2015-04-19, Białystok
Wyłoniono najlepszych juniorów i młodzieżowców
W niedzielę wyłoniono najlepszych polskich juniorów i młodzieżowców. Najbardziej utytułowanymi badmintonistami zostali wśród juniorów Krzysztof Jakowczuk i Joanna Stanisz. Wśród młodzieżowców wyróżnili się Mateusz Świerczyński, Miłosz Bochat i Weronika Grudzina.

Łącznie w klasyfikacji medalowej zwyciężył UKS Hubal Białystok, wyprzedzając zdecydowanie MLKS Solec Kujawski oraz Technik Głubczyce.

Zadowolona ze swojego startu jest Joanna Stanisz, która juniorskie medale dołączy do zdobytego niedawna srebra IMP: W tym roku zdobyłam dwa złote medale na mistrzostwach, czyli osiągnęłam maksimum. Niezwykle się z tego cieszę, gdyż tylko raz w życiu byłam wcześniej podwójną mistrzynią. W grach podwójnych przeważnie zdobywałam niższe miejsca niż w singlu, który jest dla mnie grą priorytetową. Tym bardziej cieszy mnie złoto w deblu. Pozostaje mi jednak niedosyt z powodu gry pojedynczej — wszystkie moje pojedynki wygrywałam bardzo łatwo, nie miałam okazji nawiązać bardziej wyrównanej walki, było aż za łatwo jak dla mnie. Jednak w juniorach to moje pierwsze złoto w tej grze, tak więc, mimo wszystko, jestem niezmiernie zadowolona.

Deblowa partnerka Stanisz, Katarzyna Kutacha, dodaje zaś: Mój start na mistrzostwach uważam za bardzo udany, zwłaszcza patrząc na debla, w finale zmierzyłyśmy się z dobrymi zawodniczkami i było naprawdę ciężko. Bardzo liczyłam na ten medal, ponieważ cały rok przygotowywałam się do gry w szkole mistrzostwa sportowego w Głubczycach.

Ten sam pułap medalowy, co Joanna Stanisz, osiągnął Krzysztof Jakowczuk: Porównując te mistrzostwa do ubiegłorocznych, można powiedzieć, że poziom był zbliżony. Kluczowe pojedynki rozpoczynały się od faz ćwierćfinałowych, gdzie spotykali się zawodnicy kadry narodowej. Jestem zadowolony z poziomu, który zaprezentowałem. Grałem dość stabilnie i potrafiłem się skoncentrować w kluczowych momentach. Najtrudniejszy pojedynek to ćwierćfinał gry pojedynczej, gdzie straciłem seta, jednak w następnych dwóch potrafiłem odnaleźć słabe punkty przeciwnika i to wykorzystać. Meczem, którego najbardziej się obawialiśmy z moim partnerem, był finał debla. Graliśmy na bardzo mocną parę Biernacki/ Szydłowski. Wcześniej udało nam się wygrać w 3 setach, jednak teraz nasza gra stała na wysokim poziomie i nie pozwoliliśmy naszym rywalom na urwanie seta. Planem minimum było wygranie gry pojedynczej, a że udało się wygrać debla ,  jestem podwójnie usatysfakcjonowany. W najbliższych tygodniach będę się przygotowywał do matury, więc do tego czasu sport schodzi na drugi plan, jednak nie na długo, gdyż od połowy maja zaczynam przygotowanie fizyczne do nadchodzącego sezonu.

Ze złotego medalu w deblu i brązowego w mikście cieszy się deblowy partner Jakowczuka, Aleksander Jabłoński: Swój start w mistrzostwach oceniam bardzo dobrze. Wykonałem plan, czyli obroniłem tytuł mistrza Polski sprzed roku (to już czwarte  mistrzostwo z rzędu w grze podwójnej), do tego dołożyłem brązowy medal w grze mieszanej, którą grałem drugi raz w karierze na turnieju. Cieszą mnie szczególnie te medale, ponieważ mistrzostwa odbywały się w moim rodzinnym mieście.

W mikście zatriumfował niezwykle energetyczny duet Robert Mirga i Kornelia Marczak. Ta ostatnia podsumowuje: Jestem zadowolona ze swojego występu na mistrzostwach. Udało mi się zdobyć dwa medale — złoto z Robertem oraz brąz z Magdaleną Machnik. Mam lekki niedosyt co do gry podwójnej, ale przeciwniczki okazały się lepsze. Jeżeli chodzi o grę mieszaną, tutaj emocje towarzyszyły nam do ostatniej lotki. Była to na pewno gra nerwów i o wygraniu decydowała tylko i wyłącznie głowa, o czym świadczy wynik trzeciego seta — 28:26. Bardzo się cieszę, że udało nam się to osiągnąć, a nasz charakter doprowadzili nas do zdobycia tytułu mistrzów Polski. Jest to nasz sukces, jak i naszych trenerów, którzy pracowali z nami ciężko przez cały rok i doprowadzili nas do powtórzenia sukcesu z ubiegłego roku, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni.

O tym, że finał miksta był emocjonujący, zapewniał również partner Kornelii, Robert Mirga: Start w Mistrzostwach Polski uważam za bardzo udany. Powtórzyłem sukces z zeszłego roku, z czego jestem bardzo zadowolony. Muszę przyznać, że rywalizacja stała na najwyższym poziomie. Sam finał przyniósł wiele stresu i emocji, szczególnie końcówka trzeciego seta. Jestem zmobilizowany i gotowy do działania w następnym sezonie.

Na luzie potraktował start w turnieju Mateusz Świerczyński: Te mistrzostwa uważam za bardzo udany start, co widać po wynikach. Nie przygotowywałem się specjalnie do tych zawodów, można powiedzieć, że pojechałem na mistrzostwa "z marszu". Jak co roku marzyłem o dwóch złotych medalach i udało się. W zeszłym roku na mistrzostwach w finale gry pojedynczej miałem dużo wyżej postawioną poprzeczkę. W tym roku kontrolowałem przebieg całego meczu od początku do końca. Podczas drugiego meczu finałowego w grze podwójnej mężczyzn razem z Miłoszem Bochatem pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony i bez większych problemów wygraliśmy w dwóch setach.

Do udanych zaliczy swój tegoroczny start na mistrzostwach Weronika Grudzina:  Singiel przebiegał właściwie zgodnie z planem, bez większych problemów. Grałam w MP Młodzieżowców już trzeci, ostatni raz, do tego trenuję w warszawskim ośrodku, więc przegrana z kimś młodszym albo trenującym dużo mniej ode mnie byłaby sporą niespodzianką. Trochę nerwowo było tylko w półfinale w Karoliną Janowską — bardzo dobrze zagrała drugiego seta, a ja po pierwszym łatwo wygranym za bardzo się rozluźniłam. W finale było już na szczęście łatwiej. Bardzo dobrze znam grę Emilii, więc ławto wykorzystałam jej słabe strony. Mikst z Miłoszem był złożony trochę na szybko, miał on grać w parze z Magdą Witek, ale kontuzja uniemożliwiła jej start w mistrzostwach. Na co dzień trenuję singla, więc musieliśmy polegać głównie na umiejętnościach Miłosza, który specjalizuje się w grach podwójnych. Wiedzieliśmy, że jeśli zagramy spokojnie i wykorzystamy nasze mocne strony, to każda para w tym turnieju jest w naszym zasięgu. Największego oporu ze strony przeciwników spodziewaliśmy się w półfinale (Dąbrowski/Gajos), ale ten mecz zagraliśmy bardzo dobrze i udało nam się wygrać dość łatwo. W finale zagraliśmy słabiej niż poprzedniego dnia, ale wynik jest zadowalający.

Złoto powędrowało również w ręce Adrianny Tataj, która była w Białymstoku jedyną reprezentantką klubu UKSB Milenium Warszawa. Ze względu na niedopatrzenie nie wystartowała trójka klubowych kolegów Tataj: Kamil Nasiłowski, Wiktor Krawczyk oraz Maria Kopyt. Złota medalistka tegorocznych MP miała więcej szczęścia — została zgłoszona do startu przez klub swojej deblowej partnerki, Kingi Rogalskiej. Tataj nie spodziewała się, że stanie na najwyższym podium: Na pewno wygrana jest wielką niespodzianką, udało nam się pokonać starsze oraz bardziej utytułowane zawodniczki. Złoty medal cieszy podwójnie, ponieważ udało mi się go zdobyć po nieudanym ubiegłorocznym starcie w mistrzostwach, jestem bardzo zadowolona z poziomu gry,  który utrzymałam w tym sezonie oraz świetnej atmosfery na turnieju. Białystok pokazał po raz kolejny, że nie ma sobie równych w organizacji najważniejszych turniejów w kraju.

Złoto było również zaskoczeniem dla grającej w parze z Tataj Kingi Rogalskiej: Ostatni mecz nie należał do łatwych, obie pary prezentowały podobny poziom gry. Wyszłam na kort w pełni przygotowana, nastawiona na zwycięstwo i  udało się. Gdyby ktoś wcześniej mi powiedział, że zdobędę tytuł mistrzyni Polski, nie uwierzyłabym w to. Jestem szczęśliwa i zmotywowana do dalszej, ciężkiej pracy.

Zobacz również galerie zdjęć półfinałowych autorstwa Agnieszki Pugacewicz oraz finałowych autorstwa Pawła Staręgi na facebooku Badzine Poland.

Wyniki finałów juniorów (19.03)
Singel juniorów
Krzysztof Jakowczuk (UKS Hubal Białystok) – Mateusz Biernacki (UKS Hubal Białystok) 21:13 21:14 (0:32)
Singiel juniorek
Joanna Stanisz (UKS Sokół Ropczyce)- Kamila Morawska (AZS AGH Kraków) 21:9 21:12 (0:23)
Debel juniorów
Aleksander Jabłoński/ Krzysztof Jakowczuk (UKS Hubal Białystok) — Mateusz Biernacki/ Przemysław Szydłowski (UKS Hubal Białystok/ LKS Technik Głubczyce) 21:16 21:13 (0:26)
Debel juniorek
Katarzyna Kutacha/ Joanna Stanisz (UKS Start Widełka/ UKS Sokół Ropczyce) – Magda Konieczna/ Aleksandra Paprzycka (UKS Hubal Białystok/ MKB Lednik Miastko) 21:15 14:21 21:13 (0:40)
Mikst
Robert Mirga/ Kornelia Marczak (LKS Technik Głubczyce/ UKS Plesbad Pszczyna) – Marcin Nowak/ Klaudia Socha (UKS Smecz Bogatynia/ KS Chojnik Jelenia Góra) 21:15 13:21 28:26 (0:43)

Wyniki finałów młodzieżowców (19.03)
Singiel mężczyzn
Mateusz Świerczyński (UKS Orkan Przeźmierowo, 3/4) – Piotr Wasiluk (LUKS Badminton Choroszcz, 2) 21:17 21:15 (0:30)
Singiel kobiet
Weronika Grudzina (MLKS Solec Kujawski, 1) – Emilia Korpus (MLKS Solec Kujawski, 3/4) 21:5 21:11 (0:21)
Debel mężczyzn
Miłosz Bochat/ Mateusz Świerczyński (MLKS Solec Kujawski/ UKS Orkan Przeźmierowo 3/4) — Maciej Dąbrowski/ Dominik Ziętek (UKS Hubal Białystok/ UKS Kometa Sianów, 3/4) 21:18 21:11 (0:21)
Debel kobiet
Kinga Rogalska/ Adrianna Tataj (KS Chojnik Jelenia Góra/ UKSB Milenium Warszawa) — Kinga Haracz/ Paulina Owczarczuk (LKS Technik Głubczyce/ UKS Hubal Białystok) 21:19 5:21 21:19 (0:32)
Mikst
Miłosz Bochat/ Weronika Grudzina (MLKS Solec Kujawski) — Piotr Wasiluk/ Karolina Janowska (LUKS Badminton Choroszcz / UKS Hubal Białystok, 1) 21:15 21:19 (0:26)

Yonex Mistrzostwa Polski Juniorów i Młodzieżowców w Badmintonie, 17-19 kwietnia 2015, Białystok. Zobacz również stronę internetową turnieju, transmisje wideo ze spotkań oraz wyniki meczów.

Fot. © Paweł Staręga (live)

pola

© BadmintonZone.pl | zaloguj