2014-08-28, Kopenhaga
Czarny czwartek dla Duńczyków

Mistrzostwa Świata w Kopenhadze wkraczają w fazę ćwierćfinałową. To nie był dobry dzień dla gospodarzy turnieju. Na siedem pojedynków przegrali aż pięć. Odpadły m.in. duńskie gwiazdy – Jan O. Jørgensen oraz Christinna Pedersen i Kamilla Rytter-Juhl.

To nie tak miało być. Jan O. Jørgensen miał tu zdobyć medal. Najlepiej złoty. Ostatnio imponował wysoką formą. Gazety rozpisywały się o duńskim graczu niemal codziennie. Niestety – medalu nie będzie. Światowej rakiecie nr 3. podczas meczu z Chou Tien Chenem już w pierwszym secie, przy stanie 2:1, strzeliło coś w kolanie. Pierwszego seta Duńczyk gładko przegrał 9:21, w drugim próbował jeszcze interwencji medycznej, niestety, nie udało się, przy stanie 4:9 Jan oddał mecz z powodu kontuzji kolana. Szkoda tym większa, że Jan grał z Chou Tien Chenem wielokrotnie i tylko raz stracił seta.

Przegrały również główne faworytki do medalu – Christinna Pedersen/ Kamilla Rytter-Juhl. Wydawać by się mogło, że sporym zaskoczeniem jest porażka Dunek (nr 2) z niżej notowanymi Indonezyjkami (nr 10) Nityą Krishindą Maheswari i Greysią Polii 15:21, 19:21. Jednak duńskie zawodniczki już od czterech lat nie potrafią znaleźć sposobu na rywalki. Na cztery dotychczasowe pojedynki Dunki przegrały wszystkie mecze z tą parą.

Odpadli dziś także: Line Damkjaer Kruse/ Marie Roepke w deblu kobiet, Hans-Kristian Vittinghus w męskim singlu oraz Anders Kristiansen/ Julie Houmann w mikście.

Imponują za to formą Mathias Boe/ Carsten Mogensen oraz Joachim Fischer Nielsen/ Christinna Pedersen. Nikt w Danii nie wyobraża sobie, żeby te pary mogły zostać bez medalu.

Z Europejczyków grają jeszcze: rewelacyjna Carolina Marin z Hiszpanii, która dziś znakomicie poradziła sobie z wyżej notowaną Chinką Wang Yihan. Tym razem Hiszpanka zrewanżowała się rywalce za tegoroczną porażką w All England. Marin wygrała jeszcze wyżej – 21:9 21:12.

Honoru Danii w grach singlowych broni ten najmłodszy, 20-letni Victor Axelsen (fot.), który w następnej rundzie zmierzy się z pogromcą swojego kontuzjowanego rodaka — Chou Tien Chenem.

Tytułu mistrzyni świata nie obroni natomiast Ratchanok Intanon (Tajlandia), która dość nieoczekiwanie przegrała z Minatsu Mitani z Japonii 21:8 12:21 18:21.

Ciekawe za to jest, że w ćwierćfinale znalazł się będący „dopiero” 37. rakietą świata Eric Pang z Holandii. Nota bene, dobrze znamy kibicom z Danii, gdyż ostatnio grywał w duńskiej lidze. Pang skorzystał z tego, że we wcześniejszej fazie turnieju walkowerem oddał swój mecz nr 4 MŚ, Japończyk Kenichi Tago. Dzięki temu Holender miał „łatwiejszą”drabinkę. W kolejnych rundach Eric Pang poczynał sobie całkiem nieźle. To na pewno największe zaskoczenie kopenhaskich ćwierćfinałów. Prawdziwy sprawdzian dla niego już jutro. Zmierzy się on z Tommy Sugiarto – nr. 5 zawodów.

Li Ning BWF World Championships 2014, 25-31 sierpnia 2014, Kopenhaga (Dania). Zobacz wyniki meczów, a także wyniki Polaków w serwisie tournamentsoftware.com oraz bezpośrednie transmisje z kortu telewizyjnego na kanale BWF w serwisie YouTube.

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

Magdalena Kojder

© BadmintonZone.pl | zaloguj