2018-02-10, Aarhus
Rozczarowujące mistrzostwa Danii
Słaba obsada, nuda i powrót Fishera — tak w skrócie wyglądały mistrzostwa Danii rozgrywane w miniony weekend.

W ostatni weekend w Aarhus rozegrano Mistrzostwa Danii w badmintonie. Niestety, ale nie było czego oglądać. Może dwa czy trzy pojedynki zasługują na uwagę. Resztę trzeba pominąć milczeniem.
 
Czemu rozczarowujące mistrzostwa?

Przede wszystkim w tegorocznych mistrzostwach nie zagrało wielu duńskich badmintonistów. Wielcy nieobecni to: Viktor Axelsen, Jan. O. Jorgensen (ten po długiej nieobecności pojawi się w Kazaniu), Christinna Pedersen (kontuzja) i Kamilla Rytter Juhl, Mathias Christansen, David Daugaard (choroba), Mads Pieler Kolding (grypa), Mads Conrad Petersen. W finale poddali mecz natomiast Mathias Boe/ Carsten Mogensen. 
Ponadto zdecydowano, żeby w każdej z grze, w drabince na 32 miejsca umieścić jedynie 20 osób/par.

To spowodowało, że rozstawieni z pierwszymi czterema numerami musieli zagrać tylko jeden mecz, żeby zapewnić sobie co najmniej brązowy medal. Mając takie zaplecze zawodnicze to na pewno wielka szkoda. Być może postanowiono oszczędzić nieco gwiazdy, które dopiero co wróciły z turniejów w Azji, by za chwilę ruszyć do Kazania na kolejne zawody. Ale na pewno stracili na tym kibice.

Sportowo bez większych zmian. W singlach górą faworyci, drugi rok z rzędu tytuł zdobyli Anders Antonsen (fot.) i Mette Poulsen.
 
Finał miksta to było naprawdę ciekawe widowisko. Wgrze mieszanej, pod nieobecność pary Pedersen/Christiansen, triumfowali Niclas Nøhr i Sara Thygesen (ta wygrała także drugi raz w deblu), dla których to pierwszy tytuł mistrzów Danii w mikście.

Podobnie jak dla pary Anders Skaarup Rasmussen, Kim Astrup Sørensen. Ich wygrana to "zasługa" Mathiasa Boego i Carstena Mogensena, którzy nie przystąpili do meczu z powodu kontuzji biodra Boe. Do dość ciekawej sytuacji doszło w półfinale debla mężczyzn. Mathias Boe próbował poddać mecz przeciwko N. Nohr/ K. Antonsen przy stanie 1:0 w setach i 20:12, wiedząc, że najprawdopodobniej nie będzie w stanie zagrać w spotkaniu finałowym. Fizjoterapeuta wezwany na kort uznał jednak, że spróbuje kontuzjowanego Boego "postawić na nogi" następnego dnia. Nie udało się. Mecz finałowy rywale wygrali walkowerem.

Przed mistrzostwami kraju emocjonowano się dość mocno w Danii powrotem Joachima Fishera Nielsena. Duńczyk rozegrał swój pierwszy turniej po ciężkiej kontuzji stopy. Jak może niektórzy pamiętają, podczas sierpniowych mistrzostw świata w Glasgow doznał kontuzji podczas meczu mikstowego. Następstwem było utrata partnerki, wyrzucenie z kadry i brak większych perspektyw ze względu na wiek. Ale Joachim Fisher Nielsen się nie poddał, wrócił do gry, dosłownie i w przenośni. Na mistrzostwach Danii zdobył brązowy medal w deblu, wspólnie z Frederikiem Colbergiem. Niewiele brakowało, by zagrał w finale, gdyż półfinał przegrali panowie w trzech setach. Ale najważniejsze: Fisher znalazł w końcu partnerkę mikstową. O czym poinformujemy w oddzielnym tekście.
Wyniki finałów (10.02.2018)
Maiken Fruergaard Sørensen/ Sara Thygesen -Julie Finne-Ipsen/ Rikke Søby Hansen 21:10 22:20, Mette Poulsen — Mia Blichfeldt 23:21 19:21 21:11, Anders Antonsen — Hans-Kristian Solberg Vittinghus 21:10 21:17, Niclas Nøhr/ Sara Thygesen — Mathias Bay-Smidt/ Alexandra Bøje 21:6 15:21 21:13, Anders Skaarup Rasmussen/ Kim Astrup Sørensen — Carsten Mogensen/ Mathias Boe — walkower.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

Magdalena Kojder

© BadmintonZone.pl | zaloguj