2015-06-19, Issy-Les-Moulineaux
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
PUCHAR EUROPY. BILANS — ELITARNE SKB, 19.06.2005

SKB Litpol-Malow Suwałki utrzymuje stabilną pozycję w ścisłej czołówce europejskich klubów. W rozegranych w podparyskim Issy-Les-Moulineaux (15-19.06.2005) zawodach o Puchar Europy zespół drużynowego mistrza Polski po raz piąty z rzędu zdobył brązowy medal (przyznawany półfinalistom za 3-4 miejsce). SKB grało osłabione brakiem Michała Łogosza i Roberta Mateusiaka. Obaj w kraju noszą barwy SKB, ale start we Francji uniemożliwili Niemcy, domagając się respektowania przepisów Bundesligi, która zabrania reprezentowania jej zawodnikom innego klubu w zawodach drużynowych. Rok temu w Pucharze Europy grał jeszcze Michał, Robert już wówczas nie mógł startować. Sprawa ewentualnego startu słynnych deblistów wywołała olbrzymią nerwowość w szeregach mistrza Niemiec, BC Beuel, gdyż rywale SKB obawiali się meczu z tak silnymi przeciwnikami. Na portalu niemieckiej federacji oprócz wypowiedzi mówiących o skandalu można było w trakcie turnieju przeczytać ożywioną wymianę informacji na temat miejsca pobytu polskich deblistów, bo niektórzy Niemcy mieli jednak uspokajające wiadomości, że "Gigi" i "Zico" bawią w Zakopanem.

SKB potrafiło jednak zaradzić osłabieniu, zawczasu zadbawszy o "wypożyczenie" Kamili Augustyn i Damiana Pławeckiego (fot.). Szczególnie wstawienie do składu znakomitej reprezentantki Polski wzmocniło ekipę. Augustyn normalnie występuje w barwach Piasta-B Słupsk, zarówno w turniejach, jak i polskiej lidze. Już jednak rok temu grała w drużynie SKB podczas Pucharu Europy i ten sam manewr (zgodny z dotychczasowymi przepisami) suwalczanie powtórzyli w tym roku.

Oprócz wiodących prym w drużynie SKB gwiazd w osobach Kamili i Nadii Kostiuczyk, zwracała uwagę bardzo pewna gra Dariusza Zięby (1. singel). Pokonał na przykład w meczu ćwierćfinałowym silnego Czecha Frohlicha, a w półfinale przegrał minimalnie z wielką nadzieją naszych zachodnich sąsiadów — mistrzem Niemiec w grze pojedynczej — Markiem Zwieblerem. Wielka szkoda, że mu się to nie udało, ponieważ najprawdopodobniej dałoby to SKB wygraną w całym meczu i awans do finału Pucharu.

Występ Polaków został odnotowany przez miejscowe media z uznaniem. Ćwierćfinał z Czechami określono jako piękne widowisko, początkowo spokojne, nabierające wysokiej temperatury w miarę trwania meczu, przy dźwiękach polskich bębnów. Ian Simpson (portal WebZine) podziwiał piękny wyczyn eks-internacjonała Dariusza Zięby, robiącego świetne wrażenie od początku zawodów. Jako "wspaniały" sprawozdawca określił pojedynek Kamili Augustyn z Olgą Konon. Oczywiście największe zainteresowanie wśród miejscowych obserwatorów wzbudził występ Polaków przeciwko gospodarzom. Szczegółowo analizowano sytuację z drugiego seta debla mężczyzn, gdy Polacy ze stanu 9:13 wyrównali na 13:13. W tym momencie Sebastien Vincent zasmeczował wyraźnie na aut, ale sędzia liniowy pokazał inaczej. Zgodnie z nowymi przepisami IBF sędzia prowadzący zmienił decyzję liniowego, ale Mihail Popov nie chciał przyjąć tego do wiadomości. Protestował, zażądał przybycia sędziego głównego, który ... przyznał naturalnie rację sędziemu prowadzącemu. Zdekoncentrowany Mihail wpakował ostatnią lotkę w siatkę i drużyna Issy ujrzała jak odlatują jej ostatnie, wątłe szanse na zwycięstwo... Trener Francuzów, Daryono Budisantoso ocenił, że i tak ewentualne zwycięstwa debla i Perrine Lebuhanic nad Kamilą Augustyn nie odmieniłyby losów spotkania, a Polacy dojdą do półfinału i tam mają 50 proc. szans w meczu z Niemcami.

Wprawdzie mistrz Danii Kastrup Magleby BK zdobył puchar, ale nie zdominował w wyraźny sposób najsilniejszych konkurentów. Słabość Duńczyków (czy raczej Dunek) obnażyli już w meczu grupowym Rosjanie z Niżnego Nowogrodu, wygrywając 4:3. Na taką niską porażkę Skandynawowie mogli sobie pozwolić, ponieważ wcześniej Rosjanie przegrali z Hiszpanami. Jednak w półfinale z holenderskim BC Amersfoort Duńczykom dopomogła kontuzja ścięgna achillesa u Dicka Palyamy. Holender uważał, że gdyby mógł zagrać singla przeciwko Michaelowi Christensenowi, najprawdopodobniej by zwyciężył, bo we wszystkich dotychczasowych potyczkach wygrywał z Duńczykiem. Przy absencji Palyamy zespół holenderski przegrał półfinał z mistrzami Danii 3:4. Był to przedwczesny finał.

Imprezą towarzyszącą Pucharowi Europy był pokaz badmintona niepełnosprawnych na najwyższym światowym poziomie. Swoich sił w grze na wózku mogły spróbować także osoby z widowni. Wśród grających inwalidów znalazł się w Issy-Les-Moulineaux aktualny mistrz Europy, Quincy Michielsen, 18-letni Holender, sklasyfikowany na 1. miejscu w rankingu światowym. W jego kraju badminton niepełnosprawnych rozwija się od dawna, federacja (która w 2007 r. ma się połączyć z holenderskim związkiem badmintona) liczy 24 kluby, wszystkie zrzeszają osoby o różnych rodzajach inwalidztwa. Michielsen jest w swoim kraju bardzo znaną, popularną postacią.

Fot. © Janusz Rudziński

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj