|
2012-08-04,
Londyn
Zhao obala teorię
Chinka Zhao Yunlei (fot.) zdobyła drugi złoty medal podczas Igrzysk w Londynie. Zaprzeczyła tym samym teorii, że obecnie trudno
pogodzić skuteczną grę w dwóch kategoriach. Zhao jest jednak w Londynie wyjątkiem
potwierdzającym regułę. W sobotę dołożyła złoto w deblu do zdobytego w piątek
mistrzostwa w mikście.
Gra podwójna kobiet nie ma tylu entuzjastów co debel mężczyzn. Jednak londyński finał w tej kategorii porwał w drugim secie publiczność. Pierwszą partię Zhao i jej partnerka Tian Qing łatwo doprowadziły do zwycięskiego końca kosztem uroczych Japonek – Mizuki Fujii i Reiki Kakiiwy. Jednak w końcówce drugiego seta Japonki prezentujące z reguły cierpliwą defensywę urozmaiconą w razie nadarzającej się sposobności huraganowym atakiem stawiały skuteczny opór. Zapewne trenerom chińskim stanęły w oczach koszmarne perypetie innych chińskich deblistek podczas Igrzysk w Pekinie. To tam nierozstawiona para japońska Miyuki Maeda i Satoko Suetsuna już w ćwierćfinale sensacyjnie wyeliminowała typowany do złotego medalu żeński debel gospodarzy Yang Wei/ Zhang Jiewen. Wtedy Chinki także rozgromiły rywalki w pierwszym secie, by w końcówce drugiego przegrać na przewagi i rozkleić się w trzecim. Teraz Japonki obroniły trzy lotki meczowe, nie wykorzystując jednej setowej. Jednak Chinkom nie zabrakło zimnej krwi, wykorzystały czwartego meczbola i za chwilę dwukrotna złota medalistka mogła płakać ze szczęścia. Finał debla można odtworzyć w internetowym serwisie TVP. Brązowy medal zdobyły Rosjanki, Waleria Sorokina i Nina Wisłowa. Badminton w Rosji robi postępy, ale ten sukces jest jeszcze nieco na wyrost. Deblistkom Klaudii Majorowej sprzyjało nieoczekiwane szczęście: wyszły z grupy dzięki dyskwalifikacji rywalek (zob. w naszym serwisie Bezwzględna kara i okienko startowe dla uczciwych, 1.08.2012), a potem jedyne trudne dla nich przeciwniczki stanęły na ich drodze tylko w półfinale. Medale rozdano także w singlu kobiet. W finale Chinka Li Xuerui (BWF 3) pokonała w trzech setach klasyfikowaną najwyżej na świecie swoją nieco starszą koleżankę – Wang Yihan. Wang obroniła w drugiej partii dwie lotki meczowe i doprowadziła do trzeciego seta, ale skapitulowała w nim 17:21 po godzinie i 18 minutach gry. Finał singla można odtworzyć w internetowym serwisie TVP. Krótszy, ale dramatyczny w swoim rodzaju był pojedynek o brązowy medal. Trzecia Chinka, Wang Xin, radziła sobie nieźle z Hinduską Sainą Nehwal, ale w końcówce natrafiła na twardy opór rywalki, która broniła kolejne lotki setowe. Przy czwartej z nich Chinka doznała kontuzji kolana. Po przerwie na pomoc medyczną Wang natychmiast wygrała piątego setbola. Na początku drugiego seta Chinka zdobyła punkt, ale jednocześnie straciła zdolność do kontynuowania gry. Hinduska wywalczyła więc brązowy medal pomimo porażki w pierwszym secie. Sobotnie gry rozpoczęły się jednak od półfinałów debla mężczyzn. Najpierw wicemistrzowie olimpijscy i aktualni mistrzowie świata, Cai Yun i Fu Haifeng (ChRL) starli się z niżej notowanymi, ale wyśmienitymi deblistami z Malezji – Koo Kien Keatem i Tan Boon Heongiem. Ten ostatni to aktualny rekordzista świata w szybkości smeczowanej lotki, podczas gdy Fu Haifeng dzierżył ten tytuł wcześniej przez kilka lat. Wydaje się jednak, że Chińczycy dysponują minimalnie większą siła rażenia, a także przewyższają Malezyjczyków w paru innych parametrach gry. Można powiedzieć, że oba duety grają niesamowicie efektowny badminton, ale Chińczycy są ciut bardziej efektywni. W dodatku ta para chińska nie leży zbytnio Koo i Tanowi swoim stylem gry. Mimo to Malezyjczycy byli bliscy doprowadzenia do dogrywki w drugim secie (pierwszego przegrali bardzo wysoko). Jeśli Cai i Fu oglądali następny półfinał, to teoretycznie powinni kibicować Duńczykom – Mathiasowi Boe i Carstenowi Mogensenowi. Zwycięstwo Skandynawów było w interesie Chińczyków, ponieważ ich rywale półfinałowi — Lee Yong Dae i Jung Jae Sung (Korea) — byli zwykle bardzo niewygodnymi przeciwnikami dla Cai i Fu. Sprawy potoczyły się po myśli Chińczyków. Duńczycy nie tylko
wygrali, ale w dodatku mieli prawo się zmęczyć niemal półtoragodzinną, zaciętą trzysetówką.
Zdecydowanymi faworytami niedzielnego finału będą Chińczycy, mający korzystny
bilans dotychczasowych spotkań z Boe i Mogensenem – 6:2. W drugim niedzielnym
finale dojdzie do hitu singlistów: Lee Chong Wei (Malezja, 1) spróbuje się
zrewanżować faworyzowanemu Lin Danowi (ChRL, 2) za wysoka porażkę w Pekinie
cztery lata temu. Oprócz tego zostaną rozegrane dwa mecze o brązowe medale. Będzie to ostatni dzień badmintona na IO w Londynie. Ciekawe, czy Chiny zdobedą komplet złotych medali. Wyniki (4.08.2012)
Gra pojedyncza kobiet Mecz o złoty medal LI Xuerui (ChRL, 3) — WANG Yihan (ChRL, 1) 21:15 21:23 21:17 (1:18) Mecz o brązowy medal Saina NEHWAL (Indie, 4) – WANG Xin (ChRL, 2) 18:21 0:1 skrecz (0:29)
Gra podwójna mężczyzn Półfinały CAI Yun/ FU Haifeng (ChRL, 1) – KOO Kien Keat/ TAN Boon Heong (Malezja) 21:9 21:19 (0:36) Mathias BOE/ Carsten MOGENSEN (Dania, 3) – JUNG Jae Sung/ LEE Yong Dae (Korea, 2) 17:21 21:18 22:20 (1:23)
Gra podwójna kobiet Mecz o złoty medal TIAN Qing/ ZHAO Yunlei (ChRL, 2) - Mizuki FUJII/ Reika KAKIIWA (Japonia, 4) 21:10 25:23 (0:56) Mecz o brązowy medal Waleria SOROKINA/ Nina WISŁOWA (Rosja) - Alex BRUCE/ Michelle LI (Kanada) 21:9 21:10 (0:27) XXX Igrzyska Olimpijskie, 28 lipca-5 sierpnia (badminton), Londyn, Wielka Brytania. Zobacz również: losowanie na stronie BWF, losowanie na stronie tournamentsoftware.com oraz stronę IO w Londynie (badminton), a także wyniki meczów z udziałem Polaków. Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum) jr |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |