2012-07-30, Londyn
Pech Polaków. Empatia Azjatów.
Dramatyczny przebieg miał wtorkowy mecz polskiego debla. Michał Łogosz i Adam Cwalina (fot.) grali swój drugi grupowy pojedynek, przeciwko fantastycznie  prezentującym się w Londynie Tajlandczykom — parze Bodin Issara/ Maneepong Jongjit. 
Choć Azjaci byli odbierani jako najsłabsi w piekielnie trudnej grupie, do której trafili Biało-czerwoni (obok wicemistrzów świata, Koreańczyków Ko/ Yoo i brązowych medalistów MŚ, Indonezyjczyków Ahsan/ Septano), od początku Igrzysk grali jak natchnieni. Pokonali obydwie pary, który gościły na podium mistrzostw świata. I to w dwóch setach, wydawać by się mogło — bez najmniejszego trudu. Problemy dla tajlandzkiej pary rozpoczęły się dopiero w poniedziałek, kiedy przyszło im zmierzyć się z Łogoszem i Cwaliną.
Nasi debliści byli od początku IO w świetnej dyspozycji. W sobotę zagrali piękny mecz przeciwko Koreańczykom, urywając czwartej parze w Londynie set. Niestety, spotkanie przemilczane zostało przez większość rodzimych mediów, nie można go również odtworzyć (jako jedynego spośród sobotnich meczów polskich badmintonistów) w internetowym serwisie TVP
W poniedziałek Łogosz i Cwalina nie sprawili zawodu swoim fanom. Od początku spotkania z tajlandzką parą Bodin Issara/ Maneepong Jongjit można było oglądać badminton najwyższej próby. Po wygranej w pierwszym secie i porażce w drugim przyszedł czas na ostateczne rozstrzygnięcie. Niestety, w końcówce trzeciego seta, przy stanie 15:16, po dynamicznym wypadzie do siatki, Gigi pada kontuzjowany na kort. Zaczynają się rozgrywać sceny mrożące krew w żyłach. Łogosz dosłownie zwija się z bólu. Adam Cwalina bezradnie pochyla się nad swoim deblowym partnerem, na stronę Polaków przechodzą również wstrząśnięci przeciwnicy. Do lekarza, który za moment wbiega na kort, Gigi wykrzykuje: Achilles.
Niebywała była postawa Tajlandczyków podczas całego wypadku. Jeden z nich pochylił się nad Gigim, przyciskając głowę Polaka do swojej piersi, ściskając serdecznie jego dłoń. W tym samym czasie drugi starał się pocieszyć Cwalinę.
Po dłuższej chwili załamany Łogosz zostaje zwieziony na wózku z kortu. Polacy przegrywają z kontuzją. Wkrótce oddają również walkowerem mecz przeciwko Indonezyjczykom Ahsan/ Septano. To dla nich koniec IO w Londynie.
Wypadek Łogosza spowodował, że o polskim badmintonie zrobiło się głośno. O parze deblowej przypomniał sobie również prezes PZBad, Marek Krajewski, który w wywiadzie dla Sport.pl stwierdził: Wielka szkoda, że tak potoczyły się losy naszego debla, który na igrzyskach grał bardzo dobrze. Trafiliśmy do bardzo trudnej grupy, a mimo to toczyliśmy wyrównane pojedynki z bardziej utytułowanymi rywalami. Gdyby nie kontuzja Michała w trzecim secie to wszystko mogło się wydarzyć.
Maneepong Jongjit ubolewał nad wypadkiem Łogosza, życząc mu szybkiego powrotu do zdrowia. Wyrażał również uznanie dla taktyki, którą obrali Polacy — niskich, szybkich uderzeń, które miały podczas całego meczu wybijać tajlandzką parę z rytmu.
Życzenia szybkiego powrotu do zdrowia zamieściła na swojej stronie również europejska federacja Badminton Europe.

Michał Łogosz/ Adam Cwalina — Bodin Issara/ Maneepong Jongjit 21:14 13:21 15:17 skrecz 

XXX Igrzyska Olimpijskie, 28 lipca-5 sierpnia (badminton), Londyn, Wielka Brytania. Zobacz również: losowanie na stronie BWF, losowanie na stronie tournamentsoftware.com oraz stronę IO w Londynie (badminton), a także wyniki meczów z udziałem Polaków. 

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

pola

© BadmintonZone.pl | zaloguj