tournamentsoftware.

Fot. © Paweł Lenkiewicz (live)

Paweł Lenkiewicz

© BadmintonZone.pl | zaloguj