2015-07-16
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
ZICO NA ŚWIEŻOŚCI. SZANSE POLAKÓW W GRACH PODWÓJNYCH NA MISTRZOSTWACH ŚWIATA.
Białystok, 16.07.2005

Podlaskie wydanie "Gazety Wyborczej" zamieściło wywiad z zawodniczką SKB Litpol-Malow Suwałki, Nadią Kostiuczyk (fot.). Red. Artur Wnuk poprosił reprezentantkę Polski o komentarz do porażek na turniejach w Azji. Odpadnięcie debla Kamila Augustyn/ Nadia Kostiuczyk w 1. rundach spowodowało spadek na 22. miejsce w rankingu BWF i stratę szansy na rozstawienie w sierpniowych mistrzostwach świata.

Przed wyjazdem do Azji byłyśmy tylko po dwutygodniowym zgrupowaniu oraz turnieju we Francji. Kondycyjnie byłyśmy nieźle przygotowane, ale brakowało nam treningów. To przełożyło się na brak dokładności w grze. W Singapurze przegrałyśmy z Chinkami po walce. Ale to wiceliderki światowych list. Z kolei w Malezji trafiłyśmy w pierwszej grze na Angielki. Pierwszego seta wygrałyśmy. Później przeszkadzała klimatyzacja, bo zwiewała lotkę. Ale nie przez to przegrałyśmy. Zabrakło ogrania — tłumaczy Nadia.

Zawodniczka zapowiada, że celem debla na indywidualnych mistrzostwach świata jest zajęcie miejsca w pierwszej ósemce. Jednak brak rozstawienia może utrudnić to zadanie. Może łatwiej będzie w mikście z Robertem Mateusiakiem?

Grając miksta, łatwiej osiągać sukcesy. Azjaci skupiają się na deblach, tylko Europejczycy preferują gry mieszane. Dla mnie to nie jest jakaś nowość, choć jeśli w przeszłości kadra kobiet trenowała w Słupsku, a mężczyzn w Głubczycach, trudno było grać razem miksta. Trudno jednak coś prognozować — wyjaśnia Nadia "Gazecie Wyborczej".

Redaktor Artur Wnuk indagował również Roberta Mateusiaka (Litpol-Malow Suwałki), którego kontuzja wyłączyła z treningów.

Nie jestem jeszcze w pełni sił. W treningach biorę udział, choć nie na 100 procent. Chodzę cały czas na zabiegi rehabilitacyjne. Mam nadzieję, że do końca obozu wszystko już będzie w porządku. Ale o dobrym przygotowaniu do mistrzostw świata nie ma mowy. W turnieju deblowym z Michałem Łogoszem będziemy rozstawieni z numerem 15. lub 16. Na świeżości może uda się coś ugrać, ale równie dobrze może być zupełna klapa — ocenia sytuację Zico.

Fot. © Janusz Rudziński (archiwum)

pola

© BadmintonZone.pl | zaloguj