|
2014-04-16,
Greve
Wacha przegrywa w walce o brąz
Liga duńska dobiegła końca. Drużyna z Greve, w której gra Przemek Wacha, uległa w meczu o 3. miejsce zespołowi z Solrød Strand. — Jestem jednak zadowolony, jak zaprezentowałem się w całym sezonie. Nie sądziłem, że uda mi się wygrać tyle meczów - mówi nam Wacha. Co teraz? Francja i może...mikst.
Przemek Wacha w lidze duńskiej grał w singla. Jak już wspominaliśmy, nieco z przypadku. Przez cały sezon Wacha deklarował, że to był dla niego dobry trening, choć singla nie trenuje i niekiedy tego treningu singlowego brakowało. W lidze duńskiej rozegrał od września ubiegłego roku 14 spotkań, wygrał 9. - Myślałem, że wygram 3, może 4 mecze. Jestem zadowolony, że było ich aż 9. Szczęśliwie także nie złapałem żadnej kontuzji, bo przy takim mocnym graniu wszystko mogło się zdarzyć - mówi nam Wacha. W ostatnim meczu, tym najważniejszym, nieco zabrakło. Wacha przegrał swój mecz z Rasmusem Fladbergiem — 21-11 14-21 15-21 jednak Fladberg pokazał się ostatnio z dobrej strony. Podczas ostatniego Polish Open grał w finale. Zwycięstwo Przemka było blisko. Zadecydowały ostatnie lotki III seta... szkoda tylko, że karty rozdawali głównie sędziowie. Przy stanie 13-15 podjęli bardzo kontrowersyjną decyzję, zamiast 14:15 zrobiło się 13:16, a nasz zawodnik dostał od sędziego ostrzeżenie. Ta sytuacja wyprowadziła z równowagi Wachę na tyle, że nie "wrócił" już do meczu. Za chwilę w pasjonującym spotkaniu przegrał męski debel i Greve przegrało cały mecz 2-4. Klub z Greve nie obronił zatem trzeciej pozycji sprzed roku. Warto jednak tutaj podkreślić, że — jak to zwykle bywa w lidze duńskiej — cudowny spektakl stworzyli kibice. Przybyli tłumnie na mecz o brązowy medal ligi, całymi rodzinami. Były szaliki, serpentyny, trąbki, bębny. Takie obrazki aż miło oglądać. Zwłaszcza radość kibiców po końcowej wygranej . To dla tych z Solrød. Ci z Greve dumni byli z Christinny Pedersen (fot.), która odebrała w trakcie środowego meczu nagrodę dla najlepszej zawodniczki z Europy (nie mogła być obecna podczas Europejskiej Gali Nagród, ponieważ brała w tym czasie udział w turnieju w Azji). A jakie ma plany Wacha na najbliższy sezon? Zapytaliśmy go po meczu, czy planuje nadal grać w lidze duńskiej. - Raczej nie. W przyszłym sezonie najprawdopodobniej będę grał w lidze francuskiej — na pewno debla i może...miksta — podsumowuje Wacha. Ligę duńską wygrał zespół Team Skælskør-Slagelse, po raz trzeci z rzędu. W finale zaskakująco łatwo pokonali Skovshoved 4-2. Mecz o 3. miejsce. Greve-Solrød Strand 2:4 Mikst — Mikkel Delbo Larsen/ Christinna Pedersen — Theis Christiansen/ Lena Grebak 21:14 21:12 Irina Amalie Andersen-Sandra-Maria Jensen 10:21 14:21 Joachim Persson-Emil Holst 11:21 21:15 13:21 Przemyslaw Wacha — Rasmus Fladberg 21:11 14:21 15:21 Rikke Søby Hansen/ Kamilla Rytter Juhl — Amanda Madsen/ Joan Christiansen 21:18 21:7 Rasmus Mangor Andersen/ Mikkel Elbjørn Larsen — Mads Pedersen/ Niclas Nøhr 19:21 21:19 15:21 Fot. © Magdalena Kojder (live) Magdalena Kojder |
|
| © BadmintonZone.pl | zaloguj | |