2015-08-14, Dżakarta
Klęska Lin Dana i chińskich singlistek
Zapierający dech w piersiach pojedynek, który mógłby z powodzeniem być finałem mistrzostw świata w badmintonie, stoczyły już w walce o półfinał aktualna wicemistrzyni olimpijska i była mistrzyni świata Wang Yihan (ChRL) i wiceliderka rankingu światowego, brązowa medalistka IO w Londynie Saina Nehwal (Indie).
Saina dość pewnie wygrała pierwszą partię. W drugiej przeważała Wang, ale Hinduska była bliska wyrównania przy trzecim setbolu dla przeciwniczki. W końcówce decydującego seta, gdy Chinka wyszła na dwupunktowe prowadzenie, rozgorzała fantastyczna walka, a rywalki nie pozwalały sobie na niewymuszone błędy. Szczególnie Nehwal (fot. 1.) osiągnęła wyżyny swoich umiejętności, ale to Chinka wygrała nieprawdopodobną wymianę i wyrównała na 19:19. Saina zachowała zimną krew, przełamała opór Chinki i kiedy zdobyła zwycięski, 21. punkt, który oznaczał medal, eksplodowała radością, wyrzucając rakietę w górę i zarabiając natychmiast... karę od sędziego prowadzącego (żółta kartka, ostrzeżenie za złe zachowanie).

W półfinale Nehwal będzie faworytką w starciu z rewelacyjną reprezentantką gospodarzy, Lindaweni Fanetri, która wyspecjalizowała się w tych mistrzostwach w przegrywaniu pierwszego seta i wychodzeniu z niebywałych opresji. Zajmująca aktualnie 29. miejsce w rankingu światowym Indonezyjka w 1/8 finału miała trochę szczęścia, gdy numer 5 listy światowej Tajlandka Ratchanok Intanon musiała zrezygnować z dalszej gry w trzecim secie, prowadząc trzema punktami. Jeszcze
większych emocji Fanetri dostarczyła swoim rodakom w ćwierćfinale, kiedy po tradycyjnym przegraniu pierwszej partii w drugiej przegrywała już z numerem 4 na świecie, Tajwanką Tai Tzu Ying 14:20. Indonezyjka zdobyła osiem punktów z rzędu, wygrywając seta, a potem już łatwiej ostatniego, decydującego.

W drugim półfinale w sobotę obrończyni tytułu mistrzowskiego, Hiszpanka Carolina Marin będzie umiarkowaną faworytką w starciu z Koreanką Sung Ji Hyun. Marin ograła w ćwierćfinale Chinkę Wang Shixian, której nie będzie dane wskutek tego powtórzyć sukcesu z mistrzostw świata w 2010 roku, kiedy zdobyła brąz. Brzmi to zgoła nieprawdopodobnie, ale Chinki w Dżakarcie nie zdobędą żadnego medalu w grze pojedynczej! To wydarzenie bez precedensu w historii startów zawodniczek ChRL w mistrzostwach.

Ich koledzy singliści wypadną lepiej, ale tylko dzięki temu, że obrońca tytułu mistrzowskiego, Chen Long, zdołał poskromić młodszego o pięć lat rywala z Danii, Viktora Axelsena. Nie było łatwo. Pierwszego seta mistrz świata wygrał do 18, ale w
drugim panowie grali do oporu, czyli decydowała ostatnia lotka przy stanie 29:29. Przedtem Chińczyk obronił siedem setboli, a Duńczyk pięć meczboli. Cały pojedynek, mimo że "tylko" dwusetowy, trwał godzinę i pięć minut. W półfinale Chen Long będzie zdecydownym faworytem w pojedynku z Japończykiem Kento Momotą. W drugim półfinale zabraknie Chińczyka, gdyż dwukrotny mistrz olimpijski i pięciokrotny mistrz świata Lin Dan przegrał (i to gładko) z Duńczykiem Janem Jorgensenem (fot. 2.). Sobotni przeciwnik Jorgensena, dwukrotny wicemistrz olimpijski i wicemistrz świata Malezyjczyk Lee Chong Wei będzie umiarkowanym faworytem w walce z Duńczykiem o finał.

Rywalizacja w deblu mężczyzn dostarcza pocieszenia polskim asom — Adamowi Cwalinie i Przemkowi Wasze. Ich pogromcy, którym biało-czerwoni zdołali urwać seta, czyli Japończycy Hiroyuki Endo i Kenichi Hayakawa (fot. 3.) zapewnili już sobie co najmniej brązowe medale. Zwycięstwo w półfinale może być trudne, ale nie są bez szans w walce z Chińczykami, parą Liu Xiaolong, Qiu Zihan, która wyeliminowała w ćwierćfinale rozstawionych z numerem 2 Duńczyków, Mathiasa Boe i Carstena Mogensena. Zawiódł zwłaszcza ten ostatni, grał zdecydowanie poniżej swoich możliwości, a w końcówce ostatniego (zresztą drugiego) seta popełnił dwa proste błędy, w tym przy lotce meczowej. W drugim półfinale rozstawieni z numerem 1 Koreańczycy, Lee Yong Dae i Yoo Yeon Seong, będą umiarkowanymi faworytami w konfrontacji z miejscowymi badmintonistami — Mohammad Ahsanem i Hendrą Setiawanem.

W deblu pań odnotujmy medal Dunek — Christinny Pedersen i Kamilli Rytter Juhl. Co więcej w półfinale Europejki są faworytkami w walce z Japonkami — Naoko Fukuman/ Kurumi Yonao. W drugim półfinale Chinki Tian Qing i Zhao Yunlei są faworytkami w spotkaniu z deblistkami gospodarzy — Nityą Krishindą Maheswari i Greysią Polii.

Mikst to jedyna gra, gdzie w stu procentach w tej fazie potwierdziło się rozstawienie. Oznacza to zarazem, że Chińczycy powetują tu sobie przykrości doznane na innych frontach: wprowadzili trzy pary mieszane do strzefy medalowej. Popsuć im humor może jedynie duet gospodarzy, Tontowi Ahmad, Liliyana Natsir. Jednak oczywiście nie jest on faworytem w sobotniej rywalizacji z aktualnymi mistrzami świata i olimpijskimi — parą Zhang Nan/Zhao Yunlei.

Wyniki ćwierćfinałów (14.08.2015)

Singel mężczyzn
Kento Momota (Japonia, 4) — Wei Nan (Hongkong) 21:6 21:14 (0:37),
Chen Long (ChRL, 1) — Viktor Axelsen (Dania, 7) 21:18 30:29 (1:05),
Lee Chong Wei (Malezja) — Hu Yun (Hongkong, 13) 21:12 21:18 (0:35),
Jan O Jorgensen (Dania, 2) — Lin Dan (ChRL, 5) 21:12 21:15 (0:37).
Singel kobiet
Saina Nehwal (Indie, 2) — Wang Yihan (ChRL, 6) 21:15 19:21 21:19 (1:12),
Carolina Marin (Hiszpania, 1) — Wang Shixian (ChRL, 7) 21:17 21:19 (1:05),
Lindaweni Fanetri (Indonezja) — Tai Tzu Ying (Tajpej, 4) 14:21 22:20 21:12 (1:09),
Sung Ji Hyun (Korea, 8) — P. V. Sindhu (Indie, 11) 21:17 19:21 21:16 (1:22).
Debel mężczyzn
Mohammad Ahsan/ Hendra Setiawan (Indonezja, 3) — Marcus Ellis/ Chris Langridge (Anglia) 21:16 22:20 (0:45),
Liu Xiaolong/ Qiu Zihan (ChRL, 9) — Mathias Boe/ Carsten Mogensen (Dania, 2) 21:15 21:19 (0:43),
Hiroyuki Endo/ Kenichi Hayakawa (Japonia, 6) — Angga Pratama/ Ricky Karanda Suwardi (Indonezja, 13) 21:17 14:21 21:18 (1:12),
Lee Yong Dae/ Yoo Yeon Seong (Korea, 1) — Fu Haifeng/ Zhang Nan (ChRL, 5) 21:15 21:18 (0:50).
Debel kobiet
Naoko Fukuman/ Kurumi Yonao (Japonia)  — Jwala Gutta/ Ashwini Ponnappa (Indie, 13) 25:23 21:14 (0:46),
Christinna Pedersen/ Kamilla Rytter Juhl (Dania, 4) — Go Ah Ra/ Yoo Hae Won (Korea) 21:8 21:10 (0:42),
Tian Qing/ Zhao Yunlei (ChRL, 5) — Wang Xiaoli/ Yu Yang (ChRL, 3) 21:17 21:13 (0:38),
Nitya Krishinda Maheswari/ Greysia Polii (Indonezja, 7) — Amelia Alicia Anscelly/ Soong Fie Cho (Malezja) 21:11 21:11 (0:38).
Mikst
Tontowi Ahmad/ Liliyana Natsir (Indonezja, 3) — Ko Sung Hyun/ Kim Ha Na (Korea, 8) 21:8 21:15 (0:39),
Xu Chen/ Ma Jin (ChRL, 2) — Jacco Arends/ Selena Piek (Holandia, 15) 21:9 21:18 (0:35),
Liu Cheng/ Bao Yixin (ChRL, 4) — Chris Adcock/ Gabrielle Adcock (Anglia, 7) — walkower,
Zhang Nan/Zhao Yunlei (ChRL, 1) — Praveen Jordan/ Debby SUSANTO (Indonezja, 11) 21:13 21:14 (0:40).

O mistrzostwach zob. także:
Eliminacje do ćwierćfinałów.
Spisaliśmy się świetnie.
Wymarzona przepustka na mistrzostwa.
To z pewnością najlepszy wynik w mojej karierze.
Chciałem pokazać się tylko z jak najlepszej strony.
Polskie męskie granie.

Indywidualne Mistrzostwa Świata 2015. Total BWF World Championships 2015. Dżakarta (Indonezja) 10-16 sierpnia 2015. Kategoria: BWF Major Event. Zobacz wyniki Polaków oraz pozostałe wyniki w serwisie tournamentsoftware.com. Bezpośrednie relacje wideo dostępne są na kanale BadmintonWorld.tv.
     
Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj